Suzuki Puchar Polski: sensacyjna Spójnia czwartym półfinalistą

  • Dodał: Igor Wasilewski
  • Data publikacji: 12.02.2021, 22:34

Spójnia Stargard pokonała osłabiony nieobecnościami Ivana Ramljaka i Bena McCauleya Śląsk Wrocław 92:73 i uzupełniła skład półfinalistów Suzuki Pucharu Polski. Bohaterami sensacyjnego zwycięzcy byli Jay Threatt oraz Raymond Cowels.

 

Ostatni z ćwierćfinałów Suzuki Pucharu Polski rozpoczął się od bardzo atrakcyjnego fragmentu gry. Celne trójki Spójni przeplatane były dynamicznymi akcjami Śląska, kończonymi widowiskowymi wsadami Jana Wójcika. Lepiej na tablicy wyników wyglądał jednak rezultat drużyny ze Stargardu, która cały czas utrzymywała kilkupunktowe prowadzenie. Ekipa Marka Łukomskiego wykorzystywała straty wrocławian, a w rolę doskonałego egzekutora wcielał się Raymond Cowells (11 punktów w pierwszej kwarcie). Głównie dzięki niemu Spójnia kończyła premierową odsłonę z czterema oczkami przewagi.

 

Kwarta numer dwa to nerwy po obu stronach i wynikające z nich straty. Szczególnie dużo miał ich na swoim koncie Śląsk, który w trakcie pierwszych 15 minut aż 11-krotnie tracił posiadania po głupich błędach. Mimo to różnica między drużynami przez dłuższy czas nie ulegała znaczącej zmianie. Wszystko głównie za sprawą Kyle Gibsona, punktującego nie tylko z dystansu, ale także w kontratakach. Dopiero w ostatniej akcji przed regulaminową przerwą Aleksander Dziewa dał się złapać w pułapkę Jaya Threatta i po trzech celnych rzutach wolnych stargardzianie schodzili do szatni z siedmiopunktową zaliczką.

 

Trudno opisać rzut, który trafił w drugiej minucie trzeciej kwarty Nick Faust. Amerykanin na sekundę przed końcem akcji był oddalony od kosza na ponad 10 metrów i tuż przy linii bocznej walczył o piłkę. W regulaminowym czasie zdołał jednak oddać ekwilibrystyczny rzut, który odbił się od tablicy i trafił do kosza rywali. Po kolejnych trójkach Thretta i Młynarskiego Spójnia wyszła na najwyższe w spotkaniu, 12-punktowe prowadzenie, które prawie w całości dowiozła do końca trzeciej ćwiartki.

 

Trójka z faulem Stewarta na początku ostatniej odsłony mogła wprowadzić sporo nowych sił w szeregi wrocławian. Spójnia panowała jednak w statystyce zbiórek i coraz skuteczniej punktowała opadającego z sił przeciwnika. Dużo pracy pod koszem wykonał Baylee Steele, który był jednym z najważniejszych ogniw drużyny skazywanej na porażkę ze znacznie wyżej notowanym rywalem. Podopieczni Marka Łukomskiego domknęli spotkanie przy rezultacie 92:73, uzupełniając skład półfinalistów Suzuki Pucharu Polski. W jutrzejszym meczu o finał stargardzianie zmierzą się z Treflem, który nieco wcześniej rozbił w hali Globus stołeczną Legię

 

Śląsk Wrocław - Spójnia Stargard 73:92 (24:28, 20:23, 17:20, 12:21)

Śląsk: Gibson 16, Stewart 13, Wójcik 9, Dziewa 9, Gabiński 9, Szlachetka 8, Jovanović 5, Tomczak 4, Żeleźniak 0, Strzępek 0, Walski 0

Spójnia: Threatt 17, Cowels 16, Kostrzewski 14, Matczak 10, Młynarski 10, Steele 10, Gudul 8, Faust 7, Han 0, Potak 0, Grudziński 0, Kucharczyk 0