NBA: Nets lepsi w starciu drużyn z Nowego Jorku
NBA Meraki/flickr.com

NBA: Nets lepsi w starciu drużyn z Nowego Jorku

  • Dodał: Michał Rejterowski
  • Data publikacji: 16.03.2021, 09:25

Brooklyn Nets na własnym parkiecie pokonali New York Knicks. Pomimo triple-double Luki Doncica, Dallas Mavericks nie dali rady Los Angeles Clippers.

 

Brooklyn Nets – New York Knicks

 

Starcie w Barclays Center zapowiadało się elektryzująco i takie właśnie było. Pomimo niewielkiej ilości kibiców na trynunach (1600), ich obecność była mocno odczuwalna. Obu drużynom bardzo zależało na wygranej i nie ukrywali tego na boisku. Zawodnicy nie oszczędzali się od pierwszych minut. Tempo spotkania było wysokie. Mogliśmy zobaczyć dużo gry kontaktowej. W takowej wyróżniał się Julius Randle z Knicks. Pierwsza kwarta była wyrównana, jednak od drugiej dały się we znaki braki kadrowe gości i powoli zaczęła się zarysowywać przewaga Nets. Po stronie gospodarczy, z piłką szalał Kyrie Irving, który ostatecznie zdobył 34 punkty na fenomenalnej skuteczności 13/18 z gry. Wyróżnił się oczywiście także James Harden. 31-latek po raz kolejny zaliczył triple-double. Harden przeszedł to Nets w połowie stycznia, a już znajduje się na drugim miejscu w historii organizacji pod względem tej statystyki. To już jego dziesiąte triple-double w barwach Nets. Przewaga podopiecznych Steve’a Nasha wynosiła 18 punktów pod koniec trzeciej kwarty i wydawało się że kontrolują spotkanie. Wtedy to Knicks ponownie ruszyli do intensywniejszego ataku. Świetnie zza łuku rzucał Reggie Bullock, a RJ Barrett wymuszał rzuty osobiste i następnie zamieniał je na punkty na perfekcyjnej skuteczności (10/10). Knicks całą czwartą kwartę byli blisko rywali, jednak nie mogli wyjść na prowadzenie. Gdy Randle wykonał kolejny wsad do kosza, tablica wyników pokazywała 115:112 na 10 sekund do końca spotkania. Goście wybronili akcje i mieli szanse wyrównać wynik meczu, jednak wspomniany Randle popełnił błąd kroków. Zostały 3 sekundy, więc Knicks byli zmuszeni faulować. Formalności z linii rzutów osobistych dopełnił Harden. Po latach przeciętności obu drużyn, fani mogą nareszcie cieszyć się wysokim poziomem derbów Nowego Jorku. Nets dzisiejszą wygraną umocnili się na drugiej pozycji Konferencji Wschodniej. Knicks zajmują siódmą lokatę.

 

Dallas Mavericks – Los Angeles Clippers

 

Clippers wyszli podwójnie zmotywowani na to spotkanie. Był to pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami od czasów pamiętnej 51-punktowej porażki na własnym parkiecie. Do tego dzień wcześniej drużyna z Los Angeles przegrała 20 punktami z przeciętnymi Pelicans. Zaangażowanie gości było widoczne od początku spotkania. Clippers grali szybką i zespołową koszykówkę. Zdecydowanie poprawili się także w obronie w porównaniu do poprzedniej nocy. Aż 7 podopiecznych Tyrone’a Lue zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. Po pierwszej wyrównanej połowie, goście starali się odjechać rywalom, jednak Mavericks nie odpuszczali. Luka Doncic zdobył 25 punktów, 16 asyst oraz 10 zbiórek, co oznacza dla niego już dziewiąte triple-double w tym sezonie. Ekipie z Teksasu udało się zbliżyć na cztery punkty na ponad dwie minuty do końca regulaminowego czasu gry. Liderzy Clippers zachowali jednak zimną krew. Najpierw bardzo ważną zbiórkę oraz punkty zaliczył Kawhi Leonard, a następnie rzutem zza łuku wygraną przypieczętował Paul George. Gospodarze będą mieli okazję do rewanżu już za dwa dni. To ważna wygrana dla drużyny z Los Angeles, która ostatnio nie zachwycała formą. Po Zachodniej stronie NBA, Clippers i Mavericks zajmują odpowiednio czwartą oraz ósmą pozycję.

 

Komplet wyników minionej nocy w NBA:

Charlotte Hornets – Sacramento Kings 122:116 (32:27, 29:30, 30:29, 31:20)

Washington Wizards – Milwaukee Bucks 122:133 (23:32, 32:37, 34:36, 33:28)

Brooklyn Nets – New York Knicks 117:112 (35:30, 32:25, 29:29, 21:28)

Detroit Pistons – San Antonio Spurs 99:109 (24:24, 26:36, 25:35, 24:14)

Dallas Mavericks – Los Angeles Clippers 99:109 (23:31, 27:24, 28:30, 21:24)

Denver Nuggets – Indiana Pacers 121:106 (32:32, 33:24, 22:35, 34:15)

Phoenix Suns – Memphis Grizzlies 122:99 (24:25, 36:27, 36:25, 26:22)

Golden State Warriors – Los Angeles Lakers 97:128 (26:29, 24:36, 23:28, 24:35)