Bundesliga: wyjazdowa wygrana Lipska

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 06.03.2021, 17:23

W meczu 24. kolejki Bundesligi Lipsk bez większych kłopotów pokonał na wyjeździe Freiburg 3:0. Taki wynik oznacza, że podopieczni Juliana Nagelsmanna wskakują na pozycję lidera i pozostaną tam co najmniej do zakończenia wieczornego spotkania Bayernu.

 

Pomimo różnicy w rozpoznawalności obu klubów, spotkanie we Fryburgu zapowiadało się jako jedno z ciekawszych w tej kolejce gier. Gospodarze w dalszym ciągu mają realne szanse na awans do przyszłorocznych pucharów, mając zaledwie trzy punkty straty do Bayeru. Piłkarze z Lipska z kolei, będący jedyną drużyną, która może w tym sezonie zdetronizować Bayern, musieli wygrać, aby wywrzeć presję na mistrzu z Monachium. Goście przystępowali do sobotniego spotkania mając serię 5 kolejnych zwycięstw, piłkarze ze Schwarzland – Stadion napędzeni ubiegłotygodniową wygraną w Leverkusen, liczyli na sprawienie kolejnej niespodzianki.

 

Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Optyczną przewagę posiadali piłkarze z Lipska, jednak w kluczowych momentach podopiecznym Juliana Nagelsmanna brakowało dokładności. Gospodarze z kolei szukali swoich szans długimi podaniami i wysokim pressingiem. Dość powiedzieć, że na pierwsze celne uderzenie trzeba było czekać ponad 20 minut. Strzał Alexandra Sorlotha nie sprawił jednak żadnych problemów bramkarzowi gospodarzy. Pomimo powiększającej się z każdą minutą przewagi piłkarzy Lipska, nie potrafili oni sforsować dobrze ustawionej formacji obronnej podopiecznych Christiana Streicha. Dopiero w 41. minucie Lipskowi udało się wyjść na prowadzenie. Po fatalnym wybiciu golkipera gospodarzy piłka wróciła w pole karne Freiburga pod nogi Yussufa Poulsena. Duńczyk wyłożył piłkę Christopherowi Nkunku, który „bramką do szatni” wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

 

Druga część spotkania rozpoczęła się od odważniejszych ataków gospodarzy, jednak był to tylko chwilowy zryw. Po kilku minutach bowiem ponownie obraz gry wyglądał jak w pierwszych 45. minutach. Lipsk całkowicie kontrolował wydarzenia na boisku i po upływie nieco ponad godziny podwyższył prowadzenie. W środkowej części boiska piłkę przejął Kevin Kampl, który prostopadłym podaniem uruchomił Hwang Hee-Chana. Ten będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem minął go, a piłkę do pustej bramki skierował Sorloth. Napastnik z Korei Południowej osiem minut później stanął przed szansą podwyższenia prowadzenia. Wydawało się, że piłkarz Lipska minął bramkarza gospodarzy, jednak po jego chwili zawahania Mueller zdążył skutecznie odbić piłkę. Co nie udało się Koreańczykowi zdołał wykonać inny z zawodników wchodzących z ławki. Po składnej akcji gości i wyłożeniu piłki przez Sorlotha, Emil Folsberg strzałem zza pola karnego zdobył trzecią bramkę dla przyjezdnych. Pomimo sytuacji z obu stron wynik nie uległ już zmianie i spotkanie zakończyło się trzybramkowym zwycięstwem drużyny z Lipska. Dzięki zdobytym trzem punktom podopieczni Juliana Nagelsmana wskakują na pierwsze miejsce tabeli i pozostaną liderem co najmniej do zakończenia spotkania Bayernu. Jedynie zwycięstwo aktualnych mistrzów Niemiec zepchnie piłkarzy Lipska na drugą pozycję w tabeli.

 

Freiburg – RB Lipsk 0:3 (0:1)

Bramki: 41’ Nkunku, 64’ Sorloth, 80’ Forsberg

Freiburg: Muller – Kubler (80’ Schlotterbeck), Lienhart, Heintz, Gutner – Schmid, Santamaria (65’ Sallai), Hofler (69’ Petersen), Grifo (80’Jeong Woo-Yeong) – Holer, Demirovic (70’ Til)

Lipsk: Gulacsi – Adams (84’ Henrichs), Mukiele, Upamecano, Klostermann (84’ Konate) – Haidara, Kampl, Poulsen (63’ Hwang Hee-Chan), Olmo (62’ Forsberg), Nkunku (85’ Samardzic) - Sorloth

Żółte kartki: Hofler – Hwang Hee-Chan

Sędzia: Guido Winkmann