Tenis - WTA Dubaj: ćwierćfinał nie dla Igi Świątek
PPP

Tenis - WTA Dubaj: ćwierćfinał nie dla Igi Świątek

  • Dodał: Agnieszka Nowak
  • Data publikacji: 10.03.2021, 17:16

Garbine Muguruza po niespodziewanie jednostronnym spotkaniu pokonała Igę Świątek 2:0 (6:0, 6:4) i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Dubaju. Rywalką Hiszpanki w kolejnej rundzie będzie rozstawiona z „trójką" Aryna Sabalenka.

 

Starcie zapowiadało się bardzo interesująco. W poprzedniej rundzie Polka pewnie pokonała reprezentantkę Japonii, Misaki Doi 6:2, 6:4. Dziś czekało ją o wiele cięższe zadanie, gdyż po drugiej stronie kortu stanęła triumfatorka Wimbledonu i Rolland Garros, Garbine Muguruza. Po niedawnym triumfie w Adelajdzie Iga awansowała na 15. pozycję w rankingu, wyprzedzając tym samym reprezentantkę Hiszpanii o jedno „oczko". 27-latka z pewnością chciała więc pokazać swoją siłę młodszej rywalce.

 

Mecz lepiej rozpoczęła rozstawiona z numerem 9. Muguruza, która dzięki agresywnym returnom oraz niewymuszonym błędom Igi przełamała na 1:0 Polka próbowała szybko doprowadzić do wyrównania, wykorzystując słabsze drugie podanie przeciwniczki. Liczne pomyłki zza linii końcowej i nieprzygotowane ataki nie pozwoliły jednak Idze odrobić strat. Reprezentantka Hiszpanii obroniła dwa break pointy i wyszła na dwugemowe prowadzenie – 2:0. 19-latka z Raszyna długo nie potrafiła złapać odpowiedniego tempa gry, a jej uderzenia były niepewne. Nie funkcjonował również pierwszy serwis Polki, która w konsekwencji straciła kolejne podanie 4:0. Garbine Muguruza rozpędzała się z minuty na minutę, podczas gdy w grze Polki pojawiało się coraz więcej błędów. W efekcie zwyciężczyni Wimbledonu z 2016 roku wygrała premierową odsłonę bez straty gema – 6:0.

 

Kolejnego seta Iga rozpoczęła od zdobycia pierwszego gema w meczu. Reprezentantka Hiszpanii jednak wciąż znakomicie returnowała i wykorzystywała słabsze drugie podanie młodszej rywalki. Zepchnięta do defensywy Polka szybko straciła pewność siebie i oddała serwis Muguruzie – 1:2. Z czasem błędy zaczęły się jednak przydarzać także 27-latce. Iga wykorzystała chwilę słabości przeciwniczki i zaryzykowała w kilku wymianach. Agresywna gra pozwoliła jej odrobić straty na 3:3, a niedługo potem potwierdziła przewagę, wygrywając własne podanie – 4:3.  W końcówce 15. w rankingu Polkę znów zaczęły jednak „prześladować" własne błędy, wskutek czego po raz kolejny musiała uznać wyższość rywalki przy swoim serwisie – 4:5. Ostatecznie mecz zakończył as serwisowy Garbine Muguruzy na 6:4.

 

Garbine Muguruza (ESP) [9] – Iga Świątek (POL) [8] 2:0 (6:0, 6:4)