Tauron Liga: problemy nie przeszkodziły Chemikowi
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Tauron Liga: problemy nie przeszkodziły Chemikowi

  • Dodał: Radosław Kępys
  • Data publikacji: 17.02.2021, 20:04

Osłabiony zespół Grupy Azoty Chemika Police zatrzymuje u siebie trzy punkty. Dla gospodyń szczęśliwy był fakt, że w środę rywalem był oficjalny już spadkowicz z Tauron Ligi – Enea PTPS Piła. Podopieczne Ferhata Akbasa zwyciężyły 3:1 (26:28, 25:17, 25:13, 25:18).

 

Nie ma chyba w tym sezonie bardziej pechowej drużyny w żeńskiej Tauron Lidze od Grupy Azoty Chemika Police. Podopieczne Ferhata Akbasa nie miały jeszcze momentu, w którym mogły grać w pełni optymalnym składem. Wilma Salas w trakcie sezonu nabawiła się urazu kolana i przeszła operację, problemy nie opuszczały też Martyny Łukasik i Natalii Mędrzyk, a tymczasem w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski z Developresem SkyRes Rzeszów poważnego zerwania ścięgna Achillesa nabawiła się Iga Wasilewska. Stąd może i dobrze, że w kolejnym meczu Chemik nie miał w planach gry z wymagającym rywalem. W ramach zaległego spotkania 14. kolejki rywalem był pewny już spadku zespół Enei PTPS Piła. Nawet z dużymi brakami kadrowymi, policzanki miało dość łatwo poradzić sobie z rywalkami.

 

Początek meczu był jednak zacięty. Pierwszy punkt blokiem zdobyła Judyta Gawlak. Przez pierwszych kilka minut rezultat utrzymywał się na styku – po punktowej zagrywce Martyny Łukasik faworytki objęły prowadzenie 4:3. Początkiem meczu dobrze w ataku spisywała się Natalia Mędrzyk, ale to jednak pilanki przejęły inicjatywę i zaliczając dwie krótkie serie punktów objęły nawet prowadzenie 11:8 po kolejnym bloku Gawlak. Pilanki coraz bardziej się rozpędzały, grały coraz skuteczniej. Ataki Aliny Bartkowskiej dały dwa kolejne oczka i w pewnym momencie było nawet 15:10. Blok Indy Baijens zmniejszył różnicę do trzech punktów, ale sytuacja policzanek nadal była dość trudna. Mistrzynie Polski zaczęły coraz konsekwentniej opanowywać sytuację i w końcu po bloku Martyny Łukasik na Patrycji Gądek zrobił się remis 18:18. Wiele wskazywało na zaciętą końcówkę seta. Ciężko wywalczony punkt na 20:19 po serii akcji z obu stron dał inicjatywę podopiecznym Ferhata Akbasa. Nie utrzymała się jednak długo. Po wymianie punkt za punkt pierwszą piłkę setową przy stanie 24:23 uzyskały siatkarki gości, ale do remisu doprowadziła niezawodna Mędrzyk. Grę na przewagi lepszym akcentem zakończyły siatkarki z Piły, które po długiej akcji i ataku Patrycji Gądek wygrały partię 28:26.

 

Podrażnione policzanki z impetem zaczęły drugiego seta – od skończonego ataku Mędrzyk po kolejnej długiej akcji. Pierwszy punkt pilanek został zdobyty dopiero w piątej akcji. Na boisku pojawiła się Jovana Brakocević-Canzian i jakość gry Chemika w ataku podniósł się bardzo znacząco. Przy wyniku 9:2 już właściwie było jasne, że tego prowadzenia Chemik nie wypuści. Serbce w ataku dzielnie kroku dotrzymywała inna zawodniczka zza granicy – Olga Strantzali. Od stanu 10:3 siatkarki gości zdobyły dwa punkty z rzędu, co pokazało, że będą one próbować szybko wrócić do tego seta. Blok Judyty Gawlak dał nawet tylko cztery punkty straty – 7:11. Gra punkt za punkt toczyła się przez dłuższy czas środkowej części tego seta. Od stanu 14:11 Chemik jeszcze docisnął gaz, zaliczył serię trzech punktów z rzędu i zmusił do wzięcia czasu Damiana Zemło. To trochę pomogło, bo pilanki zanotowały dwa kolejne oczka. Pogoń trwała jednak tylko przez moment. Chemik kontrolował już przebieg drugiej partii – udany atak Olgi Strantzali dał prowadzenie 20:13. Do końca seta miało miejsce kilka wideoweryfikacji, co trochę przedłużyło oczekiwanie policzanek na wygranie drugiej partii – to nastąpiło przy wyniku 25:17 po udanym ataku Mędrzyk. W meczu był remis 1:1.

 

Trzecia partia znowu rozpoczęła się od serii Chemika, ale tylko dwupunktowej. Pilanki nie mogły wrócić do swojej optymalnej postawy z pierwszej partii i po bloku Marleny Kowalewskiej na Angelice Wystel przewaga Chemika osiągnęła cztery oczka – 7:3. Po czasie wziętym przez Damiana Zemło gospodynie nadal kontynuowały grę na bardzo wysokim poziomie i odskoczyły na 5-6 punktów. Od stanu 12:7 dominacja faworytek tego meczu jeszcze bardziej się uwydatniła. Dwie świetne zagrywki Agnieszki Kąkolewskiej, atak Olgi Strantzali i przewaga osiągnęła najwyższy wymiar w tym meczu – 17:7. Pilanki nawet na chwilę nie miały złudzeń, że w trzeciej partii mogą powalczyć o dobry wynik. W końcówce tej partii wydawało się, że przewaga na jej koniec może osiągnąć nawet 15 punktów, ale policzanki miały trochę problemów z postawieniem „kropki nad i”. Agnieszka Kąkolewska popełniła trzy błędy z rzędu i dopiero atak Olgi Strantzali zakończył tę partię wynikiem 25:13.

 

Sporo błędów po obu stronach pojawiło się na początek czwartego seta. Wynik oscylował wokół remisu tylko do stanu 2:2. Później policzanki wygrały dwie akcje z rzędu i po ataku Baijens zaczęły budować przewagę – doszła ona do czterech punktów zatrzymując się na rezultacie 7:3. Do gry skutecznymi atakami znowu włączyła się Olga Strantzali, bardzo dzielnie sekundowała je Martyna Łukasik. Pilanki próbowały skutecznie walczyć, nadal dużo po ich stronie siatki dawała Judyta Gawlak, ale blok Agnieszki Kąkolewskiej na 13:8 na dobre ustalał przewagę Chemika w tym secie. Gra punkt za punkt w dalszej fazie seta opłacała się podopiecznym Ferhata Akbasa, choć w tym secie było widać spore falowanie poziomu gry gospodyń. Punkt na 17:13 został wywalczony po długiej wymianie. Pilanki nie odpuszczały, ale gdy przegrały punkt przez wzięty challenge na korzyść policzanek – już było jasne, że wiele w tym secie zdziałać się nie uda. Od wyniku 20:15 gospodynie zdobyły pięć brakujących punktów, oddając pilankom tylko trzy punkty. Wynik 25:18 zakończył czwartego seta i cały mecz.

 

Grupa Azoty Chemik Police – Enea PTPS Piła 3:1 (26:28, 25:17, 25:13, 25:18)
MVP: Natalia Mędrzyk

Radosław Kępys – Poinformowani.pl

Radosław Kępys

Mam 30 lat. W październiku 2017 roku uzyskałem dyplom magistra Politologii na Wydziale Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wcześniej od 2015 roku pisałem dla igrzyska24.pl. Odpowiedzialny za biathlon, kajakarstwo, pływanie, siatkówkę i siatkówkę plażową, ale w tym czasie pisałem informacje z bardzo wielu sportów - od lekkiej atletyki po narciarstwo alpejskie. Sport to moja pasja od najmłodszych lat i na zawsze taką pozostanie. Poza nim uwielbiam dobrą literaturę, dobrą muzykę i dobre jedzenie. Interesuje się też historią najnowszą i polityką.