Premier League: Arsenal zwycięża w derbach północnego Londynu
Wonker/Wikimedia Commons

Premier League: Arsenal zwycięża w derbach północnego Londynu

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 14.03.2021, 19:24

W rozgrywanych w ramach 28. kolejki angielskiej Premier League derbach północnego Londynu Arsenal po pełnym emocji meczu pokonał Tottenham Hotspur 2:1. Zwycięstwo nie ma co prawda większego wpływu na sytuację w tabeli dla Kanonierów, ale zdecydowanie ostudza nadzieję fanów Kogutów na walkę o miejsce w czołowej czwórce ligi, gwarantujące udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.

 

Obie drużyny prezentują w obecnych rozgrywkach nierówną formę, ale to zespół Jose Mourinho ma siedem punktów przewagi nad Arsenalem i wciąż liczy się w walce o europejskie puchary. Tottenham ma co prawda sześć punktów straty do czwartej w tabeli Chelsea, ale pozostały mu do rozegrania dwa zaległe spotkania, a w ostatnich trzech meczach zdobywał komplet punktów. Z kolei Arsenal przeplata lepsze występy ze słabszymi, przez co zajmuje dopiero 10. lokatę w tabeli. Na derbowe starcie przeciwko Tottenhamowi Kanonierzy wystawili jednak najmocniejszą jedenastkę z wyłączeniem Pierre-Emericka Aubameyanga, który rozpoczął mecz na ławce z powodów dyscyplinarnych.

 

Przez dziesięć minut od pierwszego gwizdka Michaela Olivera kompletną dominację nad wydarzeniami na boisku mieli gospodarze, ale przewaga w posiadaniu piłki na poziomie prawie 80% nie przekładała się na sytuacje strzeleckie. Odmieniło się to w 16. minucie, kiedy piłkę przed szesnastką Kogutów otrzymał Emile Smith Rowe - młody pomocnik Arsenalu zdecydował się na uderzenie z blisko dwudziestu metrów, ale futbolówka szczęśliwie dla gości jedynie odbiła się od poprzeczki bramki strzeżonej przez Llorisa. Dziesięć minut później kolejną szansę mieli podopieczni Mikela Artety, kiedy świetny rajd lewym skrzydłem przeprowadził aktywny tego popołudnia Smith Rowe, ale jego dośrodkowanie zmarnował Alexandre Lacazette, nieczysto uderzając piłkę. W 33. minucie pierwszą akcję przeprowadzili goście i od razu udało im się wyjść na prowadzenie. Piłkę na lewe skrzydło do Reguilona przerzucił Bale, a Hiszpan z powietrza dośrodkował w pole karne. Futbolówkę przejął Lucas i wystawił ją do Erika Lameli, który zdecydował się kapitalne uderzenie raboną. Strzał Argentyńczyka przeszedł jeszcze pomiędzy nogami Thomasa i kompletnie zaskoczony Leno nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Bramka wyraźnie podrażniła ambicje Kanonierów, którzy ruszyli z kolejnymi atakami i już w 37. minucie byli bardzo bliscy wyrównania. Kolejny raz lewą flanką urwał się Smith Rowe, a jego dośrodkowanie dotarło aż do włączającego się pod akcję Cedrica Soaresa, ale strzał prawego obrońcy z linii pola karnego tylko odbił się od słupka. Tuż przed przerwą Arsenalowi udało się jednak dopiąć swego i na tablicy wyników ponownie widniał remis. W 44. minucie dośrodkowanie z lewej strony Kierana Tierneya na bramkę zamienił Martin Odegaard, a piłka po uderzeniu Norwega odbiła się jeszcze od stopy Alderweirelda, co utrudniło zadanie Llorisowi.

 

Po wielkich emocjach w końcówce pierwszej odsłony druga rozpoczęła sie bardzo spokojnie, choć lepiej zaczęli się prezentować goście, którzy częściej znajdowali się w posiadaniu piłki. Mimo tego to gospodarze dostali szansę na strzelenie bramki, kiedy w 63. minucie sfaulowany w polu karnym przez Davinsona Sancheza został Lacazette. Francuz sam podszedł do jedenastki i uderzył bardzo pewnie w prawy dolny róg bramki i Kanonierzy objęli prowadzenie w meczu. Podopieczni Mourinho, zamiast spróbować podjąć walkę o wynik, zaczęli wyładowywać swoją frustrację na przeciwnikach. Co prawda niesportowe zachowanie Harry'ego Kane jeszcze uciekło Michaelowi Oliverowi, ale faul Lameli, który uderzył w twarz Tierneya, już nie. Argentyńczyk otrzymał za swoje zachowanie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i goście musieli kończyć spotkanie w dziesiątkę. W 83. minucie Spurs spróbowali jeszcze jeden raz, a piłkę do siatki Bernda Leno głową skierował Harry Kane, ale sędzia szybko zasygnalizował spalonego, ostudzając radujących się zawodników. Siedem minut później napastnik Tottenhamu popisał się kolejnym kapitalnym strzałem, tym razem z rzutu wolnego, ale mocno uderzona futbolówka jedynie odbiła się od słupka, a dobitkę Sancheza zablokował Gabriel. Ostatecznie wynik starcia już się nie zmienił i Arsenal pokonał Tottenham 2:1, zmniejszając tym samym szanse lokalnego rywala na walkę o pierwszą czwórkę ligi.

 

Arsenal - Tottenham Hotspur 2:1 (1:1)

Bramki: 44' Odegaard, 64' Lacazette (k.) - 33' Lamela

Arsenal: Leno - Cedric, Luiz, Gabriel, Tierney - Thomas, Xhaka - Saka (46' Pepe), Odegaard, Smith Rowe (77' Willian) - Lacazette (88' Elneny)

Tottenham: Lloris - Doherty, Sanchez, Alderweireld, Reguilon - Ndombele (62' Alli), Hojbjerg - Bale (57' Sissoko), Lucas, Son (19' Lamela) - Kane

Żółte kartki: Xhaka - Reguilon, Sanchez, Lamela

Czerwona kartka: - 76' Lamela (druga żółta)

Sędzia: Michael Oliver

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.