PKO Ekstraklasa: wygrana Lechii, gdańszczanie coraz bliżej czołówki!
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

PKO Ekstraklasa: wygrana Lechii, gdańszczanie coraz bliżej czołówki!

  • Dodał: Kacper Tazbir
  • Data publikacji: 27.02.2021, 16:58

W pierwszym sobotnim meczu 19. Kolejki PKO Ekstraklasy Lechia Gdańsk pokonała na wyjeździe Stal Mielec. Bramkę dla gości zdobył pod koniec pierwszej połowy Łukasz Zwoliński.

 

Do Mielca w całkiem dobrych nastrojach wybrali się podopieczni Piotra Stokowca. Lechia w ostatnich dwóch spotkaniach wygrała kolejno z Rakowem Częstochowa i Górnikiem Zabrze. Ponadto gdańszczanie w obu meczach zachowali czyste konto. Dwa zwycięstwa sprawiły, że „Lechiści” awansowali w tabeli PKO Ekstraklasy na piąte miejsce. Mniej powodów do zadowolenia ma z kolei drużyna Leszka Ojrzyńskiego. Stal ostatnie zwycięstwo w lidze zanotowała 18 grudnia, gdy dość niespodziewanie ograła na wyjeździe stołeczną Legię 3:2. W tabeli „Biało-niebiescy” zajmują 16. miejsce ze stratą dwóch punktów do Podbeskidzia. Ostatnie spotkanie między Stalą a Lechią miało miejsce w ramach 4. kolejki PKO Ekstraklasy, wtedy lepsi okazali się gdańszczanie, wygrywając u siebie 4:2.

 

Sobotnie spotkanie z przytupem chcieli rozpocząć piłkarze Stali Mielec. Już w 13. sekundzie czujność Dusana Kuciaka sprawdził Petteri Forsell, górą był jednak bramkarz gości. Słowak po raz kolejny wykazał się swoim refleksem chwilę później broniąc strzał Koleva. Mielczanie zdecydowanie kontrolowali przebieg spotkania i stwarzali sobie znacznie więcej okazji bramkowych niż Lechia. Dyrygentem siły ofensywnej Stali był tego dnia Forsell starający się za wszelką cenę pokonać Kuciaka. Zgodnie z piłkarskim przysłowiem, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, do głosu pod koniec pierwszej połowy doszła Lechia Gdańsk. Podanie Jana Biegańskiego wykorzystał Łukasz Zwoliński i prowadzenie objęli przyjezdni. Sędzia Łukasz Szczech upewnił się jeszcze czy żaden z piłkarzy Stali nie został sfaulowany, bowiem w polu karnym przewrócił się Marcin Flis. Po krótkiej analizie gol został uznany i „Biało-niebiescy” schodzili do szatni przegrywając.

 

W drugiej połowie okazję do podwyższenia wyniku na 2:0 miał w 61. minucie Fila, jednak defensor Lechii strzelił obok słupka. Swoją przewagę w statystykach starała się udowodnić na boisku Stal za każdym razem na przeszkodzie stawał świetnie dysponowany Dusan Kuciak. Trener Ojrzyński próbował jeszcze zmienić wynik meczu poprzez rotacje w zespole, jednak żadna z nich nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. W doliczonym czasie gry po raz kolejny znakomicie interweniował Kuciak, a w poprzeczkę strzelił Matras. Stal, choć prezentowała się lepiej, nie była w stanie doprowadzić do wyrównania.

 

Po tym meczu Lechia znacznie zbliżyła się do czołówki tabeli, zaś Stal pozostała na ostatnim miejscu. W następnej kolejce Lechia uda się na wyjazd do Bielska-Białej, a mielczanie zagrają u siebie zaległy mecz z Wisłą Płock.

 

Stal Mielec – Lechia Gdańsk 0:1 (0:1)

Bramka: 45' Zwoliński

Stal Mielec: Strączek – De Amo, Chorbadzhiyski (79' Prokić), Flis - Granlund (70' Dadok), Domański, Matras, Getinger - Jankowski (79' Mak), Forsell - Kolev (70' Zjawiński)

Lechia Gdańsk: Kuciak – Fila, Maloca, Tobers, Pietrzak – Biegański – Ceesay (72' Conrado), Kubicki, Gajos, Zwoliński - Paixao

Żółte kartki: 90+6' Domański -76' Tobers, 85' Fila

Sędzia: Łukasz Szczech

Kacper Tazbir

Piszę głównie o sporcie. Uwielbiam żużel, na dalszym planie piłkę nożną, F1 oraz MMA. W wolnych chwilach śledzę scenę hip-hopową i kolekcjonuję płyty.