Piłka nożna kobiet: SMS Łódź pokonał Śląsk - podsumowanie 13. kolejki Ekstraklasy
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Piłka nożna kobiet: SMS Łódź pokonał Śląsk - podsumowanie 13. kolejki Ekstraklasy

  • Dodał: Mateusz Filipek
  • Data publikacji: 13.03.2021, 23:25

Za nami 13. kolejka kobiecej Ekstraklasy. Ważne zwycięstwa odniosły zespoły Czarnych Sosnowiec, UKS-u SMS Łódź, Medyka Konin, Górnika Łęczna i GKS-u Katowice. Punktami w bezpośrednim pojedynku podzieliły się z kolei broniące się przed spadkiem drużyny Akademii Piłkarskiej Lotos Gdański i Olimpii Szczecin. Po wysokich porażkach w jeszcze trudniejszym położeniu znalazły się zamykające tabelę ekipy Rolnika Głogówek i ROW-u Rybnik.  

 

Jako pierwsze na boisko wybiegły zawodniczki Medyka Konin i Kobiecego Klubu Piłkarskiego Sportis Bydgoszcz. Faworytem była pierwsza z drużyn i zgodnie z oczekiwaniami zdołała udowodnić swoją wyższość, choć po zaciętej rywalizacji. Wprawdzie zespół z Konina objął prowadzenie już w 7. minucie dzięki bramce zdobytej przez Natalię Chudzik, ale losy meczu pozostawały nierozstrzygnięte niemal do samego końca. W 88. minucie prowadzenie Medyka podwyższyła jednak Alicia Tamburro. Przyjezdne nie zdołały już odpowiedzieć i musiały pogodzić się z porażką. Zespół z Konina dzięki wygranej utrzymał 3. miejsce w tabeli.

 

Hitem tej serii gier był pojedynek UKS-u SMS-u Łódź ze Śląskiem Wrocław. Drużyny te zajmowały przed kolejką, odpowiednio, 2. i 4. miejsce w tabeli i dzieliła je odległość jedynie trzech oczek. Wynik bezbramkowy utrzymał się do 35. minuty. Wtedy w polu karnym Śląska dobrze piłkę przyjęła Klaudia Jedlińska, a następnie skutecznie uderzyła z woleja, zapewniając prowadzenie ekipie SMS-u. Tuż po zmianie stron na 2:0 po zamieszaniu w polu karnym mocnym strzałem podwyższyła Dominika Gasieniec, a kolejne bramki zdobyły Gabriela Grzybowska oraz Anna Redzia. Ostatecznie UKS SMS wygrał niezwykle ważny mecz 4:0 i odskoczył od rywalek na sześć punktów. Porażka kosztowała Śląsk spadek na 5. pozycję.

 

Kiedy drużyna, która zdobyła 34 na 36 możliwych do zdobycia punktów podejmuje zespół, który zdobył ich w tym samym czasie zaledwie 2, to można zakładać, że faworyt łatwo odniesie zwycięstwo. Nie inaczej stało się w pojedynku Czarnych Sosnowiec z Rolnikiem Głogówek. Przewaga liderek tabeli nie podlegała dyskusji i w efekcie odniosły one pewne zwycięstwo. Cztery gole dla Czarnych zdobyła Martyna Wiankowska, dwa Agnieszka Jędrzejewicz, a po jednym: Veronika Slukova, Alicja Materek i Paulina Czechowska. Wygrana pozwoliła drużynie z Sosnowca jeszcze mocniej rozsiąść się w fotelu lidera, natomiast zespół Rolnika pozostał w strefie spadkowej na przedostatnim, 11. miejscu.

 

Interesująco zapowiadał się pojedynek AZS-u Uniwersytet Jagielloński Kraków z Górnikiem Łęczna, jednak od samego początku rywalizacji lepiej spisywała się drużyna z Lubelszczyzny. Wynik już w 4. minucie otworzyła Ewelina Kamczyk, a 5 minut później gola dołożyła także Roksana Ratajczyk. Nie minęło kolejnych 180 sekund, a było już 0:3. Tym razem na listę strzelczyń zapisała się Nikola Karczewska. Drużyna Górnika utrzymała trzybramkowe prowadzenie do przerwy, a po zmianie stron jeszcze podkręciła tempo. Czwartego gola dla przyjezdnych zdobyła Patricia Hmirova. Wprawdzie krakowianki zmniejszyły straty po samobójczym trafieniu Kingi Niedbałej, ale na nieco ponad kwadrans przed końcem meczu rzut karny wykorzystała Ewelina Kamczyk. Swoje drugie trafienie niedługo później zanotowała także Hmirova, potem Kamczyk skompletowała hat-tricka, a wynik ustaliła Karczewska. Ostatecznie Górnik wygrał w Krakowie aż 8:1 i awansował na 4. miejsce kosztem Śląska.

 

Niezwykle ważny pojedynek stoczyły broniące się przed spadkiem zespoły Akademii Piłkarskiej Lotos Gdańsk i Olimpii Szczecin. Zawodniczki obu ekip skupiły się przede wszystkim na obronie dostępu do własnej bramki, co przełożyło się na niewielką liczbę okazji do zdobycia gola. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co z pewnością nie satysfakcjonuje w pełni żadnej z drużyn, jednak z drugiej strony muszą one też docenić, że powiększyły choć trochę przewagę nad dwoma najsłabszymi obecnie zespołami w stawce. W nieco lepszym położeniu znajduje się ekipa z Gdańska, która ma teraz na swoim koncie 11 punktów, a więc o 2 więcej od zespołu ze Szczecina.

 

Wysokie wyjazdowe zwycięstwo w Rybniku w pojedynku z zamykającym aktualnie stawkę miejscowym ROW-em odniosła drużyna GKS-u Katowice. Pierwszego gola dla ekipy gości zdobyła 18-letnia Kinga Kozak, prowadzenie podwyższyła strzałem z rzutu karnego Zofia Buszewska, a tuż przed przerwą swoje drugie trafienie dołożyła Kozak i do przerwy katowiczanki prowadziły trzema golami. Po zmianie stron gospodynie nie zdołały już odwrócić losów rywalizacji, za to przyjezdne rozkręcały się coraz mocniej. Kinga Kozak pomiędzy 60., a 70. minutą zdobyła kolejne trzy gole, kończąc mecz z dorobkiem pięciu trafień, a wynik na 7:0 dla GKS-u ustaliła Katerina Vojtkova. Dzięki wygranej katowiczanki wyprzedziły AZS UJ i zajmują teraz 6. miejsce. ROW pozostał na ostatniej pozycji i jeśli nie poprawi szybko formy, to z pewnością nie zdoła wywalczyć utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.  



Mateusz Filipek – Poinformowani.pl

Mateusz Filipek

Fan futsalu, piłki nożnej, NBA.