Liga Mistrzów: Verva Warszawa odpada z turnieju! Zabrakło czterech punktów!
fot. Inga Świetlicka

Liga Mistrzów: Verva Warszawa odpada z turnieju! Zabrakło czterech punktów!

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 11.02.2021, 22:41

Po meczu pełnym zwrotów akcji Verva Warszawa Orlen Paliwa przegrała z rosyjskim Kuzbass Kemerowo 2:3. Decydujący okazał się tie-break, w którym warszawianie zostali rozgromieni 5:15, nie osiągając bariery 9. punktów, dających im awans do ćwierćfinałów rozgrywek. Tym samym podopieczni Andrei Anastasiego zakończyli swój udział w Lidze Mistrzów na fazie grupowej.

 

W kończącym rywalizację w grupach turnieju siatkarze Vervy pokazali się z bardzo dobrej strony. Na inaugurację warszawianie wygrali 3:0 z belgijskim Knack Roeselare, a póżniej po emocjonującym tie-break'u pokonali gospodarzy z Leo Shoes Modena 2:3. Pojedynek z Kemerowem miał zadecydować o tym, kto ostatecznie znajdzie się w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów.

 

Mecz lepiej rozpoczęli warszawianie, którzy po serii udanych zagrywek Bartosza Kwolka odskoczyli na 6:3. Siatkarze z Kemerowa popełniali sporo prostych błędów, a podopieczni Andrei Anastasiego nie zawodzili w ataku. Na skrzydle nie do zatrzymania był Bartosz Kwolek, który wciąż obijał blok rywali. Rosjanie zdołali jednak odrobić straty po atomowych uderzeniach Evgeny Sivozheleza z pola serwisowego– 12:12. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, a zawodnicy obu zespołów pewnie kończyli swoje pierwsze akcje. Podopieczni Alexeya Verbova zmienili Polaków na prowadzeniu w decydującej fazie seta po dotknięciu siatki przez Piotra Nowakowskiego – 18:19. Niedługo później środkowy Vervy nadział się na wysoki blok Mikhaila Shcherbakova – 20:22. Warszawianie zdołali wyrównać i wyjść na ponowne prowadzenie po skutecznych kontrach Igora Grobelnego – 23:22. W końcówce przyjmujący nie zdołał jednak sforsować „muru" postawionego przez Ivana Zaytseva, wskutek czego polski zespół przegrał 23:25.

 

Druga odsłona rozpoczęła się od skutecznego bloku Igora Kobzara i dwupunktowego prowadzenia rosyjskiego zespołu – 1:3. Straty „Stołecznych" odrobił jednak Igor Grobelny, rewanżując się za „ścianę" postawioną w końcówce poprzedniej partii – 6:6. Podczas gdy Polacy grali stabilnie, siatkarze zza wschodniej granicy falowali i po znakomitych momentach notowali serię nieudanych akcji. Jedna z nich przydarzyła się Rosjanom przy stanie 10:9. Wówczas dopadła ich prawdziwa niemoc w ataku, którą wykorzystali rywale. Dwa punktowe bloki Michała Superlaka i Igora Grobelnego oraz autowe uderzenie Ivana Zaytseva przełożyły się na prowadzenie Polaków 14:10. Podopieczni Alexeya Verbova zdołali zbliżyć się do warszawian na dwa „oczka" po bloku Petara Krsmanovicia – 18:16, ale Verva szybko odzyskała wysokie prowadzenie po bezbłędnych kontratakach Bartosza Kwolka – 22:18. Ostatecznie warszawianie pewnie wygrali 25:21 po błędzie serwisowym Alexandra Markina.

 

W trzeciej partii ponownie pierwsi inicjatywę przejęli zawodnicy z Kemerowa – 1:4. Kolejne autowe ataki Ivana Zaytseva sprawiły jednak, że ich przewaga szybko stopniała – 5:5. Tym razem mylili się również warszawianie, wskutek czego tablica wyników znów pokazała czteropunktowe prowadzenie Rosjan – 6:10.  Od tej pory podopieczni trenera Verbova dominowali coraz bardziej i nie rozdawali częstych „prezentów". Polacy mieli natomiast problem z przedarciem się przez ich wysoki blok, a sami nie potrafili stworzyć zagrożenia żadnym elementem gry. W efekcie przegrali po secie bez większej historii 18:25 po udanym ataku Ivana Zaytseva.

 

W czwartym secie siatkarze Vervy wrócili do dobrej gry i nie dawali przeciwnikom dużego pola do popisu. Znakomite zagrywki Trinidada de Haro oraz pewne ataki jego kolegów dały drużynie trzypunktowe prowadzenie – 7:4. Na półmetku zespół z Kemerowa zbliżył się do Polaków na dwa „oczka" – 11:9. Podopieczni Andrei Anastasiego zdołali jednak utrzymać prowadzenie, a następnie zwiększyć je do pięciu punktów – 17:12 po skutecznych kontratakach Bartosza Kwolka. Pojedyncze przebłyski nie pozwoliły Rosjanom odrobić strat. W efekcie partia zakończyła się wynikiem 25:19 dla Vervy po autowym ataku Alexandra Markina. W ostatniej akcji seta urazu doznał jednak lider warszawian w dzisiejszym spotkaniu - Bartosz Kwolek, który został zniesiony z boiska przez kolegów.

 

Ostatecznie jednak reprezentant Polski wystąpił w tie-break'u, w którym od początku dominowali siatkarze z Kemerowa. Niebywała seria Ivana Zaytseva dała Rosjanom sześć „oczek" z rzędu. Podopiecznych trenera Anastasiego dopadła niemoc w każdym elemencie gry. Proste błędy pogrążały warszawian z każdą piłką coraz bardziej – 2:11. Ostatecznie polski zespół został rozgromiony 5 :15 i stracił szansę na awans do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów CEV.

 

 

Verva Warszawa Orlen Paliwa – Kuzbass Kemerowo 2:3 (23:25, 25:21, 18:25, 5:15)