Premier League: czy Młoty zbiją Wilki w 30. kolejce?

  • Data publikacji: 04.04.2021, 17:00

Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca, Premier League ruszyła na całego! W starciu 30. kolejki staną naprzeciw siebie zespoły, które mają wiele do udowodnienia nie tylko fanom i piłkarskiemu światu, ale przede wszystkim sobie samym.

 

Wśród nieobecnych w drużynie gospodarzy niezmiennie Raul Jimenez, a także Daniel Podence, powracający po kontuzji mięśniowej, natomiast przyjezdni muszą się obyć bez Randolpha, Ogbonny, Yarmolenki, Masuaku oraz Fornalsa. Występ Łukasza Fabiańskiego murowany! Czy taka też będzie strzeżona przez niego bramka?

 

Cudowny w tym sezonie West Ham po trzech porażkach z rzędu na wyjeździe musi zapunktować w starciu z Wilkami, aby pozostać po 30. kolejce na miejscu gwarantującym udział w europejskich pucharach. Tuż za ich plecami ze stratą odpowiednio jednego i trzech punktów plasują się Koguty oraz Liverpool. Eq equo z The Reds pod względem punktów zasiada ich rywal zza Merseyside’owskiej miedzy – Everton. Warto napomnieć, iż The Toffees mają do rozegrania jeden mecz zaległy (przeciwko Aston Villi). Obraz pogoni, która ma miejsce za Młotami może tylko podsycać presję na zespole. Choć w ostatnim czasie podejmowali niewygodne i wysoko notowane zespoły, byli w stanie prezentować się w nich na wysokim poziomie, proponując widzom atrakcyjny futbol.

 

Z drugiej strony stają naprzeciw nim zawodnicy Wolverhampton. W poprzednim sezonie boski plan  Nuno Espirito Santo podbijał angielskie boiska, w tym obecnym – portugalsko-portugalska machina się zacięła. Ostatnia zdobycz punktowa ekipy z wilkiem w herbie miała miejsce 19 lutego 2021 roku, od tego czasu minęły cztery spotkania, w tym rozczarowująca przegrana z Liverpoolem oraz łomot od The Citizens, a także dwa zdecydowanie bardziej rozczarowujące remisy – z Aston Villą i Newcastle, w obu przypadkach na wyjeździe.

 

Powroty w przerwy reprezentacyjnej potrafią odmieniać oblicza drużyn. Namaszczeni tą pozytywną odmianą zostaną gospodarze, a może goście? Widzowie będą świadkami starcia, w którym wystąpi nieoczywisty faworyt, co może podkręcić temperaturę tego starcia. Czy Łukasz Fabiański w swoim 28. występie w tym sezonie dla drużyny z London Stadium zachowa czyste konto i poprowadzi kolegów do zwycięstwa? Odpowiedzi zostaną zagadką do późnego, poniedziałkowego wieczoru, bowiem mecz rozpoczyna się 05.04 o 21:15. Bądźcie na bieżąco!