Premier League: Chelsea na kolanach, WBA górą!

Premier League: Chelsea na kolanach, WBA górą!

  • Dodał: Jakub Stawski
  • Data publikacji: 03.04.2021, 15:27

Po 30. kolejce Thomas Tuchel traci przymiotnik „niepokonany” odnoszący się do jego przygody z The Blues! Po niezwykle emocjonującym starciu z WBA, zawodnicy stołecznego klubu musieli uznać wyższość rywali pomimo rozgrywania meczu na własnym obiekcie.

 

Choć Thomas Tuchel nie miał do dyspozycji N’Golo Kante, nie przeszkodziło to niemieckiemu szkoleniowcowi w pozornie perfekcyjnym ułożeniu taktyki na to spotkanie. Podopieczni Sama Allardyce’a od pierwszych minut pokazywali zadziorność i charakter, który pomóc miał im w zdobyciu punktów. Jak wyglądał przebieg gry i ostateczny wynik? Jedno pokazał na pewno – nie wszystko można zaplanować.

 

Arbiter rozpoczynając starcie tych drużyn zaprosił także widzów do delektowania się wyśmienitym widowiskiem. Pierwsza groźna sytuacja wyniknęła po zagraniu z głębi pola w kierunku Marcosa Alonso, ten jednak poległ w starciu z golkiperem gości – Samem Johnstonem. Dominacja Jorginho i spółki przekuła się na bramkę otwierającą wynik spotkania w 28’. Po rzucie wolnym wykonanym przez Marcosa Alonso futbolówka uderzyła w słupek, dobitkę skutecznie egzekwował Christian Pulisic. Ledwie minutę później Thiago Silva ujrzał drugi żółty kartonik, który oznaczał opuszczenie murawy przez Brazylijczyka. Wymuszona przez to zmiana Hakima Ziyecha na Christensena musiała być frustrująca dla Marokańczyka.

 

Pechowej zmiany dokonał także Sam Allardyce – zmieniając kontuzjowanego O’Shea’a wprowadził weterana, Branislava Ivanovicia. Ten z kolei 10 minut po wejściu na murawę doznał urazu po starciu z Timo Wernerem, co wymusiło kolejną zmianę w linii defensywy WBA. Grając ze stratą jednego zawodnika Londyńczycy nie byli w stanie już jednoznacznie dyktować tempa gry, przez co w jednym ze swoich zrywów goście zdobyli bramkę wyrównującą. Wybicie bramkarza za linię defensywy The Blues wykorzystał Pereira, umieszczając piłkę w siatce w doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego w tej połowie zaliczyli uderzenie w spojenie, po akcji przeprowadzonej prawą stroną boiska. Ale to nadal nie koniec wydarzeń w tej części meczu. W 45+5’ padła bramka na 2:1 dla zawodników w żółto-zielonych strojach! Strzelcem ponownie Pereira. Piłkarze Chelsea wyglądali na absolutnie rozbitych.

 

Co Thomas Tuchel musiał zrobić w szatni, aby odmienić losy starcia i uchronić się przed pierwszą porażką na stanowisku szkoleniowca Niebieskich? Zmianą dokonaną przez niego w przerwie było wpuszczenie Masona Mounta za Christiana Pulisicia. Początkowo Londyńczycy tworzyli sytuacje strzeleckie, jednak „niewykorzystane okazje lubią się mścić”! Podwyższył prowadzenie wprowadzony za Ivanovicia Robinson, w 63’. Jego świetne uderzenie z woleja po wrzutce z prawej strony boiska rozwścieczyło piłkarzy w niebieskich strojach, jednak Ci nie byli w stanie stwarzać realnego zagrożenia pod bramką rywali. 5 minut później Chelsea była na łopatkach! Bramkę na 4:1 zdobył Diagne, po wyśmienicie przeprowadzonej kontrze, w której nie zabrakło tempa, fantazji, pewności siebie i zgrania przyjezdnego zespołu. Dwie minuty minęły i… kolejne trafienie! Tym razem to gospodarze umieścili futbolówkę w bramce rywali, dokonał tego Mason Mount, po zgraniu Timo Wernera. Drużyna ze Stamford Bridge rzuciła się w pogoń za kolejnymi bramkami w celu odrobienia wyniku. The Baggies grając w przewadze jednego zawodnika nie wypuścili jednak zwycięstwa. Co więcej – po raz kolejny podwyższyli prowadzenie! W doliczonym czasie gry wyprowadzili kolejną kontrę. Wykorzystali ją z zabójczą skutecznością, Robinson oddał celny strzał zaliczając w tym meczu dublet. Na wyróżnienie po stronie przegranych zasługuje jedynie Mateo Kovacic, za zaangażowanie i bezbłędny przegląd pola na światowym poziomie. Sytuacja w tabeli w przypadku The Blues ulega znacznej komplikacji, ponieważ po rozegraniu spotkań 30. kolejki mogą spaść o 2 miejsca, aż na 6. lokatę w tabeli. West Brom natomiast zaliczył niespodziewane zwycięstwo, które może dodać im odwagi i pewności siebie w walce o utrzymanie.


Chelsea FC – West Bromwich Albion 2:5 (1:2)

Bramki: 28’ Pulisic, 71’ Mount – 45+2’ Pereira, 45+4’ Pereira, 63’ Robinson, 68’ Diagne, 90+1’ Robinson

Chelsea FC: Mendy – Zouma, Silva, Azpilicueta – Alonso, Kovacic, Jorginho (73’ Havertz), James – Pulisic (46’ Mount), Ziyech (33’ Christensen)(37’ Robinson) - Werner

West Bromwich Albion: Johnstone – Townsend, O’Shea (24’ Ivanovic), Bartley, Ajayi, Furlong – Phillips (89’ Livermore), Maitland-Niles, Yokuslu, Pereira - Diagne

Żółte kartki: Kovacic - Diagne

Czerwone kartki: Silva (za drugą żółtą)

Sędzia: David Coote

Jakub Stawski – Poinformowani.pl

Jakub Stawski

Z tej strony student III roku Bezpieczeństwa Narodowego i Międzynarodowego UŚ. Szerokie spektrum moich zainteresowań (polityka, psychologia, prawo, technologie, geografia, nauki o kosmosie) uzupełnia bezwarunkowa miłość do sportu, w tym głównie futbolu. Jestem entuzjastą Elona Muska oraz Blaugrany.