Euroliga: zwycięstwo Zenitu po emocjonującym meczu w Belgradzie

Euroliga: zwycięstwo Zenitu po emocjonującym meczu w Belgradzie

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 20.02.2021, 06:24

W ostatnich dniach rozegrano 25. kolejkę Euroligi. Najciekawiej było w Belgradzie, gdzie Zenit St. Petersburg pokonał 76:75 miejscową Crvenę Zvezdę. Pozostałe spotkania były dość jednostronne.

 

Z powodu krajowych pucharów przerwa w rozgrywkach Euroligi wynosiła aż dwa tygodnie. W czwartek i piątek rozegrano już 25. kolejkę rozgrywek, pomimo okienka reprezentacyjnego. W meczach polskiej kadry w Gliwicach ze względu na Euroligę nie może grać Mateusz Ponitka. Nasz jedynak w najlepszej europejskiej lidze w czasie meczu Polski z Hiszpanią rozgrywał w Belgradzie kolejne euroligowe spotkanie. Walczący o play-offy Zenit zmierzył się z przedostatnią w tabeli Crveną Zvezdą, która poniosła trzy porażki z rzędu i dodatkowo była mocno osłabiona. Widać to było w pierwszej połowie, kiedy rosyjski zespół sukcesywnie budował przewagę i po dwudziestu minutach prowadził 48:36. W trzeciej kwarcie Zenit prowadził 61:50, ale od tego stanu gospodarze zanotowali serię 12:0 i po przechwycie Dejana Dawidowaca wyszli niespodziewanie na prowadzenie. Ostatecznie doszło do wyrównanej końcówki. Na pół minuty przed końcem Crvena Zvezda prowadziła 75:72. Rzuty wolne wywalczył Arturas Gudaitis, który trafił pierwszą próbę, a drugą spudłował. Zenit zebrał piłkę i Kevin Pangos trafił za trzy punkty. Zenit wrócił na prowadzenie, a w kolejnej akcji Mateusz Ponitka wymusił faul w ataku. Jego drużyna popełniła błąd pięciu sekund i losy meczu w swoich rękach mieli gospodarze. Dokładnie Jordan Loyd, który nie zdobył punktów na zwycięstwo w łatwej sytuacji. Potem faulowany KC Rivers nie trafił dwóch rzutów wolnych, ale Zenit wygrał 76:75 i w tym momencie jest na siódmym miejscu z bilansem 14-9. Najlepszym zawodnikiem był Pangos, który zdobył 25 punktów, trafiając pięć trójek. Mateusz Ponitka zdobył dwa oczka z linii rzutów wolnych.

Liderem tabeli z bilansem 18-7 jest Barcelona. Hiszpański zespół pewnie wygrał 86:62 z Żalgirisem Kowno, a wyrównana gra toczyła się tylko w pierwszej kwarcie. Sarunas Jasikewicius jako trener Barcy po raz drugi w tym sezonie pokonał swoją poprzednią drużynę. Barcelona umocniła się na pozycji lidera, bo mecz CSKA Moskwa z Panathinaikosem został przełożony. Tym samym musi poczekać na debiut Iffe Lundberg w Eurolidze. Trzecie miejsce zajmuje Olimpia Mediolan. Włoski zespół bez większych problemów pokonał 87:68 z Maccabi Playtika Tel Awiw. W składzie Olimpii zabrakło Jakuba Wojciechowskiego. 

Ciekawy przebieg miał mecz Anadolu Efez z Olympiakosem. Pierwsza kwarta należała do gości, którzy wygrali ją 26:11. Potem sytuacja na parkiecie się zmieniła. Olympiakos miał poważne problemy z trafieniem do kosza rywali. W kolejnych częściach spotkania zdobył odpowiednio 8, 9 i 10 punktów. Tym samym Anadolu pod wodzą Shane'a Larkina, który rzucił 21 punktów pewnie zwyciężyło 76:53. Udany rewanż za porażkę w ćwierćfinale Pucharu Hiszpanii zaliczyła Walencja. Podopieczni Jaume Ponsarmau zdecydowanie wygrali 89:78 z Realem Madryt. 

Wyniki meczów 25. kolejki:

Crvena Zvezda Belgrad - Zenit St. Petersburg 75:76
Barcelona - Żalgiris Kowno 86:62
Chimki Moskwa - TD Systems Baskonia 67:89
Anadolu Efez - Olympiakos 76:53
Olimpia Mediolan - Maccabi Playtika Tel Awiw 87:68
Fenerbahce - Alba Berlin 89:84
Walencja - Real Madryt 89:78
LDCL Asvel Villeurbanne - Bayern Monachium 87:79
CSKA Moskwa - Panathinaikos (przełożony)

Kamil Karczmarek – Poinformowani.pl

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także koszykówką, narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.