Liga Mistrzów: podsumowanie ostatniego dnia fazy grupowej

  • Dodał: Enwer Półtorzycki
  • Data publikacji: 11.02.2021, 23:50

W czwartkowe popołudnie fazę zasadniczą Ligi Mistrzów kończyły zespoły z grup B, C, D i E. Nie brakowało w nich emocji, gdyż walka toczyła się nie tylko o pierwszą pozycję. Ważne było znalezienie się wśród trzech najlepszych drużyny z drugich miejsc, co również dawało bezpośredni awans. Na rozstrzygniecie, z niepokojem czekali siatkarze Skry Bełchatów, którzy zajmowali jedną z premiowanych lokat.  

 

Grupa B

 

Zmagania grupowe na pierwszym miejscu zakończył zespół Sir Sicoma Monini Perugia prowadzony przez trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena. W swoim ostatnim spotkaniu pokonał francuski Tours VB 3:1. Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania został Wilfredo Leon z dorobkiem osiemnastu „oczek”. Do dwunastu zdobytych atakiem dołożył trzy asy serwisowe i tyle samo bloków. W pierwszym secie siatkarze Tours wykonali mniej ataków przy dużo większej skuteczności tj. 63% do 42% rywali. Zasłużenie wygrali tę odsłonę, lecz nie potrafili przenieść dyspozycji na cały mecz. Rywalizacja pary Cucine Lube Civitanova z Arkasem Izmir natomiast nie doszła do skutku. Zespół z Turcji nie otrzymał zgody na grę z powodów covidowych.

 

Cucine Lube Civitanova - Arkasem Izmir 3:0 (walkower)

 

Tours VB - Sir Sicoma Monini Perugia 1:3 (25:18, 15:25, 14:25, 21:25)

 

Grupa C

 

Polskim przedstawicielem był zespół Jastrzębskiego Węgla, który z powodów pandemicznych nie mógł zjawić się w Kazaniu. Było to równoznaczne z walkowerami i automatycznie ostatnim miejscem w grupie. W drugim meczu gospodarze wygrali 3:1 z zespołem ACH Volley Ljubljana. Ekipa ze Słowenii w drugim secie wykonała więcej ataków, dzięki skuteczności na linii blok – obrona. Decydującą przewagę uzyskała jednak w przyjęciu zagrywki, notując 56% pozytywnego wobec 39% rywali. W pozostałych odsłonach, siatkarze z Rosji odzyskali kontrolę nad meczem, spokojnie punktując przeciwników. Bartosz Bednorz niestety nie pojawił się na parkiecie.

 

Zenit Kazań - ACH Volley Ljubljana 3:1 (25:21, 20:25, 25:20, 25:20)

 

Berlin Recycling Volleys – Jastrzębski Węgiel 3:0 (walkower)

 

Grupa D

 

Polscy kibicie trzymali kciuki za zespół Vervy Warszawa Orlen Paliwa. Siatkarze ze stalicy przy swoich wygranych oraz korzystnym układzie pozostałych wyników mogli liczyć na awans nawet z pierwszego miejsca w grupie. Tak się jednak nie stało. O meczu podopiecznych Andrei Anastasiego z Kuzbass Kemerovo można przeczytać pod linkiem: https://sport.poinformowani.pl/artykul/27502-liga-mistrzow-verva-warszawa-odpada-z-turnieju-zabraklo-czterech-punktow. W drugiej parze doszło do niespodzianki. Leo Shoes Modena uległa drużynie Knack Roeselare 3:0. Przy bliźniaczej ilości wykonanych ataków oraz punktowych bloków wynik meczu rozstrzygał się w przyjęciu zagrywki oraz skuteczności z piłek sytuacyjnych. Belgowie w cały spotkaniu zanotowali 60% pozytywnego przyjęcia przy tylko 26% rywali. Mimo tej porażki podopieczni Oscara Berti zajęli pierwsze miejsce w grupie z dorobkiem dwunastu „oczek”

 

Verva Warszawa Orlen Paliwa – Kuzbass Kemerowo 2:3 (23:25, 25:21, 18:25, 5:15)

 

Leo Shoes Modena - Knack Roeselare 0:3 22:25, 21:25, 22:25)

 

Grupa E

 

W tej grupie rozstrzygnięcie zapadło już przed ostatnią kolejką. Zespół VfB Friedrichshafen nie mógł uczestniczyć w turnieju przez względy pandemiczne, a jedynym spotkaniem był mecz pomiędzy Lokomotiwem Nowosybirsk a CEZ Karlovarsko. Funkcję drugiego sędziego w tej rywalizacji pełnił Wojciech Maroszek. Czesi nie mając nic do stracenia, postawili twarde warunki. Utrzymali skuteczność w ataku na poziomie 49%. Skrzętnie korzystali z błędów własnych rywali, którzy oddali w ten sposób w sumie 35 punktów. To wszystko sprawiało, że partie rozstrzygały się na przewagi. Ostatecznie cały mecz w piątym secie wygrał zespół z Nowosybirska.  

 

VfB Friedrichshafen – Trention Itas (walkower)

 

Lokomotiwem Nowosybirsk - CEZ Karlovarsko 3:2 (25:20, 29:31, 27:29, 25:23, 15:13)