Volta a Catalunya: Adam Yates zwycięzcą i nowym liderem

  • Data publikacji: 24.03.2021, 17:10

Adam Yates okazał się najlepszy podczas trzeciego etapu wyścigu Volta a Catalunya. Anglik objął również prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu. Na podium środowe ściganie zakończyli również Esteban Chaves oraz Alejandro Valverde.

 

W środowym etapie kolarze mieli do pokonania 203,1 km. To najdłuższy etap w tegorocznym wyścigu Volta a Catalunya. Na trasie z Canal Olimpic de Catalunya do Vallter 2000 zaplanowano trzy premie lotne. Etap kończył się bardzo długim podjazdem, w którym zawodnicy wspinali się na wysokość 2145 m n.p.m.

Od startu uformował się dziewięcioosobowy odjazd. W ucieczce dnia znaleźli się m.in. Francisco Galvan (Equipo Kern Pharma) i Alexander Kamp (Trek-Segafredo), którzy do lidera klasyfikacji generalnej tracili mniej niż 2 minuty. Uciekinierzy potrafili osiągnąć niemal 13 minut przewagi nad peletonem, ale w perspektywie był bardzo długi podjazd na metę. Na lotnych premiach pięć punktów zdobył Kamp. Uciekinier, aby zdobyć koszulkę lidera klasyfikacji punktowej, musiałby zdobyć jeszcze pięć punktów na mecie etapu. 

 

Duże emocje zaczęły się na 10 km przed metą. Z ucieczki dnia zaczęli odpadać kolejni kolarze. Ostatecznie zaatakowała dwójka - Kamp i Thymen Arensman (Team DSM). Po kilku kilometrach wspólnej jazdy Holender uciekł Duńczykowi i samotnie popędził w kierunku mety. 

 

Tymczasem za plecami uciekinierów atakowali faworyci do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej wyścigu. Pierwszy na atak zdecydował się Alejandro Valverde (Movistar Team). Do Hiszpana dołączył po chwili Kolumbijczyk Nairo Quintana (Arkea Samsic). Do pościgu dołączyli również Adam Yates (Ineos Grenadiers) oraz Sepp Kuss (Team Jumbo-Visma). Okazało się, że to Yates i Kuss mają najwięcej siły na finałowym, krętym podjeździe. Najpierw grupa pościgowa dogoniła jednak Holendra Arensmana. Ten nie dając za wygraną po krótkim odpoczynku postanowił zaatakować ponownie, ale ta sztuka nie przyniosła mu oczekiwanych rezultatów. 

 

Ostatecznie z grupy prowadzących zaatakował Amerykanin Kuss, a chwilę później skontrował Adam Yates. Anglik pognał do mety jako pierwszy, a pozostali rywale zostali prześcignięci przez finiszujących z grupy faworytów. Drugie miejsce wywalczył Esteban Chaves, a trzecią lokatę wywalczył Alejandro Valverde. 

 

Adam Yates na linii mety wyprzedził rywali o ponad 15 sekund. Do dotychczasowego lidera wyścigu - Joao Almeidy (Decueninck Quick-Step) tracił natomiast zaledwie 7 sekund. To spowodowało, że Anglik objął prowadzenie w wyścigu. W czwartkowym etapie Adam Yates pojedzie w koszulce biało-zielonej.