Liga Mistrzów: niespodziewana porażka "Juve"

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 17.02.2021, 23:00

W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów FC Porto pokonało na własnym boisku Juventus 2:1 i przed rewanżem jest bliżej awansu do ćwierćfinału rozgrywek. Całe spotkanie w barwach „Starej Damy” rozegrał Wojciech Szczęsny, który nie miał szans przy obu golach dla gospodarzy. Dla piłkarzy „Smoków” to pierwsze zwycięstwo z drużyną gości w europejskich pucharach.

 

Na etapie 1/8 finału tegorocznej Ligi Mistrzów los skrzyżował na swojej drodze aktualnych mistrzów Portugalii oraz Włoch, którzy mogą mieć w tym sezonie problemy z obronieniem tytułów. W lidze portugalskiej Porto po 19. kolejkach jest wiceliderem, tracąc do Sportingu Lizbona dziesięć „oczek”. Podopieczni Andrei Pirlo z kolei znajdują się tuż za ligowym podium, osiem punktów za liderującym Interem. W Europie jednak oba zespoły w tym sezonie spisują się bardzo dobrze. Gospodarze środowego spotkania stracili w fazie grupowej tylko trzy bramki – wszystkie w przegranym 1:3 meczu z Manchesterem City. W pozostałych spotkaniach podopieczni Sergio Conceicao nie dali sobie strzelić gola i do fazy pucharowej awansowali mając trzecią najlepszą defensywę rozgrywek grupowych (mniej bramek stracili jedynie „Obywatele” i piłkarze Chelsea). „Stara Dama” z kolei, dzięki fantastycznemu spotkaniu na Camp Nou i pokonaniu Barcelony 3:0, wygrała swoją grupę, tracąc w tej fazie tylko bramkę więcej od swoich przeciwników.

 

Dość niespodziewanie gospodarze wyszli na prowadzenie tuż po rozpoczęciu meczu. Będący we własnym polu karnym Bentancur nie widząc za swoimi plecami Mehdi Taremiego zagrał piłkę do Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz, chcąc ratować sytuację, zaatakował piłkę wślizgiem, jednak nieszczęśliwie nabił napastnika Porto w taki sposób, że piłka wpadła do bramki. Szybka strata bramki wytrąciła Juventus z rytmu, gdyż w kolejnych minutach przyjezdni próbowali sforsować szczelną obronę gospodarzy, jednak w decydujących momentach brakowało pomysłu lub dokładności. Całkowicie niewidoczny był Cristiano Ronaldo, w którym kibice włoskiej drużyny pokładali największe nadzieje. Zawodnicy z Estadio do Dragao nie cofnęli się na własną połowę, lecz stosowali pressing już na połowie rywala zaraz po stracie piłki. Pomimo tego pierwsza część spotkania przebiegła w dość sennym tempie i na przerwę obie drużyny schodziły przy jednobramkowym prowadzeniu gospodarzy.

 

Tuż po wznowieniu gry … padła druga bramka dla gospodarzy, którzy drugą część spotkania rozpoczęli podobnie jak pierwsze 45 minut. Prawą stroną przedarł się Wilson Manafa, który zgrał piłkę w okolice 7. metra. Tam był niepilnowany Moussa Marega, który spokojnie przyjął piłkę i pokonał Szczęsnego. Porto próbowało iść za ciosem, ale bramkarz reprezentacji Polski nie dał się pokonać po raz trzeci. Goście z kolei próbowali stworzyć zagrożenie pod bramką podopiecznych Sergio Conceicao, ale – podobnie jak przed przerwą – nic z tego nie wynikało. Drużynę „Starej Damy” rozruszał nieco Alvaro Morata. Hiszpański napastnik, który pojawił się na ostatnie pół godziny spotkania, swoją ruchliwością i grą bez piłki do końca meczu powodował, że obrońcy „Smoków” nie mogli stracić koncentracji. Niecałe 10 minut przed końcem spotkania dało to efekt w postaci bramki kontaktowej gości. Po zagraniu Rabiota z lewej strony pola karnego gola zdobył Federico Chiesa. Chwilę później przed okazją do wyrównania stanął Morata, jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Pomimo szybszych ataków gościom brakło już czasu na zdobycie kolejnego gola, a w ostatnich sekundach meczu doszło do sytuacji kontrowersyjnej, kiedy w polu karnym gospodarzy upadł Ronaldo. Arbiter prowadzący spotkanie nie zdecydował się jednak na konsultację z wozem VAR, mimo, iż powtórki nie dały jednoznacznej odpowiedzi. Na półmetku rywalizacji to piłkarze Porto są bliżej awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

 

Rewanż zaplanowany jest w Turynie na 9.03.2021 roku.

 

Porto – Juventus 2:1 (1:0)

Bramki: 1’ Taremi, 46’ Marega – 83’ Chiesa

Porto: Marchesin – Manafa, Mbemba, Pepe, Sanusi – Corona (90+1’ Loum), Uribe, Sergio Oliveira (90+1’ Conceicao), Otavio (57’ Diaz) – Marega (66’ Grujic), Taremi

Juventus: Szczęsny – Danilo, de Ligt, Chiellini (35’ Demiral), Alex Sandro – Chiesa, Rabiot, Bentancur, McKennie (63’ Morata) – Kulusevski (77’ Ramsey), Ronaldo

Żółte kartki: de Ligt, Danilo, Demiral, Alex Sandro

Sędzia: Carlos del Cerro Grande