Paryż-Nicea: Primoż Roglić tuż przed uciekinierem

Paryż-Nicea: Primoż Roglić tuż przed uciekinierem

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 13.03.2021, 15:00

Primoż Roglić wyprzedził na ostatnich metrach uciekiniera Gino Madera i wygrał 7. etap wyścigu Paryż-Nicea z metą na Valdeblore La Colmiane. Kolarz Team Jumbo-Visma umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

 

Przedostatni, siódmy etap wyścigu Paryż-Nicea określany był jako królewski. Na blisko 120-kilometrowej trasie z Le Broc na podjazd Valdeblore La Colmiane znalazły się cztery wspinaczki. Najdłuższa i najtrudniejsza była ta finałowa o długości ponad 16 kilometrów. To na tym podjeździe spodziewano się ataków, które powinny doprowadzić do zmian w klasyfikacji generalnej.



W ucieczce dnia jechali: Laurens de Plus (Belgia), Andrey Amador (Kostaryka, obydwaj Ineos Grenadiers), Dylan Teuns (Belgia), Gino Mader (Szwajcaria, obydwaj Bahrain-Victorious), Mattia Cattaneo (Włochy), Sam Bennett (Irlandia, obydwaj Deceuninck-Quick Step), Kenny Elissonde, Julien Bernard (obydwaj Francja, Trek-Segafredo), Neilson Powless (Stany Zjednoczone, EF Education-Nippo), Aleksiej Łucenko (Kazachstan, Astana Pro Tech), Anthony Perez (Francja, Cofidis Solutions Credit), Thomas de Gendt (Belgia, Lotto Soudal) i David de la Cruz (Hiszpania, UAE Team Emirates).

Peleton nie pozwolił mocnej czołówce zdobyć większej przewagi na górskim etapie. Przed rozpoczęciem finałowego podjazdu różnica wynosiła niewiele ponad minutę. Następnie doszło do poważnej selekcji w pierwszej grupie. Najmocniejsi okazali się Gino Mader i Neilson Powless. Na 4,5 kilometry przed metą samotnie na czele jechał tylko Szwajcar. Co ważne, Mader nie tracił szybko swojej przewagi nad grupą zasadniczą, której liczebność malała.

Żaden z głównych rywali Primoża Roglicia nie zdecydował się na dłuższy atak. Dopiero na 1,5 kilometra przed metą mocniej pociągnął Maximilian Schachmann (Niemcy, Bora-hansgrohe), ale nie został odjechać. Potem próbę ataku podjął Tiesj Benoot (Belgia, Team DSM), ale poprawił Roglić, któremu koło utrzymał jedynie Schachmann. Kolejni kolarze zdołali dogonić tę dwójkę, ale Słoweniec ponownie zaatakował.

Jeszcze na ostatnim kilometrze na czele jechał Gino Mader. Jednak po mocnym ataku Primoż Roglić wyszedł "pechowego" uciekiniera kilkanaście metrów przed linią mety. Szwajcar dojechał na drugim miejscu, ale bardzo żałował tego, że nie utrzymał prowadzenia do samego końca. Primoż Roglić jeszcze nadrobił pięć sekund nad Maximilianem Schachmannem i po dodaniu bonifikaty ma 50 sekund przewagi nad Niemcem. Trzeci Aleksander Własow (Rosja, Astana Pro Tech) ma już minutę i 11 sekund straty. Sytuacja zwycięzcy trzech etapów przed ostatnim dniem jest bardzo komfortowa. 

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.