NBA: Utah Jazz górą w starciu liderów obu konferencji
Tat Haber/flickr.com

NBA: Utah Jazz górą w starciu liderów obu konferencji

  • Dodał: Michał Rejterowski
  • Data publikacji: 16.02.2021, 09:17

Jazz pokonali Sixers odnosząc ósme zwycięstwo z rzędu. Julius Randle zaliczył punktowy rekord sezonu, tym samym prowadząc Knicks do wygranej nad Hawks.  

 

W Utah odbył się prawdziwy mecz na szczycie. Z powodu kontuzji pleców nie wystąpił Joel Embiid, co było mocno odczuwalne dla drużyny z Filadelfii. Wśród graczy Jazz zabrakło z kolei Mike’a Conley’a. Po stronie gości, mecz na swoje barki wzięli Simmons oraz Harris którzy przemiennie stosowali akcje izolacyjne. Sixers zaliczyli mocny start osiągając 14 punktów przewagi w pierwszej kwarcie. Jednak wtedy odezwała się głębia składu gospodarzy. Rezerwowy Jordan Clarkson zdobył 40 punktów, z czego 21 w pierwszej połowie, gdzie był głównym motorem napędowym podczas odrabiania strat. Jazz wyszli na prowadzenie już w drugiej kwarcie. Sixers jednak nie dawali za wygraną. Simmons potwierdził swoją wysoką formę. Zawodnik zanotował rekord kariery w punktach oraz zabrakło mu jednej zbiórki do triple-double (42/12/9). Pomimo świetnych występów liderów drużyny gości, podopieczni Quinna Snydera powiększali prowadzenie w drugiej połowie. Zryw przyjezdnych nastąpił na początku czwartej kwarty. Simmons zdobył osiem punktów z rzędu, po czym Harris trafił zza łuku i tablica wyników pokazywała już tylko cztery punkty przewagi dla Jazz. To jednak wszystko na co było stać tej nocy liderów Konferencji Wschodniej. Sześciu zawodników z Utah zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. Dzieło zwieńczył Royce O’Neal, który rzutem za trzy zwiększył przewagę do jedenastu oczek na nieco ponad dwie minuty do końca. Utah Jazz zachwycają. To już 19 wygrana w ostatnich 20 meczach tej drużyny. Philadelphia 76ers pomimo trzeciej porażki z rzędu zachowuje fotel lidera na Wschodzie.

 

 

W Madison Square Garden odbył się mecz pomiędzy zespołami celującymi w wejście do playoffs. Drużyna z Atlanty ostatni raz zagrała w tej fazie rozgrywek w 2017 roku. Zaś kibice Knicks czekają już osiem lat. Julius Randle jest w życiowej formie. Zawodnik który jeszcze kilka lat temu był skreślany przez wielu ekspertów, teraz ma szanse zostać graczem kalibru All-Star. 26-latek już w pierwszej kwarcie zdobył 17 punktów. Randle otrzymał znaczącą pomoc od RJ Barret’a, autora 21 punktów. Jednak jak to zwykle bywa w NBA, szybko zdobyta przewaga zaczęła równie szybko topnieć. Hawks dobrze rozpoczęli drugą połowę i po chwili prowadzili już siedmioma punktami. Mecz był bardzo wyrównany. Obie drużyny zaliczyły taką samą liczbę zbiórek. Żadna z drużyn nie okazała się dużo lepsza także w punktach z ławki oraz z kontry. Różnice zrobił Randle, który przyćmił poprawny mecz lidera Hawks – Trae Younga (23/8/3). Wspomniany Randle finalnie zanotował 44 punkty, 9 zbiórek oraz 5 asyst. Na uwagę zasługuję także znakomita skuteczność zawodnika – 14/22 w rzutach z gry oraz 7/13 zza łuku.

 

„Wiele osób mogło mnie spisać na straty, wiele osób mogło mieć wątpliwości, a dla mnie to tylko motywacja. Chodziło po prostu o to, by wrócić jako lepszy gracz niż byłem w zeszłym roku'' – twierdzi Randle

 

Knicks wygrali 123:112. Zajmują szóstą lokatę w Konferencji Wschodniej i na ten moment są bliżej fazy playoffs niż Hawks. Po wielu ciężkich latach, kibice drużyny z Nowego Jorku mają znów powód do dumy.

 

Komplet wyników z minionej nocy w NBA:

Indiana Pacers – Chicago Bulls 112:120 (21:24, 23:25, 26:30, 35:26, 7:15) OT

Washington Wizards – Houston Rockets 131:119 (38:34, 34:35, 28:20, 31:30)

New York Knicks – Atlanta Hawks 123:112 (39:28, 27:35, 29:27, 28:22)

Utah Jazz – Philadelphia 76ers 134:123 (35:42, 37:24, 34:28, 28:29)

Golden State Warriors – Cleveland Cavaliers 129:98 (32:32, 32:22, 37:30, 28:14)

Los Angeles Clippers – Miami Heat 125:118 (33:35, 34:27, 25:29, 33:27)

Sacramento Kings – Brooklyn Nets 125:136 (37:36, 31:38, 20:33, 37:29)