Paryż-Nicea: zwycięstwo Sama Bennetta na monotonnym etapie

Paryż-Nicea: zwycięstwo Sama Bennetta na monotonnym etapie

  • Dodał: Paweł Ukleja
  • Data publikacji: 11.03.2021, 16:39

Irlandczyk Sam Bennett (Deceuninck-Quick Step) po sprincie z peletonu został zwycięzcą piątego etapu wyścigu Paryż-Nicea. Drugie miejsce zajął Nacer Bouhanni (Team Arkea Samsic),  a podium uzupełnił Pacal Ackermann (Bora-Hansgrohe). Liderem wyścigu pozostał Słoweniec Primoz Rogic (Team Jumbo-Visma). 

 

Czwartkowy etap Paryż-Nicea to 200-kilometrowy odcinek dedykowany sprinterom prowadzący z Vienne do Bollene. Trasa w zdecydowanej większości miała płaski charakter - kolarze rozpoczęli ściganie od delikatnych zjazdów, by potem rozpocząć ponad 100-kilometrowy płaski odcinek, na którym ulokowana została pierwsza lotna premia. Na 34 kilometry przed metą, na szczycie wzniesienia Cote de Saint Restitut (1,4 km, 4,9%) przewidziana została premia górska trzeciej kategorii. Na około 20 kilometrów przed metą zlokalizowany został krótki, nieoznakowany podjazd niebędący jednak przeszkodą, która mogłaby sprawić problemy sprinterom. Na jego szczycie mieliśmy drugą i ostatnią dzisiejszego dnia lotną premię.

 

 

W ciągu etapu nie wykształciła się ucieczka, która zdołałaby oderwać się od peletonu, pomimo dosyć wolnego tempa głównej grupy. Pierwsza lotna premia padła łupem Jashy Sutterlina (Team DSM), który zainkasował bonifikatę w wysokości trzech sekund. Drugi był natomiast wicelider wyścigu Maximilian Schachmann (Bora-Hansgrohe), zmniejszając swoją stratę do lidera z 35 do 33 sekund. 70 kilometrów przed metą akcji spróbowała 11-osobowa grupa Belgów, jednak odjazd został skasowany po trzech kilometrach. Premia górska na Cote de Saint Restitut rozstrzygnięta została bez walki kolarzy zaangażowanych w klasyfikację górską, linię premii spokojnym tempem przekroczył cały peleton. Inaczej sprawa się miała na drugiej lotnej premii. O bonusowe punkty zawalczyli zawodnicy z pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej. Zwycięzcą został Gorka Izagirre (Astana), drugi był Maximilian Schachmann, a trójkę zamknął Tiesj Benoot (Team DSM).

 

Zgodnie z przewidywaniami - etap rozstrzygnął sprint z peletonu. Ten padł łupem zwycięzcy pierwszego odcinka - Irlandczyka Sama Bennetta. Kolarz ekipy Deceuninck-Quick Step pewnie pokonał drugiego Nacera Bouhanniego (Team Arkea Samsic). Trzecie miejsce padło łupem Niemca Pascala Ackermanna (Bora-Hansgrohe). Liderem wyścigu pozostał Primoz Roglic (Team Jumbo-Visma), jednak jego przewaga nad drugim Maximilianem Schachmannem zmniejszyła się z 35 do 31 sekund.

 

Paweł Ukleja – Poinformowani.pl

Paweł Ukleja

Student psychologii, którego zainteresowania wykraczają daleko poza obszar studiów. Od dziecka pasjonat sportu, zwłaszcza skoków narciarskich i kolarstwa szosowego, którymi to zajmuje się na łamach portalu Poinformowani.pl