Piłka nożna - el. MŚ: remis Serbów z Portugalią
Wikimedia

Piłka nożna - el. MŚ: remis Serbów z Portugalią

  • Dodał: Rafał Kozieł
  • Data publikacji: 27.03.2021, 22:43

W meczu drugiej kolejki eliminacji do mistrzostw świata w grupie A doszło do meczu na szczycie. Po spotkaniu pełnym emocji i zwrotów akcji Serbowie zremisowali z Portugalią 2:2. Mecz powinien się zakończyć zwycięstwem gości, jednak sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Cristiano Ronaldo.

 

Sobotnia potyczka była spotkaniem drużyn, które powinny walczyć o pierwsze miejsce, dające bezpośredni awans na mistrzostwa świata. W pierwszej serii spotkań zarówno gospodarze, jak i podopieczni Fernando Santosa potwierdzili swoje aspiracje. Serbowie pokonali Irlandię 3:2, natomiast goście skromnie 1:0 pokonali reprezentację Azerbejdżanu, jednak nie zachwycili. Obaj selekcjonerzy mieli świadomość rangi sobotniego meczu, przez co na murawę wybiegły najmocniejsze składy, dzięki czemu na boisku można było podziwiać m. in. Sergeja Milinkovicia-Savicia, Dusana Tadicia i Aleksandara Mitrovicia po stronie Serbów oraz Cristiano Ronaldo, Bruno Fernandesa czy Bernardo Silvę w ekipie z Półwyspu Iberyjskiego.

 

Od pierwszego gwizdka sędziego spotkanie mogło się podobać. Oba zespoły wyszły z założeniem pokazania walorów ofensywnych, co skutkowało wysokim tempem gry. Już po upływie dziesięciu minut Portugalczycy wyszli na prowadzenie. Przy linii końcowej Ronaldo wziął na siebie ciężar gry i  skupił uwagę obrońców na sobie, po czym odegrał piłkę do Bernardo Silvy. Zawodnik Manchesteru City dośrodkował w taki sposób, że Diogo Jota nie miał problemów z pokonaniem golkipera gospodarzy. Pomimo straty gola Serbowie w dalszym ciągu starali się zagrozić bramce Lopesa, głównie po dośrodkowaniach Darko Lazovicia. Po jednym z takich ataków zakotłowało się w polu karnym podopiecznych Fernando Santosa, jednak dwóch zawodników gospodarzy przeszkodziło sobie nawzajem, przez co ich atak zakończył się fiaskiem. Gry wydawało się, że gracze Dragana Stojkovicia są coraz bliżej wyrównania, Portugalczycy zadali drugi cios. Na listę strzelców ponownie wpisał się Jota, ponownie strzałem głową nie dając szans na skuteczną interwencję Dmitroviciowi. Tym razem jednak dokładnym dośrodkowaniem napastnika Liverpoolu obsłużył Cedric Soares. Do przerwy piąta drużyna rankingu FIFA kontrolowała nad wydarzeniami na boisku i do szatni obie reprezentacje udały się przy dwubramkowym prowadzeniu aktualnych mistrzów Europy.

 

Przed rozpoczęciem drugiej części spotkania selekcjoner Serbów wprowadził Nemanję Radonjicia oraz Nemanję Maksimovicia. Dragan Stojkovic miał „nosa”, bowiem ten pierwszy w swoim pierwszym kontakcie z piłką precyzyjnie dośrodkował na głowę Aleksandara Mitrovicia, który zdobył bramkę kontaktową. Gospodarze próbowali pójść za ciosem, czego najlepszym dowodem było fantastyczne uderzenie Tadicia, jeszcze lepszą paradą popisał się jednak Antony Lopes. Gdy wydawało się, że Portugalczycy ponownie przejmują kontrolę na boisku, gospodarze przeprowadzili zabójczą kontrę. Ponownie asystą popisał się Radonjic, a bramkę dla Serbów zdobył Filip Kostic. Taka sytuacja napędziła Serbów, którzy na stadionie Crveny Zvezdy w Belgradzie cały czas napierali na całkowicie zdezorientowaną drużynę Fernando Santosa. Na pewno zaskoczeniem była postawa Cristiano Ronaldo. „CR7” był całkowicie niewidoczny, przez co nie miał możliwości stworzenia zagrożenia pod bramką Dmitrovicia. Do końca spotkania Portugalczycy nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką golkipera Eibaru, jednak sami także skutecznie zneutralizowali podopiecznych Dragana Sojkovicia i mecz zakończył się podziałem punktów. W doliczonym czasie gry doszło do olbrzymiej kontrowersji. Cristiano Ronaldo zdobył bramkę, jednak prowadzący spotkanie Danny Makkelie nie uznał gola. Powtórki pokazały, że piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową, co oznacza poważny błąd holenderskiego arbitra. Taka sytuacja nie zmienia sytuacji obu drużyn w tabeli grupy A. Aktualnie prowadzą Serbowie, którzy lepszym bilansem bramek wyprzedzają swoich sobotnich rywali oraz Luksemburg, który sensacyjnie pokonał na wyjeździe Irlandię 1:0.

 

Serbia – Portugalia 2:2 (0:2)

Bramki: 46’ A. Mitrovic, 60’ Kostic - 11’, 36’ Jota

Serbia: Dmitrovic – Milenkovic, Mitrovic, Pavlovic – Lazovic (46’ Maksimovic), Milinkovic-Savic, Gudelj, Kostic (72’ Ristic) – Vlahovic (46’ Radonjic), Tadic (82’ Duricic), Mitrovic (88’ Jovic)

Portugalia: Lopes – Cancelo (72’ Mendes), Dias, Fonte, Soares – Fernandes, Sergio Olivera (73’ Sanches), Danilo – Jota (85’ Joao Felix), Ronaldo, Silva

Żółte kartki: Maksimovic, S. Mitrovic - Fernandes, Fonte, Ronaldo

Czerwone kartki: Milenkovic

Sędzia: Danny Makkelie