Piłka ręczna - liga francuska: dobry występ Syprzaka, wyrównane mecze 19. kolejki

Piłka ręczna - liga francuska: dobry występ Syprzaka, wyrównane mecze 19. kolejki

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 22.03.2021, 14:40

Drużyna Kamila Syprzaka, Paris Saint-Germain pewnie pokonała ekipę z dołu stawki US Ivry Handball. Polak zaliczył dobry występ, kończąc rywalizację z wysoką skutecznością. W pozostałych meczach 19. kolejki również bez niespodzianek, choć wiele spotkań rozstrzygnęła zaledwie jedna bramka. Zapraszamy na podsumowanie rozgrywek szczypiorniaka ligi francuskiej!


W zaległym meczu 7.kolejki zajmujący trzecią pozycję w klasyfikacji HBC Nantes podejmowali na własnym terenie zamykających stawkę US Creteil. Gospodarze nie pokonali jednak słabszych rywali z wysoką przewagą, bo zaledwie dwiema bramkami - 27:25. Nantes już na początku spotkania zbudowało sobie bezpieczną różnicę punktową, w 13. minucie odskakując już na pięć bramek - 8:3. Przyjezdni przez resztę pierwszej partii gonili przeciwników i udało im się zniwelować straty do dwóch punktów w 25. minucie dzięki strzałowi Ewana Kervadeca. Zanim jednak syrena zasygnalizowała przerwę, piłkarze HBC ponownie zdobyli kilka rzutów i schodzili na przerwę z wynikiem 15:11. W drugiej partii przez większość czasu można było obserwować walkę cios za cios. Creteil nie było jednak w stanie zbliżyć się do gospodarzy na mniej niż dwie bramki różnicy i to Nantes zanotowało kolejne zwycięstwo.


Przyszedł czas na pojedynek Dunkierki i Chambery w ramach zaległej 13. kolejki. To spotkanie było niezwykle wyrównane przez większość czasu. Choć na początku dwie bramki z rzędu zanotowali gospodarze, a Chambery swoją pierwszą akcję zakończyli sukcesem dopiero w 9. minucie, to kilkanaście akcji później był już remis 6:6. Na przerwę Dunkierka schodziła z zaledwie jednym punktem przewagi - 11:10 i to była zapowiedź niezwykle równej walki w kolejnej partii. Przez pierwsze pięć minut żadna drużyna nie zdobyła bramki. Później wymieniały się ciosami aż do samego końca. Szansę na zwycięstwo mieli jeszcze w ostatniej akcji miejscowi, ale świetną czujnością w bramce popisał się Gerdas Babarskas i jego interwencja zakończyła mecz remisem - 21:21.


Kolejny mecz czekał Dunkierkę z dużo bardziej wymagającym przeciwnikiem. Drużyna z Montpellier zajmująca pozycję wicelidera bez problemu rozprawiła się z dziesiątą ekipą Starligi. Gospodarze na początku prowadzili dwiema bramkami, ale bardzo szybko "Niebiesko-Biali" wyrównali na 6:6. Później znów przez dłuższy czas to miejscowi dyktowali tempo, ale zawodnicy Montpellier odrobili straty z nawiązką jeszcze przed przerwą i w drugą partię wchodzili z przewagą - 14:15. W drugiej odsłonie rozpoczął się koncert gości w wykonaniu Lucasa Pellasa oraz Fredrica Petterssona. Seria czterech bramek wybiła z rytmu gospodarzy, a rozpędzeni wiceliderzy pewnie kroczyli po zwycięstwo. Ostatecznie Montpellier wywiozło z Dunkierki cenne punkty, wygrywając 34:28.


W pojedynku drużyn z dolnej części tabeli lepsi okazali się zawodnicy z Tuluzy. Na własnym terenie Cesson-Rennes Metropole HB podejmował Fenixa Tolouse i choć na początku nic nie wskazywało na taki obrót, goście znacząco odskoczyli swoim przeciwnikom w drugiej partii. Jeszcze w 40. minucie był remis 16:16, ale Tuluza wzięła sprawy w swoje ręce i zanotowała serię ośmiu bramek przy długim przestoju w drużynie przeciwników. Tę przewagę utrzymała do końca i mecz padł łupem przyjezdnych – 23:31.


Bardzo wyrównane spotkanie zaprezentowały drużyny z Limoges oraz oraz Chambery. Warto podkreślić fakt, że to teoretycznie słabszy zespół wygrał to spotkanie, bo przecież ekipa z Limoges zajmuje o dwie lokaty wyższą pozycję, niż zwycięzcy. Przez pierwsze kilka minut bramki padały na zmianę, aż w 10. minucie rozpoczęła się passa przyjezdnych. Mont-Blanc odskoczyło wówczas z 4:4 do stanu 5:11. Przez dłuższy czas przyjezdni utrzymywali taką przewagę i na przerwę schodzili z trzema bramkami w zapasie – 14:17. Po powrocie na boisko nastąpiło przebudzenie gospodarzy, którzy zdołali wyrównać do 19:19, ale później wciąż przeciwnicy mieli tę przewagę w postaci jednej bramki. W 58. minucie jeszcze wszystko było możliwe, ale nagle z wyniku 32:32 zrobiło się 32:34 i niewiele zostało czasu na odrobienie strat. Mecz zakończył się zwycięstwem 33:34 Chambery.


HBC Nantes z USAM-em Nimes Gard zagrali naprawdę ciekawe i bardzo równe spotkanie. Było jednak kilka momentów, w którym doskonale można było zaobserwować lepszą dyspozycję gospodarzy, uzupełniających czołówkę tabeli Starligi. Już na początku wypracowali sobie kilka bramek przewagi – 3:1, ale w 17. minucie USAM dogonił przeciwników i doprowadził do remisu 11:11. Równa gra utrzymywała się do końca pierwszej połowy, więc miejscowi w kolejną odsłonę wkraczali z zaledwie jedną bramką różnicy. Wtedy spory przestój zanotowała drużyna gości, co skrzętnie wykorzystywali piłkarze Nantes i wyszli na prowadzenie 21:17. Dziesięć bramek później spotkanie zakończył David Balaguer i trzecia ekipa francuskiej ligi zwyciężyła 31:27.


Z kolejnej wygranej swojego zespołu może być dumny Kamil Syprzak. Paris Saint-Germain jest zdecydowanym liderem w klasyfikacji i tym razem miało okazję jeszcze bardziej się na tej pozycji umocnić, bo przeciwnikiem klubu ze stolicy był zespół z dołu tabeli – US Ivry. Paryżanie przyjęli taktykę spokojnego rozpoczęcia i mocnego uderzenia w końcówce meczu. Wymieniali się ciosami z przeciwnikami, a w 20. minucie pozwolili im nawet odskoczyć na dwie bramki – 8:10. Pierwsza połowa wyglądała lepiej dla US Ivry, którzy na przerwę schodzili z prowadzeniem 11:14. Wkrótce jednak miał zacząć się koncert Paryża. Najpierw gospodarze wyrównali do 18:18, by później do akcji wkroczyli Mikkel Hansen oraz Kamil Syprzak – liderzy drużyny ze stolicy doprowadzili do wysokiego prowadzenia na kilka minut przed końcową syreną i zwyciężyli 34:25. Najlepszym strzelcem był reprezentant Danii, ale polski obrotowy również zasługuje na pochwałę - zanotował pięć trafień i zakończył spotkanie ze stuprocentową skutecznością.


Dwa ostatnie spotkania 19. kolejki również rozstrzygały się tuż przed dźwiękiem syreny. Chartres Metropole po niezwykle wyrównanym boju z Istres Provence zwyciężyło jedną bramką. Były momenty, w których tempo dyktowali przyjezdni – po rzucie Andrei Parisiniego było nawet 5:8 dla Istres. Później jednak szalę zwycięstwa przechylili na swoją stronę gospodarze, ale na przerwę to goście schodzili z jednym punktem w rękawie. W drugiej połowie kolejną okazję do zdeklasowania rywali miało Istres, bo ponownie Parisini wyprowadził swoją drużynę na trzy bramki przewagi – 25:28. Gdy Chartres wyrównało w 58. minucie, nie pozwoliło już przeciwnikom na zmianę sytuacji, a decydującą bramkę rzucił Svetlin Dimitrov. (29:28) Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku Pays D’aix Universite oraz Saint-Raphael. Zwycięstwo odniosła drużyna z niższą lokatą – podopieczni Christiana Gaudina. Oni postawili jednak twarde warunki już w pierwszych minutach meczu, gdy Xavier Barachet rzucił na wynik 5:9. Do przerwy utrzymali dwie bramki przewagi i rozpoczęli pogoń za zwycięstwem. W pewnym momencie prowadzili nawet 19:24, a ostatecznie zakończyli wynikiem 26:28.

 

Wyniki:

 

7. kolejka (zaległe)

HBC Nantes - US Creteil 27:25 (15:11)

 

13. kolejka (zaległe)

Dunkierka - Chambery 21:21 (11:10)

 

19. kolejka:

Dunkierka - Montpellier 28:34 (14:15)

Cesson-Rennes - Tuluza 23:31 (14:13)
Limoges - Chambery 33:34 (14:17)
HBC Nantes - USAM Nimes Gard 31:27 (16:15)
Paris Saint-Germain - US Ivry 34:25 (11:14)
Chartres Metropole - Istres Provence 29:28 (14:15)
Pays D'aix Universite - Saint-Raphael Var 26:28 (12:14)

 

 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Od dziecka jestem zagorzałym kibicem Biało-Czerwonych. Najbliżej mi do siatkówki i skoków narciarskich, jednak śledzę prawie każde zawody, w których występują nasi reprezentanci. Na portalu zajmuję się głównie siatkowką, piszę także o piłce ręcznej, lekkoatletyce, wioślarstwie, szermierce i łyżwiarstwie figurowym.