EBL: Polski Cukier Toruń lepszy od Startu Lublin po niesamowitej końcówce
Andrzej Romański/EBL

EBL: Polski Cukier Toruń lepszy od Startu Lublin po niesamowitej końcówce

  • Dodał: Piotr Ziąbka
  • Data publikacji: 15.03.2021, 19:32

Polski Cukier Toruń podejmował Pszczółkę Start Lublin w meczu 28. kolejki Energa Basket Ligi. Choć to przyjezdni z Lublina byli faworytem tego spotkania to Twarde Pierniki zdołały pokonać rywala, głównie dzięki świetnej pierwszej połowie. Najlepsi na parkiecie byli Amerykanie - Sherron Dorsey Walker, zdobywca 35 punktów, 6 zbiórek i 2 asyst oraz Donovan Jackson ze zdobyczą na poziomie 33 punktów, 3 zbiórek i 4 asyst.

 

Mecz całkiem nieźle rozpoczęli koszykarze Pszczółki Startu Lublin, którzy po kilku skutecznych akcjach wyszli na prowadzenie 14:5. Niestety dla gości był to ich ostatni moment do uśmiechu w pierwszej kwarcie. Serial punktowy zaliczyli torunianie, którzy całkowicie zdominowali grę. Ostatnie sześć minut pierwszej części to wynik aż 24:5 na korzyść Polskiego Cukru, dzięki czemu przed drugą kwartą prowadzili 29:19. Start kolejnej części gry to kontynuacja dobrej dyspozycji gospodarzy, już po minucie gry powiększyli prowadzenie do 16. punktów. Kolejne świetne akcje prezentował Donovan Jackson z Torunia, który w pierwszej połowie zdobył 25 punktów. Największym mankamentem w grze lublinian była słaba gra w defensywie, po dwóch kwartach mieli stracone aż 63 oczka. Wydawało się, że Twarde Pierniki pewnie zmierzają po zwycięstwo prowadząc do przerwy 63:45.

 

W drugiej połowie mieliśmy zupełnie odwrotną sytuację do pierwszej części gry. Koszykarze Startu Lublin rozpoczęli odrabianie strat błyskawicznie, a umożliwiał im to świetnie dysponowany Sherron Dorsey-Walker. Podniosła się też reszta zespołu, a torunianie byli niesamowicie zagubieni w defensywie. Ich honoru starał się bronić Damian Kulig, ale nie pomagali mu koledzy. Goście w trzeciej kwarcie odrobili niemal całą stratę z pierwszej połowy, doprowadzając do stanu 73:72 dla Polskiego Cukru. Początek ostatniej części gry to jednak znowu skuteczne akcje torunian, którzy za sprawą trafień Kuliga i Keyshawna Woodsa powiększyli przewagę do sześciu oczek. Ten drugi mocno ciągnął ofensywę torunian w drugiej połowie, zastępując w zdobyczach punktowych Jacksona, który po przerwie zdobył tylko cztery punkty. Na 77 sekund do końca Polski Cukier prowadził 102:99, a końcówka zwiastowała niesamowite emocje. Lublinianie nie wykorzystali jednak swojej szansy, Łączyński sfaulował Jacksona, który wykorzystał rzuty osobiste i dał zwycięstwo ekipie z Torunia.

 

Polski Cukier Toruń bez Obbiego Trottera pokonał Pszczółkę Start Lublin. Niesamowity występ zaliczyli Donovan Jackson oraz Sherron Dorsey-Walker. Ten pierwszy poprowadził ekipę po zwycięstwo, notując 33 punkty, 3 zbiórki i 4 asysty. 35 punktów Dorseya-Walkera natomiast nie wystarczyło na pokonanie dobrze dysponowanych dziś gospodarzy. Twarde Pierniki mają jeszcze matematyczne szanse na udział w play-offach, ale musieliby liczyć na dwie porażki Spójni Stargard, której zostały mecze z dwoma ostatnimi drużynami w tabeli. Koszykarze Startu Lublin natomiast po dzisiejszej porażce nie mogą sobie pozwolić na wpadkę, aby uniknąć gry z Zastalem Zielona Góra w pierwszej rundzie.

 

Polski Cukier Toruń - Pszczółka Start Lublin 104:98 (29:19, 34:26, 10:27, 31:26)

 

Polski Cukier: Jackson 33, Woods 25, Kulig 17, Cel 10, Diduszko 6, Bragg 5, Ramljak 5, Samsonowicz 3

Start Lublin: Dorsey-Walker 35, Davis 14, Ware 14, Borowski 12, Łączyński 9, Dziemba 7, Szymański 4, Jeszke 0, Searcy 0.

Piotr Ziąbka – Poinformowani.pl

Piotr Ziąbka

Student Finansów i Rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. 10 lat zawodowego pływania za mną. Prywatnie kibic piłki nożnej, koszykówki i skoków narciarskich.