Bundesliga: cenne 3 punkty dla Eintrachtu
Autor/Creative Commons

Bundesliga: cenne 3 punkty dla Eintrachtu

  • Dodał: Hubert Dondalski
  • Data publikacji: 07.02.2021, 16:18

Już przed startem spotkania można było spodziewać się jednego – to będzie dobre widowisko. Tak też było. Po świetnym spotkaniu Eintracht Frankfurt pokonał 1:3 TSG 1899 Hoffenheim i awansował na 4. miejsce tabeli Bundesligi, wyprzedzając Bayer Leverkusen. Fantastyczne zawody zanotował Filip Kostić, który wpisał się na listę strzelców i asystował przy dwóch bramkach swojej drużyny.

 

Obu drużynom zależało w tym meczu na zwycięstwie – w przypadku wygranej, Hoffenheim awansowało do pierwszej dziesiątki Bundesligi, natomiast Eintracht walczył o awans do pierwszej czwórki. Pierwsze 5 minut spotkania na PreZero-Arena zostały zdominowane przez drużynę z Frankfurtu. I jedni i drudzy rozgrywali spokojnie swoje akcje i czekali na dogodny moment do ataku. Takowy moment przytrafił się piłkarzom Hüttera. W 15. minucie Younes powalczył o piłkę, następnie posłał ją na lewe skrzydło. Tam dzieło dokończył Filip Kostić, który pięknym strzałem w prawy dolny róg bramki pokonał Baumanna.

 

Wieśniaki nie grali źle – po straceniu bramki ruszyli na rywala i przytłamsili Eintracht atakami oraz pressingiem, ale brakowało im ostatniego podania. Goście zaś imponowali spokojem i stylem wychodzenia z opresji. W 32. minucie udało im się nawet wpakować piłkę do bramki po raz drugi, lecz doświadczony Japończyk Kamada był na spalonym. Od tego momentu to gracze Eintrachtu kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, nie dopuszczając rywali pod własne pole karne. Mimo to nie zdołali podwyższyć prowadzenia i druga połowa dobiegła końca.

 

Sebastian Hoeneß postanowił zaryzykować i już na początku drugiej połowy przeprowadził dwie zmiany, a jedna z nich okazała się strzałem w sedno. W 47. minucie spotkania Bebou przeprowadził fantastyczną, indywidualną akcję w polu karnym Orłów i pięknym, mocnym strzałem pokonał Kevina Trappa. To się nazywa wejście smoka! Po tym golu mecz otworzył się nam na dobre i obie ekipy ruszyły do ofensywy, konstruując bardzo dobre okazje na zdobycie prowadzenia w tym spotkaniu. W dzisiejszym meczu Eintracht był bardzo groźny ze stałych fragmentów gry, co przyniosło pozytywny rezultat. W 62. minucie piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Kostić, a N'Dicka fantastycznym szczupakiem pokonał Baumanna. Dwie minuty później Orły ruszyły z kontratakiem, a niezwykle aktywny w tym meczu Kostić zaatakował lewą stroną boiska, dośrodkował w pole karne, a André Silva celnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce rywali. Dwa szybkie, celne ciosy i gospodarze na łopatkach.

 

Po tych dwóch bramkach obie drużyny znacznie zmniejszyły tempo – goście spokojnie rozgrywali piłkę, wiedząc, że mają bezpieczne prowadzenie, natomiast po gospodarzach można było zobaczyć, iż nie potrafią się otrząsnąć po szybkiej stracie dwóch bramek. Nie sprzyjał im również fakt, że po każdej  nieudanej próbie ataku, Eintracht ruszał z groźnymi kontrami i gdyby nie dyspozycja Baumanna, prowadzenie drużyny z Frankfurtu mogło być znacznie większe. Wynik nie uległ zmianie i sędzia Daniel Siebert zakończył to spotkanie. Eintracht Frankfurt kontynuuje fantastyczną passę i wskakuje na 4. miejsce tabeli Bundesligi. 

 

TSG 1899 Hoffenheim – Eintracht Frankfurt 1:3 (0:1)

Bramki: Bebou 47' - Kostić 15’, N'Dicka 62', Silva 64'

TSG 1899 Hoffenheim: Baumann – Richards, Vogt, Posch (83' Dabbur) – Gacinovic (46' Kadeřábek), Samassekou (70' Grillitsch), John, Rudy, Baumgartner (46' Bebou) – Belfodil, Kramaric

Eintracht Frankfurt: Trapp – Tuta, Hinteregger, N’Dicka – Durm (84' Toure), Sow, Hasebe (73' Jović), Kostic – Kamada (83' Zuber), Silva (89' Ilsanker), Younes (73' Rode)

Żółte kartki: Hinteregger 42’, Younes 56', Tuta 88'

Sędzia: Daniel Siebert

Hubert Dondalski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Szczecińskim. Od dziesięciu lat w toksycznym związku z Arsenalem. Fanatyk esportu.