PlusLiga: pewne zwycięstwo Ślepska z MKS-em
Biuro Prasowe Ślepsk Malow Suwałki

PlusLiga: pewne zwycięstwo Ślepska z MKS-em

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 28.02.2021, 19:14

Ślepsk Malow Suwałki pokonał 3:0 we własnej hali ekipę MKS-u Będzin w meczu zaległej 20. kolejki PlusLigi. Zwycięstwo za trzy punkty dało Ślepskowi awans na 8. pozycję w tabeli, tym samym są oni wciąż w walce o awans do fazy play-off. Przed suwałczanami jeszcze jedno spotkanie fazy zasadniczej, którego wynik będzie miał ogromne znaczenie, bo zajmujący dziewiąte miejsce GKS Katowice traci do ekipy z Suwałk tylko jedno „oczko”.

 

Drużyna Ślepska z pewnością miała o co walczyć, bo wciąż jest ona w grze o awans do fazy play-off. Przed meczem suwałczanie plasowali się na 11. pozycji w PlusLidze, ale zwycięstwo za trzy punkty w niedzielnym spotkaniu dałoby im awans na 8. miejsce. W walce o play-off są wciąż cztery zespoły, więc każdy punkt jest teraz na wagę złota. Natomiast MKS Będzin jest już pewny spadku do 1. Ligi. Będzinianie z pewnością jednak będą chcieli powalczyć, by zakończyć sezon z lepszym wynikiem punktowym.

 

Suwałczanie mocno rozpoczęli pierwszą odsłonę i po ataku Andreasa Takvama prowadzili 3:1, a jedyny punkt będzinian był błędem serwisowym gospodarzy. Problemy w zagrywce były znamienne dla obu zespołów w tej partii. Mimo kulejącego serwisu, zawodnicy Ślepska znacznie lepiej radzili sobie w ofensywie i powiększyli swoją przewagę po znakomitym ataku Bartłomieja Bołądzia – 10:6. Po czasie dla trenera Jakuba Bednaruka goście poprawili jakość swojej gry i stopniowo zbliżali się do gospodarzy. Dużą rolę w drużynie MKS-u odgrywał Tomasz Kalembka, który zdobywał kolejne punkty atakiem i serwisem – 14:13. Jednak przy takim wyniku „obudzili się” siatkarze z Suwałk, którzy zaczęli fenomenalnie grać blokiem i znacznie odskoczyli pogubionym będzinianom – 20:14. Mimo walki w końcówce drużyna z Będzina nie była w stanie zrównać się ze zmotywowanymi gospodarzami, dla których piłkę setową zdobył Bartłomiej Bołądź. Pierwszą partię korzystnie dla ekipy z Suwałk zakończył błąd serwisowy Kalembki – 25:20.

 

Początek drugiego seta obfitował w niesamowicie dużą ilość błędów obu drużyn, zarówno w serwisie, jak i ataku – 4:5. Mimo że lepiej wyglądała gra gospodarzy, to MKS Będzin prowadził 10:8 dzięki mniejszej ilości pomyłek. Obie ekipy cały czas miały problemy ze skutecznością i bezbłędnym kończeniem akcji. Pomimo tego, że goście długo utrzymywali niewielką przewagę, to po ataku Bartłomieja Bołądzia na prowadzenie wyszła ekipa Ślepska – 17:16. Ta partia zdecydowanie była festiwalem błędów, ale w końcówce gospodarze złapali swój dobry rytm gry. Niesamowitą serię pod koniec zaliczył Bartłomiej Bołądź, który zdobył cztery punkty z rzędu i aż trzy z nich były asami serwisowymi – 24:18. Drugą odsłonę zakończył błędem serwisowym Jose Ademar Santana i suwałczanie byli coraz bliżej zwycięstwa całego spotkania.

 

Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany w wykonaniu obu zespołów – 5:4. Jednak z biegiem partii rozpędzać zaczęli się zawodnicy z Suwałk, którzy po asie serwisowym Marcina Walińskiego prowadzili 9:5. Przyjmujący Ślepska świetnie też spisywał się w ataku, co poskutkowało kolejnymi „oczkami” dla gospodarzy. Ekipa Andrzeja Kowala zdecydowanie poprawiła swoją zagrywkę, co automatycznie przełożyło się na pozostałe fragmenty gry. Po ataku Marcina Walińskiego, który w tej partii brylował w ofensywie, tablica wyników pokazała już 17:12 dla drużyny z Suwałk. Zespół MKS-u Będzin był bezradny w tej odsłonie, a swoją wysoką przewagę suwałczanie utrzymali do samego końca. Dobrze w tym spotkaniu prezentujący się Bartłomiej Bołądź, zakończył ostatnią partię i cały mecz efektownym atakiem – 25:17.

 

Ślepsk Malow Suwałki – MKS Będzin 3:0 (25:20, 25:19, 25:17)

MVP: Bartłomiej Bołądź