Mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim – Zapis relacji LIVE - 15 lutego
Rolandinho1/Wikimedia Commons

Mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim – Zapis relacji LIVE - 15 lutego

  • Dodał: Szymon Frąckiewicz
  • Data publikacji: 15.02.2021, 09:35

Poniedziałek w Cortina d'Ampezzo stać będzie pod znakiem kombinacji. O tytuły najwszechstronniejszych w stawce powalczą zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Medale w tej konkurencji miały zostać rozdane już w ubiegłym tygodniu, ale uniemożliwiła to pogoda. Ściskamy kciuki za Marynę Gąsienicę-Daniel, bo to jedna z tych konkurencji, w których liczymy na dobry wynik Polki.

 

PLAN DNIA

09:45 - supergigant do kombinacji kobiet

11:15 - supergigant do kombinacji mężczyzn

14:10 - slalom do kombinacji kobiet

15:20 - slalom do kombinacji mężczyzn

Relacja na żywo

Na tym kończymy naszą relację. We wtorek czeka nas slalom równoległy w wykonaniu pań i panów. Relacje z obu tych wydarzeń będzie można oczywiście śledzić na naszej stronie. Serdecznie zapraszamy.

Oficjalnie: Marco Schwarz mistrzem świata w kombinacji. Austriak ukończył zmagania z czasem 2:05.86 wyprzedzając Alexisa Pinturaulta o cztery setne sekundy. Trzecie miejsce zajął Loic Meillard ze Szwajcarii, który stracił do zwycięzcy +1.12 sekundy.

Na trasie będą teraz pojawiać się "egzotyczne" narciarsko nacje jak Izrael czy Argentyna.

Wszystko wskazuje na to, że znamy również rozstrzygnięcia w rywalizacji mężczyzn w kombinacji. Złoty medal z dużą dozą prawdopodobieństwa przypadnie Marco Schwarzowi z Austrii. Drugie miejsce zajmie Alexis Pinturault, a trzecie Loic Meillard.

Po występach dwudziestu dwóch zawodników (jedynie Kjetil Jansrud nie pojawił się na starcie) pierwsza trójka pozostaje bez zmian.

Kolejni narciarze mają ogromne problemy z trasą. Niektórzy nie docierają do mety, inni nie poddają się i kończą zmagania z kilkunastosekundową stratą.

Miha Hrobat ze Słowenii to kolejny zawodnik, który nie kończy rywalizacji.

Dwunastu alpejczyków już za nami. Liderem pozostaje Marco Schwarz, a za jego plecami jest Alexis Pinturault i Loic Meillard. Wydaje się, że nikt nie zagrozi już pierwszej dwójce, natomiast Szwajcar nie może być jeszcze pewny medalu dla siebie.

Dwóch Austriaków nie ukończyło swojego przejazdu, podobnie uczyniło dwóch Szwajcarów. Luca Aerni i Gino Caviezel pożegnali się z kombinacją.

Loic Meillard dobrze pokonał pierwszą część trasy, ale później popełnił drobny błąd, który kosztował go walkę o złoty medal.

Marco Schwarz obejmuje prowadzenie! Świetny przejazd w slalomie pozwolił mu wyjść na prowadzenie z przewagą czterech setnych sekundy nad Pinturault.

Vincent Kriechmayr nie kończy zmagań w kombinacji, podobnie jak i jego rodak Matthias Mayer.

Francuz melduje się na mecie z czasem o -1.29 sekundy lepszym od Crawforda i obejmuje prowadzenie.

Kanadyjczyk kończy kombinację z czasem 2:07.19. Na starcie pojawi się teraz Alexis Pinturault.

Pierwszy na trasie pojawi się James Crawford z Kanady. Jego przewaga nad Francuzem Alexisem Pinturaultem wynosi zaledwie osiem setnych sekundy, nad trzecim Vincentem Kriechmayrem -0.32 sekundy. Walka o medale będzie niezwykle zacięta i interesująca.

Oficjalnie: Mikaela Shiffrin mistrzynią świata w kombinacji. Amerykanka ukończyła zmagania z czasem 2:07.22. Drugie miejsce zajęła Petra Vlhova ze Słowacji, a na trzecim uplasowała się Szwajcarka Michelle Gisin. Maryna Gąsienica-Daniel zajęła ostatecznie dwunastą lokatę. Trasa slalomu była bardzo wymagająca, nie ukończyło jej aż czternaście alpejek. Za pół godziny czekają nas rozstrzygnięcia medalowe wśród mężczyzn.

Polka dociera do mety ze stratą +5.81 do Mikaeli Shiffrin. Kombinacja to tylko przetarcie dla naszej rodaczki przed rywalizacją w gigancie.

Już za chwilę na trasie pojawi się Maryna Gąsienica-Daniel.

Wydaje się to niemożliwe, aby którakolwiek z narciarek wskoczyła na podium. Mikaela Shiffrin jest coraz bliższa złotego medalu.

Kolejne alpejki nie kończą rywalizacji. Valerie Grenier z Kanady, a także Wendy Holdener, dla której takie zakończenie jest sporym rozczarowaniem.

Podobny los spotyka Marię-Michele Gagnon. Dziesięć przejazdów za nami, liderką pozostaje Mikaela Shiffrin. Za jej plecami jest Petra Vlhova i Michelle Gisin.

Jasmina Suter dołącza do grona zawodniczek wyeliminowanych przez slalomową częśc kombinacji.

Słowaczka o zaledwie trzy setne sekundy pokonuje Gisin i teraz to ona jest wiceliderką kombinacji.

Kajsa Vickhoff Lie to kolejna alpejka po Brignone, która nie ukończy kombinacji. Czas na Petrę Vlhovą.

Michelle Gisin wskakuje na drugie miejsce z czasem 2:08.11 i spycha na trzecie miejscę Elenę Curtoni.

Ester Ledecka przekracza linię mety ze stratą +4.12 do Shiffrin.

Amerykanka bez żadnego zaskoczenia wskakuje na pozycję liderki. Shiffrin pokonała slalom z przewagą -2.35 nad Włoszką.

Czas Curtone to 2:09.57, a teraz główna kandydatka do zdobycia tytułu mistrzyni świata. Mikaela Shiffrin na trasie.

Brignone nie kończy rywalizacji! Włoszka tuż po rozpoczęciu slalomu nie poradziła sobie z trasą. Kolej na jej rodaczkę Elenę Curtoni.

Supergigant zapowiedział nam spore emocje związane z walką o złoto. Główną faworytką jest Mikaela Shiffrin, która do liderki traci zaledwie 0.06 sekundy. Amerykankę i Włoszkę, rozdziela inna z Włoszek Elena Curtoni, tracąca tylko jedną setną sekundy do Brignone.

Już za moment czeka nas slalom kobiet, po którym poznamy medalistki w kombinacji. Pierwsza na trasie pojawi się Włoszka Federica Brignone.

A już o 14:10 na trasę slalomu wyruszą panie w tym Maryna Gąsienica-Daniel. Do naszej relacji wracam zatem za niespełna półtorej godziny.

Koniec supergigantowej części kombinacji mężczyzn. Na czele sensacyjnie Kanadyjczyk James Crawford z minimalną przewagą nad Alexisem Pinturault. Dalej, z bardzo niewielkimi stratami, trzech Austriaków i trzech Szwajcarów. Emocje w slalomie rozpoczynającym się o 15:20 zapowiadają się niezwykle.

Szok! Zmiana na prowadzeniu! Kolejny z Kanadyjczyków – James Crawford – wyprzedził o 0,08sekundy Alexisa Pinturault! Tylko co będzie w stanie pokazać w slalomie?

Ale Trevor Philp już zaskoczył! Dziesiąte miejsce ze stratą 0,92. Raczej nie powalczy w slalomie o awans, ale awansować może.

Pierwszy ze wspomnianych Kanadyjczyków nie zaskoczył, ale spisał się solidnie. Jest aktualnie 13.

Na liście startowej jeszcze dwudziestu zawodników, ale raczej nikt nie powinien zamieszać w czołówce. Uwagę można zwrócić na Kanadyjczyków Jeffrey'ego Reada i Trevora Philpa.

Dwudziestu zawodników za nami, a więc czas na kolejną krótką przerwę. Prowadzi niezmiennie Alexis Pinturault z dość wyraźną przewagą nad resztą stawki. Na miejscach 2-7 jest jednak bardzo ciesno, a okupują je kolejno trzej Austriacy (Kriechmayr, Mayer, Schwarz) oraz trzej Szwajcarzy (Meillard, Aerni, Caviezel).

Nieoczekiwanie dzisiejszy supergigant większe problemy zdaje się sprawiać specjalistom od konkurencji szybkościowych. Bardzo słaby przed chwilą przejazd Christofa Innerhofera. Włoch dopiero 12.

Świetny wynik Marco Schwarza. Kolejny z Austriaków wskakuje na czwarte miejsce ze stratą 0,32 sekundy, a to slalom jest jego preferowaną konkurencją.

Zaskakująco słaby występ Vincenta Kriechmayera! Podwójnie złoty już na tych mistrzostwach Austriak stracił do Pinturault 0,22 sekundy i jest aktualnie drugi, ale w slalomie spisuje się raczej kiepsko.

Bardzo dobry występ mistrza świata z 2017 roku. Luca Aerni jest czwarty, ze stratą tylko 0,45 sekundy. Szwajcar spokojnie może to odrobić w slalomie. W końcu cztery lata temu po złoto sięgnął awansując z 30. miejsca po supergigancie.

Oj nie ma formy Kjetill Jansrud. Słynny Norweg jest aktualnie szósty ze stratą aż 0,92 sekundy. Dużo błędów na trasie, spore problemy z utrzymaniem linii.

Dziesięciu zawodników za nami, a więc czas na krótką przerwę. Prowadzi Pinturault z przewagą 0,24 sekundy nad Matthiasem Mayerem i 0,35 s nad Loiciem Meillardem.

Przeciętny przejazd Matthiasa Mayera, jak na jego możliwości. Sporo błędów Austriaka i tylko dobrej prędkości zawdzięcza, że jest aktualnie drugi ze stratą 0,24 sekundy.

Rewelacyjny przejazd Alexisa Pinturault! O 0,35 sekundy wyprzedził Meillarda i potwierdził, że jest jednym z głównych kandydatów do złota. W końcu preferowaną przez niego konkurencją jest slalom.

Szwed Mattias Roenngren może odetchnąć z ulgą. Jest pierwszy dziś, który niestety upadł na trasie supergiganta, natomiast na szczęście wygląda na to, że nic mu się nie stało.

Meillard już na dole z czasem 1:20,38. Po swoim występie jest też Amerykanin Jared Goldberg, jednak stracił do Szwajcara niemal dwie sekundy.

Już za cztery minuty na trasie stawi się Loic Meillard ze Szwajcarii. Na liście startowej męskich zmagań widnieją 44 nazwiska.

Przed nami około 20-minutowa przerwa, po której na trasę wyruszą panowie. Przypomnijmy, że niestety w męskiej rywalizacji nie ujrzymy żadnego Polaka, w żadnej konkurencji. Wracamy około 11:10.

Noa Szollos z Izraela zakończyła supergigantową część kombinacji. Niestety nie kończąc przejazdu. Szykuje się ekscytujący slalom popołudniu. Maryna Gąsienica-Daniel jest aktualnie 23. i realne wydaje się nawet miejsce w okolicach 15., jeśli dobrze zaprezentuje się w slalomie.

Polka zaczęła świetnie, ale w środku trasy nieco zbyt obszerna linia. Niezły występ, jest aktualnie 22. ze stratą 2,09 do liderki. Polka sporo może odrobić w slalomie.

Czas na występ Maryny Gąsienicy-Daniel! Ściskamy kciuki!

Chyba tylko katastrofa będzie mogła odebrać Shiffrin złoto! Amerykanka jest trzecia ze stratą ledwie 0,06 sekundy do Brignone! Co prawda Vlhova ma ją w zasięgu, ale musiałaby zaliczyć genialny przejazd, przy jednoczesnej wpadce Amerykanki.

Na trasie już jednak największa rywalka Słowaczki – Mikaela Shiffrin. Przypomnijmy, że ta rewelacyjna slalomistka kilka dni temu w supergigancie sięgnęła po brąz!

Dobra jazda Petry Vlhovej! Wicemistrzyni świata z Are ewidentnie celuje dziś w złoto! Straciła tylko 0,4 sekundy i jest szósta. Biorąc pod uwagę jej umiejętności slalomowe, to tyle co nic względem wyprzedzających ją zawodniczek.

Kajsa Vickhoff Lie z dobrym wynikiem. Norweżka jest aktualnie piąta ze stratą 0,32 sekundy.

Na górze już tylko 14 z 34 zawodniczek, a zatem czas na przerwę. Na prowadzeniu Brignone z niewielką przewagą nad Curtoni i Ledecką.

Tylko minimalnie słabiej zaprezentowała się Marie Michelle-Gagnon. Supergigant jest co prawda mocniejszą stroną kanadyjki, ale w slalomie też radzi sobie przyzwoicie. Może być ciekawie.

Świetny występ Marusy Ferk! Straciła tylko 0,67 sekundy i jest aktualnie szósta. Zdecydowanie stać ją na odrobienie tej straty w slalomie.

Rewelacyjny przejazd Eleny Curtoni! Włoszka tylko o 0,01 sekundy wolniejsza od swojej prowadzącej rodaczki!

Bardzo dobry występ mistrzyni olimpijskiej! Wskoczyła na trzecie miejsce ze stratą 0,26 sekundy. Długo wydawało się że obejmie prowadzenie, ale straciła prędkość w dolnej części trasy. Powinna sobie jednak poradzić lepiej od wyprzedzających ją w slalomie.

Aj... Pech Amerykanki. Jechała dobrze, ale na jednym z ostatnich skoków wyrzuciło ją zbyt do boku i minęła bramkę.

Na trasie rewelacja tego sezonu w konkurencjach szybkościowych – Breezy Johnson. Dla Amerykanki to debiut w kombinacji na mistrzostwach świata.

Na liście startowej widnieją tylko 34 nazwiska, więc nie będą to długie zawody. Fakt ten sprzyja organizatorom, ze względu na napięty dziś harmonogram.

Już 10 zawodniczek pokonało trasę, więc czas na krótką przerwę. Na prowadzeniu Brignone przed Ledecką i Mowinckel.

Holdener na mecie ze stratą 0,97 sekundy. To bardzo dobra pozycja wyjściowa przed preferowanym przez nią slalomem.

Na trasę rusza obrończyni tytułu i specjalistka od kombinacji – Wendy Holdener. Szwajcarka w tym sezonie prezentuje nieco słabszą formę, niż w poprzednich latach, ale jeszcze żadnej kombinacji w Pucharze Świata w ostatnich miesiącach nie oglądaliśmy.

Włosi liczą dziś na pierwszy medal podczas goszczącego u nich czempionatu. Szansę ma choćby Federica Brignone, która po występach ośmiu zawodniczek prowadzi z rezultatem o 0,16 sekundy lepszym od Ledeckiej.

Na występ Maryny Gąsienicy-Daniel musimy nieco poczekać. Polka ruszy na trasę z 31. numerem.

Pięć zawodniczek ma występ za sobą. Na prowadzenie wysunęła się Czeszka Ester Ledecka z przewagą 0,31 sekundy nad Mowinckel.

Norweżka na dole z czasem 1:22,58. Do tego czasu będziemy porównywać kolejne przejazdy.

Mowinckel już na trasie!

Już za kilka minut na trasę wyruszy pierwsza na liście startowej Ragnhild Mowinckel z Norwegii.

Szymon Frąckiewicz

Miłośnik sportu i muzyki alternatywnej. Pasjonat geografii.