PlusLiga: Skra kontra Resovia, czyli ligowy klasyk już w ćwierćfinale!
Biuro prasowe PGE Skra Bełchatów

PlusLiga: Skra kontra Resovia, czyli ligowy klasyk już w ćwierćfinale!

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 17.03.2021, 18:45

Po zakończeniu fazy zasadniczej i przerwie na rozgrywki Pucharu Polski osiem najlepszych drużyn powalczy w play-offach o tytuł mistrzów kraju sezonu 2020/2021. W jednym z pierwszych ćwierćfinałów dojdzie do hitowego i zawsze chętnie oglądanego przez kibiców starcia między PGE Skrą Bełchatów a Asseco Resovią Rzeszów. Mimo iż wymienione drużyny w tym sezonie mają swoje wzloty i upadki, to z pewnością możemy się spodziewać interesującego pojedynku.


Spotkania Skry z Resovią niezależnie od swojej rangi, zawsze budziły wielkie emocje. Pierwsze ćwierćfinałowe starcie będzie jednak szczególnie wyjątkowe, ponieważ dwie wyżej wymienione ekipy w ligowych rozgrywkach staną naprzeciw siebie już po raz sześćdziesiąty. W całej historii tych dwóch utytułowanych klubów więcej, bo aż 41 razy triumfowała ekipa z Bełchatowa. Jednak ciężko wskazać faworyta w zbliżającym się spotkaniu, ponieważ w tym sezonie, obie drużyny prezentują podobny i trochę niestabilny poziom.


Skra po rundzie zasadniczej w ligowej tabeli uplasowała się na czwartym miejscu z dorobkiem 46. punktów i 15. zwycięstw. Jednak gra podopiecznych Michała Mieszko Gogola w tym sezonie to sinusoida lepszych i gorszych momentów. Bełchatowski zespół miał spotkania, w których prezentował się bardzo dobrze i świetnie spisywał się na boisku, ale nie brakowało również takich, gdzie niespodziewanie przegrywał z drużynami z końca tabeli. Dużo zależy jaką postawę w danym meczu prezentują czołowi zawodnicy zespołu, bo w ekipie Skry trudno określić zdecydowanego lidera, który przeważa na boisku i zdobywa największe ilości punktów. Można więc powiedzieć, że „Żółto-Czarni” prezentują chwiejną formę, ale trzeba liczyć się z tym, że do meczów ćwierćfinałowych przygotują się, jak najlepiej potrafią. Czy to wystarczy, żeby pokonać Resovię? Odpowiedź na to pytanie dostaniemy po rozegranych meczach.


Asseco Resovia w ligowej tabeli uplasowała się tylko miejsce niżej niż bełchatowianie i do swoich ćwierćfinałowych rywali stracili tylko dwa „oczka”. Co ciekawe to rzeszowski zespół na swoim koncie zanotował więcej wygranych spotkań, bo ze zwycięstwa cieszyli się 17 razy. Jednakże podopieczni Alberto Giulianiego w tym sezonie obok prezentujących świetną siatkówkę i emocjonujących spotkań zaliczają też te bolesne i trudne potyczki, kończące się porażką. Natomiast w końcówce rundy zasadniczej dominowały te pierwsze obfitujące w wiele pozytywnych emocji dla kibiców podkarpackiej drużyny. Patrząc na statystyki poszczególnych zawodników, Resovia plasuje się wysoko. Na największe wyróżnienie i tytuł lidera ekipy zasługuje Karol Butryn, gdyż po tej części rozgrywek był on najczęściej punktującym zawodnikiem PlusLigi. Jego dorobek to imponujące 508 „oczek”, a należy również wspomnieć, że rzeszowski gracz przoduje też w klasyfikacji atakujących. Butryn wygrywa również w ilości zdobytych statuetek MVP, z których mógł cieszyć się aż osiem razy. Można więc spodziewać się, że 27-letni atakujący będzie bardzo groźnym przeciwnikiem dla bełchatowian.


Mimo wyższego miejsca PGE Skry w plusligowej tabeli, w bezpośrednich starciach między tymi drużynami dwukrotnie triumfowali zawodnicy z Rzeszowa. Pierwszy mecz przebiegał bardzo wyrównanie i Asseco swoje zwycięstwo wywalczyła dopiero w tie-breaku. Jednak w rewanżu rzeszowianie perfekcyjnie wykorzystali atut własnej hali i nie pozwolili gościom ugrać ani jednego seta, zwyciężając 3:0. Więc podrażniony zespół z Bełchatowa na pewno tym razem będzie chciał pokonać podkarpackich rywali.


Obie drużyny podczas niespełna dwutygodniowej przerwy między rozgrywkami play-off, a rundą zasadniczą postanowiły rozegrać mecze sparingowe. Wszystko po to, aby zachować ciągłość gry i sprawdzić się przed kluczowymi starciami. Bełchatowianie mecz kontrolny rozegrali z ekipą VERVY Warszawa ORLEN Paliwa. Jednak w tym starciu lepsi okazali się goście ze stolicy, którzy pokonali „Żółto-Czarnych” 3:1. Z kolei Asseco Resovia zmierzyła się dwukrotnie z zespołem Ślepska Malow Suwałki. Pierwsze sparingowe spotkanie na swoją korzyść rozegrali rzeszowianie, którzy pokonali suwałczan 3:2, natomiast rewanżowy mecz wyjątkowo zakończył się remisem 2:2.


Ciężko szukać faworyta tej pary ćwierćfinałowej, ale możemy mieć pewność, iż będą to ciekawe i pełne emocji mecze. Pierwsze spotkanie w bełchatowskiej hali odbędzie się już w sobotę, 20 marca o godzinie 20:30. Natomiast rewanż będzie miał miejsce dokładnie tydzień później w Rzeszowie – w sobotę 27 marca o 20:30.