LoL - LEC: G2 deklasuje Rogue w meczu na szczycie
Michal Konkol/Riot Games

LoL - LEC: G2 deklasuje Rogue w meczu na szczycie

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 07.03.2021, 06:00

Za nami siódmy tydzień wiosennego splitu LEC. W hitowym piątkowym starciu G2 vs Rogue, zdecydowanie lepsza okazała się drużyna Jankosa i dzięki temu są w tym momencie samodzielnymi liderami ligi. Obie ekipy zapewniły sobie jednak miejsce w nadchodzących play-offach, a w sobotę dołączyli do nich MAD Lions. Jedyną drużyną, która została już wyeliminowana jest Astralis.

 

MAD Lions vs Schalke 04 - 1:0

Już w fazie draftu wystąpiła bardzo niespotykana sytuacja, gdyż MAD wybrali dla Humanoida Ahri. Nie jest ona zbyt często wybierana na pro scenie, ale na pewno mecze z jej udziałem są dla kibiców bardzo ciekawe. Gra rozpoczęła się dość niespodziewanie od pewnej kontroli ze strony Schalke. Niemiecka drużyna już w trzeciej minucie zdobyła pierwszą krew, kiedy po bardzo szybkim ganku Hecarima na topie zginął Sion. W 8. minucie nastąpiła dłuższa walka na dolnej alei, z udziałem aż ośmiu graczy, z której ostatecznie zwycięsko wyszło Schalke, a ich prowadzenie w killach po chwili wynosiło 6:2. Od tego momentu wszystko w grze 04 przestało jednak działać, a MAD Lions zaczęli przejmować kontrolę nad grą. Najpierw zwyciężyli w walce o Heralda w 17. minucie, w której poza samym wzmocnieniem udało im się również pokonać aż trzech bohaterów przeciwników.

 

 

Z Heraldem zdobyli turret na midzie, a następnie zdobyli trzeciego smoka w grze, a pięć minut później zapewnili sobie duszę górskiego smoka. W 26. minucie MAD bez żadnego oporu wzięli barona, a następnie ze wzmocnieniem otworzyli bazę Schalke, niszcząc inhibitor na dolnej oraz środkowej alei. Z kolei w 31. minucie atakując topem, rozpoczęli walkę drużynową, w której bez problemu pokonali całą piątkę rywali, tracąc tylko dwóch bohaterów. Kilkanaście sekund później udało im się skończyć grę, dzięki czemu zapewnili sobie miejsce w play-offach.

G2 Esports vs Rogue - 1:0

Mecz, który miał być największym wydarzeniem tego weekendu w LEC, okazał się bardzo jednostronnym zwycięstwem G2 Esports. Samuraje już na samym początku meczu uzyskali przewagę, kiedy to błąd Larssena wykorzystał Caps i zdobył pierwszą krew na Lucianie już w 4. minucie gry. Ledwie dwie minuty później świetny "roam" na środkową aleję wykonał Mikyx, dzięki czemu ponownie udało się złapać Azira, a Caps dodał na swoje konto kolejne zabójstwo. W 14. minucie G2 prowadziło w killach już 5:1, a także zdobyło pierwszą wieżę w grze, która pozwoliła im powiększyć przewagę w złocie do blisko trzech tysięcy. Jedyną nadzieją dla Rogue były smoki, gdyż w 21. minucie mieli na koncie dwa z nich, przy jednym po stronie drużyny przeciwnej.

 

Dwie minuty później Larssen pozwolił się jednak złapać dwójce graczy G2 i już po raz czwarty w tej grze miał przed sobą szary ekran. G2 przemienili przewagę jednego gracza we wzmocnienie Barona Nashora, przy okazji pokonując jeszcze Lillie Inspireda. Następnie Samuraje planowali atakować bazę Rogue, ale wcześniej wywiązała się walka w górnej dżungli, która ostatecznie została całkowicie wygrana przez G2, którzy sekundy później zniszczyli inhibitor na górnej alei, a później również i Nexus przeciwników. Tym zwycięstwem G2 zapewniło sobie samodzielne prowadzenie w lidze.

 

Fnatic vs SK Gaming - 1:0

Fnatic zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony w piątek, a w sobotę mieli bardzo ważne starcie przeciwko bezpośredniemu rywalowi w walce o miejsce w tabeli - SK Gaming. Drużyna Selfmade'a zdecydowanie lepiej rozpoczęła mecz, już w 6. minucie zdobywając pierwszą krew na bocie, kiedy to Upset pokonał Treatza. Minutę później Nisqy użył flasha oraz złotej karty, żeby zatrzymać w miejscu Ryze'a i z pomocą Taliyah zdobył kolejne zabójstwo dla drużyny, a przewaga w złocie wynosiła w tym momencie już ponad dwa tysiące. Fnatic zaczęli jednak podejmować dziwne decyzje - najpierw Selfmade poczuł się zbyt pewnie i zginął po agresywnym wejściu Taliyah na bota, a następnie przegrali walkę drużynową 0 za 3. Kolejna walka potoczyła się już lepiej dla ekipy Polaka, a w 16. minucie udało im się wyrównać stan smoków na 1:1 oraz powiększyć przewagę, która w 20. minucie wynosiła aż 7.000 złota.

 

Chwilę później SK udało się złapać Hylissanga na górnej alei i zamierzali wykorzystać przewagę liczebną do wzięcia barona, ale świetna odpowiedź Fnatic sprawiła, że to oni zdobyli dwa zabójstwa i zabrali wzmocnienie ze sobą. Mając 10.000 złota przewagi oraz trzy smoki po swojej stronie, Fnatic ruszli na bazę SK środkową aleją, a w powstałej walce zwyciężyli pięciu za jednego, a Quadra Killa zdobył grający Kai'Są Upset. Fnatic od razu ruszyli na bota, gdzie czekała już wcześniej przygotowana fala, dzięki której mogli bez problemu wejść do bazy przeciwnika i zamknąć mecz w 27. minucie.

 

Komplet wyników z siódmego tygodnia:

Dzień 13:

MAD Lions 1:0 Schalke 04

MVP: Elyoya

Astralis 0:1 Misfits Gaming

MVP: Razork

G2 Esports 1:0 Rogue

MVP: Caps

SK Gaming 0:1 Team Vitality

MVP: Crownshot

Excel 0:1 Fnatic

MVP: Upset

 

Dzień 14:

Schalke 04 1:0 Astralis

MVP: Abbedagge

Team Vitality 1:0 Excel

MVP: Crownshot

Fnatic 1:0 SK Gaming

MVP: Upset

G2 Esports 1:0 Misfits Gaming

MVP: Rekkles

Rogue 1:0 MAD Lions

MVP: Odoamne

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.