Lekkoatletyka: kolejne polskie minima na HME w Toruniu
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Lekkoatletyka: kolejne polskie minima na HME w Toruniu

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 07.02.2021, 20:54

Niespełna miesiąc pozostał lekkoatletom do najważniejszych zawodów sezonu – Halowych Mistrzostw Europy. To intensywny czas zbierania minimów. Cieszy nas to, że polscy reprezentanci „królowej sportu” licznie osiągają wyniki, które dają im przepustkę, by wystartować w Toruniu.

 

Przed kończącym się dziś tygodniem, według minimów PZLA, pewne miejsce na Halowych Mistrzostwach Europy w Toruniu dzięki spełnieniu minimum mieli zapewnione: Paweł Wiesiołek (siedmiobój), sztafety 4x400 metrów, Artur Noga i Damian Czykier (60 metrów przez płotki), Marcin Lewandowski (3000 metrów), Remigiusz Olszewski, Przemysław Słowikowski, Dominik Kopeć, Anna Kiełbasińska i Marika Popowicz-Drapała (wszyscy 60 metrów). W Toruniu mieliśmy już też możliwość wystawienia pięcioboistki, ale to nazwisko ma zostać ogłoszone dopiero po Mistrzostwach Polski.

 

Pierwsza poważna okazja do uzyskania kolejnych minimów nastąpiła w Ostrawie. Na wtorkowym mityngu zameldowała się spora grupa Polaków. To właśnie na Słowacji cel zapewnienia sobie udziału w Toruniu zrealizowała Pia Skrzyszowska, już w eliminacjach na 60 metrów przez płotki notując czas 8,13. W finałowym biegu młoda Polka jeszcze wyśrubowała ten wynik i rezultatem 8,02 uzyskała rekord życiowy. Z minimum na HME mógł też się cieszyć Mateusz Borkowski. Wymagany czas 1:48,20 został przez młodego Polaka pobity o ponad sekundę (1:47,17). W samym biegu średniodystansowiec zajął 4. miejsce, a triumfował Jamie Webb – 1:46,45. Na Słowacji świetnie spisał się też Dominik Kopeć, który dwukrotnie pobiegł 60 metrów w identycznym czasie 6,67, wyrównując rekord życiowy i w całym mityngu zajmując drugie miejsce. Bez minimum, ale za to z czwartym rezultatem list światowych wyjeżdżał z Ostrawy Adrian Świderski, który w trójskoku osiągnął 16,67, podczas gdy minimum na zawody w Toruniu wynosi 16,95.

 

Polscy lekkoatleci mieli też bardzo intensywny weekend na zawodach zagranicznych. W piątek Robert Sobera podczas mityngu w Berlinie niespodziewanie pokonał swojego rodaka Piotra Liska wynikiem 5,52 zajmując 4. miejsce (więcej o mityngu TUTAJ). Na kolejne minima polskich lekkoatletów musieliśmy czekać do soboty. Na polskiej ziemi przedstawiciele królowej sportu rywalizowali w Toruniu i Spale, a wartościowe wyniki naszych reprezentantów padły też we francuskim Metz (więcej o wynikach tych mityngów TUTAJ).

 

W niedzielę dość uważnie można było obserwować dwie lekkoatletyczne areny – w Talinnie oraz Dortmundzie. W stolicy Estonii o jak najlepszy wynik w pięcioboju rywalizowała młoda Adrianna Sułek i trzeba przyznać, że dla Polki był to bardzo dobry start. Zaczęła od 8,51 na 60 metrów przez płotki, później uzyskała wyrównanie rekordu życiowego w hali w skoku wzwyż (1,83). Słabsza konkurencja Polki – pchnięcie kulą skończyło się rezultatem 12,35, w skoku w dal Sułek przekroczyła 6 metrów (6,04), a zawody zakończyła biegiem w czasie 2:17,01 na 800 metrów. W sumie Polka uzyskała 4442 punkty, co jest 3. wynikiem pięciobojowym w 2021 roku w Europie. Kwalifikację na HME uzyska co najmniej 5 najlepszych Europejek w tym sezonie, ale Polska może skorzystać jeszcze z „dzikiej karty”. Biorąc pod uwagę, że Sułek legitymuje się trzecim wynikiem w Europie, a inna specjalistka od wieloboju Paulina Ligarska znajduje się na 4. lokacie, w Toruniu jest szansa na dwie Polki.  Minimum na HME w Toruniu wypracował też Adam Kszczot. Polak na bardzo zaciętej końcówce biegu na 800 metrów w Dortmundzie przegrał o 0,01 sekundy z Andreasem Kramerem, uzyskując czas 1:47,65.

Radosław Kępys – Poinformowani.pl

Radosław Kępys

Mam 30 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.