PGNiG Superliga Kobiet: niespodzianka w Kobierzycach, dominacja Miedziowych
Michał Ciechanowicz/PGNiG Superliga Kobiet

PGNiG Superliga Kobiet: niespodzianka w Kobierzycach, dominacja Miedziowych

  • Dodał: Aleksandra Suszek
  • Data publikacji: 28.03.2021, 20:15

Niedzielne starcia w ramach 20. serii gier Superligi kobiet nie przyniosły zbyt wielu niespodzianek, ale nie obyło się bez ciekawego zwrotu akcji. EKS Start Elbląg sensacyjnie pokonał wiceliderki tabeli z Kobierzyc, a lublinianki i zawodniczki Perły Lubin rozgromiły słabszych przeciwników. 

 

Zawodniczki MKS-u rozpoczęły swoje spotkanie "z wysokiego C" - już w pierwszych minutach zbudowały sobie prowadzenie serią trzech bramek. Chwilę później jednak przyjezdne włączyły się do gry i rzuciły gola kontaktowego. Lublinianki szybko się zorientowały i ponownie zaskoczyły, dzięki czemu po pierwszym kwadransie prowadziły już 9:5. Tak korzystny wynik dla Perły utrzymywał się na tablicy bardzo długo, bo rozpędzone gospodynie trafiały praktycznie wszystko. W ostatnich minutach premierowej odsłony pozwoliły sobie na wymianę ciosów i na przerwę schodziły z wynikiem 18:13 po udanej wrzutce Dagmary Nocuń. Po powrocie na boisko koszalinianki podjęły pierwszą próbę przejęcia pałeczki w całym spotkaniu i do pewnego momentu wychodziło im to bardzo dobrze, bo zniwelowały straty do trzech punktów - 23:20. Wkrótce jednak w ataku pojawiły się Patrycja Królikowska oraz Magda Balsam i w asyście innych zawodniczek lublinianki zanotowały pokaźną serię siedmiu trafień. Tym samym mocno zaznaczyły swoją pozycję i przyjezdne nie miały już szans na odwrócenie losów spotkania. Przed końcową syreną dwa gole rzuciła Natalia Vinyukova i MKS Perła Lublin cieszyła się z pewnej wygranej - 36:24. 

 

Znacznie bardziej wyrównane było starcie KPR-u Gmin Kobierzyc z EKS-em Start Elbląg, choć pierwsza połowa wcale tego nie zapowiadała. Przez pierwsze piętnaście minut obie drużyny wymieniały się dwupunktowymi seriami, ale później boisko zdominowały elblążanki. Główną rolę odgrywała świetna Joanna Waga, która w całym meczu zdobyła siedem bramek. Sześć trafień z rzędu pozwoliły wysunąć się przyjezdnym na spore prowadzenie i w drugą partię wchodziły z rezultatem 15:8. Wraz z rozpoczęciem kolejnej odsłony sytuacja na boisku zmieniła się o 180 stopni - do akcji wkroczyły podopieczne Edyty Majdzińskiej i zanotowały piękną serię pięciu bramek, co pozwoliło im zbliżyć się do rywalek na tylko dwa punkty różnicy - 13:15 i zmusiło trenera Niewrzawę do wykorzystania przerwy. Po tym czasie elblążanki zanotowały trzy trafienia, ale tym samym odpowiedziały gospodynie. Szansę na zwycięstwo zawodniczki EKS-u miały w ostatniej minucie, jednak Joanna Waga tym razem nie wykorzystała okazji z siódmego metra i mecz miał rozstrzygnąć się w rzutach karnych - 20:20. Ta część spotkania również była wyrównana, ale jeden błąd popełniły wiceliderki tabeli w drugim rzucie. Żadnej pomyłki natomiast nie odnotowały elblążanki i to one zwyciężyły całe spotkanie jednym trafieniem. Druga połowa była odrobinę lepsza w wykonaniu gospodarzy, ale to wciąż było za mało, by pokonać rozpędzone liderki Superligi. W 43. minucie lubinianki znów zaczęły rzucać jak szalone, zdobywając średnio jedną bramkę na minutę, podczas gdy Jarosław trafił w tym czasie tylko raz. Ostatniego gola w tym meczu zdobyła Zuzanna Mikosz i Miedziowe zwyciężyły 17:29. Co warto podkreślić to fakt, że w drużynie z Lubina wszystkie zawodniczki miały równy wkład w ten mecz. 

 

Wyniki spotkań:

 

MKS Perła Lublin - Stoisław Koszalin 36:24 (18:13)

KPR Gminy Kobierzyce - EKS Start Elbląg 20:20 (4:2 w rzutach karnych)

Eurobud JKS Jarosław - Zagłębie Lubin 17:29 (7:14)

 

Aleksandra Suszek – Poinformowani.pl

Aleksandra Suszek

Od dziecka jestem zagorzałym kibicem Biało-Czerwonych. Najbliżej mi do siatkówki i skoków narciarskich, jednak śledzę prawie każde zawody, w których występują nasi reprezentanci. Na portalu zajmuję się głównie siatkowką, piszę także o piłce ręcznej, lekkoatletyce, wioślarstwie, szermierce i łyżwiarstwie figurowym.