PKO Ekstraklasa: mistrz Polski wywozi z Zabrza komplet punktów!

  • Dodał: Dawid Wolny
  • Data publikacji: 27.02.2021, 21:59

Legia pokonała zabrzan w mało przekonywującym stylu. Świetna końcówka w wykonaniu mistrza Polski okazała się być decydująca. Górnik pokazał się z dobrej strony, jednak graczom Marcina Brosza zabrakło skuteczności. Legioniści zanotowali pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w rundzie wiosennej.

 

W 19 kolejce PKO Ekstraklasy lider przyjechał na Stadion im. Ernesta Pohla, by postarać się o pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w rundzie wiosennej. Po zdecydowanej wygranej z Nafciarzami i powrocie na fotel lidera Legioniści chcieli potwierdzić świetną dyspozycję. Na drodze ku realizacji planów stołecznej ekipy stanął Górnik, który nie zaznał smaku porażki na własnym stadionie w obecnej rundzie. Zabrzanie uplasowali się na piątej lokacie w tabeli, a spotkanie z zespołem Czesława Michniewicza było dla nich szansą powrotu na czwarte miejsce kosztem Lechii Gdańsk.

 

Spotkanie w Zabrzu zaczęło się rewelacyjnie dla mistrza Polski. Zaledwie cztery minuty po pierwszym gwizdku arbitra drużyna przyjezdna wyprowadziła dynamiczną kontrę, w której prostopadłe podanie Juranovicia na gola zamienił będący w sytuacji sam na sam z bramkarzem Bartosz Kapustka. Po świetnym początku podopieczni Michniewicza w niewielkim stopniu oddali pole rywalom, czego jednak gospodarze nie potrafili wykorzystać. Legia grała dość pewnie i zdecydowanie w defensywie i często wyprowadzała kontrataki. Mistrz Polski kontrolował wydarzenia boiskowe przez pierwsze pół godziny meczu na Stadionie im. Ernesta Pohla, a zabrzanie zdawali się być absolutnie bezradni w ofensywie. W ostatnim kwadransie gospodarze zintensyfikowali poczynania ofensywne, co przyniosło pożądane efekty w samej końcówce pierwszej odsłony gry. Faulu w polu karnym dopuścił się Artur Jędrzejczyk, sędzia wskazał na wapno, a jedenastkę na gola zamienił Jesus Jimenez. Tym samym zabrzanie dopięli swego i doprowadzili do wyrównania przed przerwą. Był to ostatni akcent pierwszych 45 minut, które zakończyły się jednobramkowym remisem.

 

Gracze Brosza ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka drugiej odsłony spotkania. Futbolówka przez większość czasu znajdowała swoje miejsce na połowie gości, którzy zdawali się stracić koncentracje i nie potrafili przejść do ofensywy. Pierwszy kwadrans przebiegł pod dyktando ekipy z Górnego Śląska. Legia miewała wiele problemów z przejściem z obrony do ataku, traciła na tym etapie mnóstwo piłek. Później gra się nieco zbalansowała, co było spowodowane zmniejszeniem tempa przez zabrzan. Legioniści zaczęli coraz częściej dochodzić do głosu, a w ostatnim kwadransie całkowicie przejęli inicjatywę. Starania mistrza Polski opłaciły się w 82. minucie. Zespół ze stolicy przyprowadził świetną kontrę, w której Luquinhas zagrał piłkę do Kacpra Kostorza, a ten w pięknym stylu ograł Aleksandra Paluszka i dał prowadzenie przyjezdnym, które spokojnie dowieźli do końca meczu. Tym samym napastnik Legii ustalił wynik spotkania i zapewnił drużynie Michniewicza pierwszy komplet punktów na wyjeździe w rundzie wiosennej.

 

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 1:2(1:1)

Bramki: 45+2' Jimenez(K) - 4' Kapustka, 82' Kostorz

Górnik Zabrze: Chudy – Wiśniewski, Koj, Gryszkiewicz (62' Paluszek) – Masouras, Kubica, Prochazka (75' Manneh), Nowak (75' Ściślak), Janza – Sobczyk (54' Boakye), Jimenez

Legia Warszawa: Boruc – Jędrzejczyk, Wieteska, Shabanov – Juranovic, Slisz (69' Gvilia), Martins (55' Kostorz), Mladenovic – Kapustka, Lopes (46' Muci), Luquinhas (87' Wszołek)

Żółte kartki: Prochazka, Martins, Gryszkiewicz, Janza, Jędrzejczyk, Nowak, Luquinhas

Sędzia: Bartosz Frankowski