NBA: 76ers zatrzymują Kings, kolejne zwycięstwo Jazz oraz problemy Nets
All-Pro Reels/Wikimedia Commons

NBA: 76ers zatrzymują Kings, kolejne zwycięstwo Jazz oraz problemy Nets

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 10.02.2021, 09:00

Ostatniej nocy w najlepszej koszykarskiej lidze świata odbyło się siedem spotkań. Wiele emocji mieliśmy w Sacramento, gdzie "gorący" Kings podejmowali 76ers, ale również w starciu na szczycie pomiędzy Utah Jazz a Boston Celtics. Po raz kolejny zawiedli Brooklyn Nets, tym razem przeciwko Detroit Pistons.

 

Pierwszym spotkaniem nocy był właśnie mecz w Little Caesars Arena, znajdującym się w Detroit. Tłoki po fatalnym początku sezonu zaczęły powoli odbijać się od dna, dzięki czemu dogonili w tabeli Wizards oraz Timberwolves. Z kolei Brooklyn, który świetnie wszedł w rozgrywki, ma przeróżne problemy w ostatnich grach. Po wykluczeniu z gry Duranta drużyna przegrała z Raptors oraz 76ers, a dzisiaj mierzyli się z ostatnimi w lidze Pistons. Niespodziewanie to gospodarze lepiej weszli w mecz, już w pierwszej kwarcie osiągając dwucyfrową przewagę, a po trzech minutach drugiej odsłony różnica zwiększyła się do nawet dwudziestu oczek. Detroit od tego czasu mogło spokojnie kontrolować grę i ani razu nie pozwoliło Nets na objęcie prowadzenia, czy nawet wyrównanie. Głównym atutem Tłoków w wygranym spotkaniu była na pewno świetna skuteczność w rzutach zza łuku, które trafiali na 45% skuteczności oraz bardzo dobra gra lidera drużyny - Jeramiego Granta. Skrzydłowy zdobył 32 punkty, 5 zbiórek oraz 4 asysty trafiając 11/19 rzutów z gry.

 

Meczem dwóch aspirujących do miana kandydatów do tytułu drużyn był pojedynek w Salt Lake City, gdzie Utah Jazz podejmowali Boston Celtics. Prowadzeni przez Jaylena Browna (33pkt, 8zb) goście od początku prezentowali dobrą koszykówkę i osiągnęli kilkupunktowe prowadzenie. Gospodarze nie pozwolili im jednak na rozpędzenie się i bardzo szybko wyrównali stan spotkania, a nawet objęli prowadzenie pod koniec pierwszej połowy. Trzecia kwarta to popisy strzeleckie Donovana Mitchella oraz Bojana Bogdanovica, którzy zdobyli odpowiednio czternaście oraz dziewięć punktów, a Utah odskoczyła Bostonowi na ponad dziesięć oczek. Goście nie byli w stanie zmniejszyć tej różnicy w ostatniej odsłonie i Jazz zanotowali piąte kolejne zwycięstwo, tym razem 122:108. Bohaterem spotkania był niewątpliwie Donovan Mitchell, który swoje 36 punktów zdobył na skuteczności 12/23 z gry, trafiając przy tym sześć prób zza łuku. Dodatkowo rozdał również 9 asyst, a także zablokował 2 rzuty przeciwników.

 

W ostatnim spotkaniu nocy Sacramento Kings podejmowali w Golden 1 Center lidera konferencji wschodniej, Philadelphie 76ers. Gospodarze odnaleźli w ostatnim czasie sposób na swoją grę, dzięki czemu wygrali cztery kolejne mecze i awansowali do czołowej ósemki w konferencji zachodniej. Starcie przeciwko 76ers od początku nie układało się jednak po ich myśli, gdyż to goście przez długi czas prowadzili grę. W drugiej kwarcie sytuacja została jednak odwrócona, dzięki fantastycznej grze Buddy'ego Hielda oraz młodziutkiego Tyrese'a Haliburtona. Buddy atakował rywali rzutami zza łuku, zdobywając czternaście punktów w tej odsłonie, a tegoroczny debiutant uzbierał w tej kwarcie swoje wszystkie piętnaście oczek, co pozwoliło Kings wygrać pierwszą połowę. Niewielka przewaga utrzymywała się do połowy czwartej kwarty, kiedy to od stanu 91:95 dla gospodarzy zrobiło się 112:104 dla przyjezdnych. Odpowiedzialność na swoje barki wzięli Tobias Harris oraz Joel Embiid, a wypracowana przewaga wystarczyła do wygrania wyjazdowego spotkania i przerwania serii przeciwnika. Najlepszym koszykarzem meczu był środkowy Philly - Joel Embiid. Kameruńczyk zdobył 25 punktów, 17 zbiórek oraz 6 asyst. Dodał do tego również po dwa przechwyty oraz bloki i umocnił swoją kandydaturę na MVP sezonu zasadniczego.

 

Komplet wyników minionej nocy:

Detroit Pistons - Brooklyn Nets 122:111 (38:26, 25:28, 31:32, 28:25)

Miami Heat - New York Knicks 98:96 (27:25, 30:30, 19:27, 22:14)

New Orleans Pelicans - Houston Rockets 130:101 (30:25, 33:25, 29:31, 38:20)

San Antonio Spurs - Golden State Warriors 91:114 (26:28, 24:22, 20:36, 21:28)

Utah Jazz - Boston Celtics 122:108 (24:27, 24:20, 42:32, 32:29)

Portland Trail Blazers - Orlando Magic 106:97 (31:19, 19:24, 34:30, 22:24)

Sacramento Kings - Philadelphia 76ers 111:119 (32:42, 39:24, 20:21, 20:32)

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.