Podsumowanie el. LM: dramat w Nikozji, Spartak Trnava kolejnym rywalem Legii

Podsumowanie el. LM: dramat w Nikozji, Spartak Trnava kolejnym rywalem Legii

  • Dodał: Adam Mroczek
  • Data publikacji: 18.07.2018, 23:04

Rewanżowe mecze pierwszej rundy eliminacji ligi mistrzów, które zostały rozegrane wczoraj i dziś, przyniosły kilka niespodziewanych rezultatów. Największą sensacją jest chyba odpadnięcie APOEL-u Nikozja w starciu z litewską Suduvą Mariampol.

 

W pierwszym, wyjazdowym meczu APOEL przegrał - 1:3 i do awansu potrzebował zwycięstwa, np. 2:0. Wydawało się, że Cypryjczycy są w stanie odrobić te straty, grając przed własną, niezwykle żywiołową publicznością. Nie takie firmy, jak Suduva legły na tym gorącym terenie. Zaczęło się obiecująco, gdy w 20. minucie gola na 1:0 zdobył beniński napastnik - Mickael Pote. Z biegiem minut dalej atakowali bramkę Litwinów, ale żadna piłka nie wylądowała w siatce. Zawodnicy APOEL-u stworzyli sobie aż 27 sytuacji podbramkowych i oddali 11 strzałów. Dla porównania - goście odpowiednio 4 i 3. Ten wynik to wielka kompromitacja gospodarzy, a zarazem sukces mistrzów Litwy.

 

W stolicy Malty miejscowa Valletta FC podejmowała FK Kukesi z Albanii. Tydzień temu bramki nie padły, co minimalnie działało na korzyść Albańczyków. W pierwszej połowie ogromną przewagę osiągnęli gospodarze, ale gole nie padły. Dopiero w 67. minucie piłkarze Valletty udokumentowali swoją przewagę po golu Argentyńczyka - Santiago Malano. Gdy wydawało się, że gospodarze wygrają ten mecz i awansują do kolejnej rundy, w 84. minucie Gruzin Irakli Dzaria doprowadził do wyrównania. Trzy minuty potem z boiska, za drugą żółtą kartkę, wyleciał Vangjel Zguro (Kukesi), co dawało jeszcze nadzieje Maltańczykom na przechylenie szali na swoją korzyść. Ostatecznie mecz zakończył się remisem i awansem zespołu gości.

 

Dość kuriozalny był przebieg dwumeczu pomiędzy walijskim The New Saint a mistrzem Macedonii Shkendiją Tetovo. Pierwsze spotkanie wygrali Macedończycy i to aż 5:0. Wydawało się, że kwestia awansu została rozstrzygnięta. Jednak Walijczycy nie zamierzali się poddać i po trzydziestu pięciu minutach meczu rewanżowego prowadzili już 3:0. Na listę strzelców wpisywali się Dean Ebbe, Daniel Redmond i Benjamin Cabango. W doliczonym czasie meczu, w 96. minucie, wynik na 4:0 ustalił Kurtis Byrne. Natomiast w 83. minucie w zespole TNS na boisku pojawił się Polak - Adrian Cieślewicz, który zmienił Daniela Redmonda. Dziwnie wyglądała rywalizacja w tej parze, ale możemy mieć tylko nadzieję, że wszystko przebiegało w czysto sportowy sposób.

 

Na Łazienkowską do Warszawy przyjechali mistrzowie Irlandii - Cork City - aby rozegrać rewanżowe spotkanie przeciwko Legii. Po wygranej w pierwszym meczu 1:0, w dużo lepszej sytuacji byli gospodarze - Legia Warszawa. Po niespełna pół godzinie gry Legioniści objęli prowadzenie, gdy do siatki trafił nowy nabytek - Jose Kante. Taki wynik utrzymał się do przerwy. W 73. minucie rzut karny wykorzystał Miroslav Radović, podwyższając wynik na 2:0. W samej końcówce "kropkę nad i" postawił zmiennik Radovicia - Carlitos, który również jest nowym zawodnikiem w klubie ze stolicy. Legia wygrała 3:0, ale na rywala musi poczekać do środy, kiedy to odbędzie się rewanż między Zrinjski Mostar i Spartakiem Trnava.

 

Warto odnotować kolejną bramkę reprezentanta Polski - Jakuba Świerczoka, który zdobył gola dla Łudogorca w wygranym meczu z północnoirlandzkim Crusaders (2:0). W pierwszym spotkaniu, Bułgarzy wygrali aż 7:0, a były piłkarz m.in. KGHM Zagłębia Lubin popisał się wtedy hat-trickiem.

 

W środowych spotkaniach nie było niespodzianek. Starty z pierwszego meczu (2:1) odrobił mistrz Mołdawii - Sheriff Tiraspol, który wygrał dziś na swoim obiekcie z gruzińskim Torpedo Kutaisi 3:0. Także Rosenborg Trondheim odrobił to, co stracił w Reykjaviku, gdzie przegrał 1:0 z tamtejszym Valurem. Dziś Norwegowie zwyciężyli 3:1 i awansowali do kolejnej rundy. Dwie bramki dla Rosenborga zdobył - znany z występów w Arsenalu Londyn - Nicklas Bendtner. Jednak nas, polskich kibiców, najbardziej interesował mecz pomiędzy Zrinjski Mostar i Spartakiem Trnava, czyli potencjalnymi rywalami Legii w drugiej rundzie eliminacji. Tydzień temu mistrzowie Słowacji wygrali 1:0 i do rewanżu przystępowali w całkiem dobrym położeniu. W rewanżu Słowacy szybko objęli prowadzenie, gdy w 15. minucie bramkę zdobył Boris Godal. Gospodarze wyrównali po przerwie, a dokładnie w 56. minucie, za sprawą Ognjena Todorovicia. Mimo, że piłkarze z Mostaru byli stroną zdecydowanie przeważająca, na kolejne gole nie było ich stać. Remis oznacza, że to Spartak Trnava będzie kolejnym przeciwnikiem warszawskiej Legii.

 

Wyniki meczów rewanżowych pierwszej rundy eliminacji LM:

 

(FIN) HJK Helsinki 3:1 Vikingur (FAI)

(MLT) Valletta FC 1:1 FK Kukesi (ALB)

(CYP) APOEL Nikozja 1:0 Suduva Mariampol (LTU)

(ISR) Hapoel Beer-Sheva 3:1 Flora Tallinn (EST)

(SWE) Malmo FF 2:0 Drita (KOS)

(WAL) The New Saints 4:0 Shkendija Tetovo (MAC)

(HUN) MOL Vidi 2:1 Dudelange F91 (LUX)

(SRB) Crvena Zvezda Belgrad 2:0 Spartaks Jurmala (LAT)

(NIR) Crusaders FC 0:2 Łudogorec Razgrad (BUL)

(POL) Legia Warszawa 3:0 Cork City (IRL)

(AZE) Karabach Agdam 0:0 Olimpija Lublana (SLO)

(MDA) Sheriff Tiraspol 3:0 Torpedo Kutaisi (GEO)

(BIH) Zrinjski Mostar 1:1 Spartak Trnava (SVK)

(NOR) Rosenborg Trondheim 3:1 Valur Reykjavik (ICE)

(MNE) Sutjeska 0:2 FK Astana (KAZ)

(SCO) Celtic Glasgow 3:0 Alashkert Erywań

Adam Mroczek

Wielki fan sportu, na portalu człowiek od pływania, piłki nożnej w wydaniu młodzieżowym i kobiecym oraz biegów narciarskich, snowboardu i narciarstwa dowolnego. Prywatnie zagorzały kibic Liverpoolu i Apatora Toruń oraz miłośnik podróży.