PKO Ekstraklasa: zwycięstwo Legii w hicie kolejki
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

PKO Ekstraklasa: zwycięstwo Legii w hicie kolejki

  • Dodał: Paweł Ukleja
  • Data publikacji: 03.04.2021, 19:31

Legia Warszawa pokonała w hicie 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin 4:2. Legioniści wszystkie cztery bramki zdobyli w pierwszej połowie spotkania. Honorowe trafienia dla gości zaliczyli Adam Frączczak oraz Kamil Drygas. 

 

Tuż po przerwie reprezentacyjnej 23. kolejka PKO BP Ekstraklasy uraczyła nas istnym spotkaniem na szczycie. Lider tabeli - Legia Warszawa - podejmowała na Łazienkowskiej wicelidera ze Szczecina. Nie jest przesadą stwierdzenie, że stawką tego starcia było mistrzostwo Polski. Wojskowi przed rozpoczęciem spotkania mieli na swoim koncie 48 punktów, o siedem więcej niż Portowcy. Dla Pogoni zwycięstwo w tym meczu oznaczało pozostanie w grze o mistrzostwo. Dla Legii - bezpieczną przewagę nad drugim miejscem i względny spokój psychiczny. Biorąc pod uwagę stawkę, o jaką toczył się mecz, mogliśmy spodziewać się pełnego emocji, zaciętego spotkania. Czy tak rzeczywiście było? 

 

Na premierowego gola nie musieliśmy długo czekać. Już w czwartej minucie bramkę dla Legii strzałem zza pola karnego zdobył Filip Mladenović. Szybko stracony gol nie wytrącił z równowagi gości. Pogoń utrzymywała się przy piłce, próbowała cierpliwym rozegraniem przesunąć się w pole karne Legii. Zamiast odpowiedzi Portowców zobaczyliśmy jednak drugą bramkę dla Wojskowych. Dziesiąta minuta, precyzyjne dośrodkowanie Juranovicia na głowę Pekharta i na Łazienkowskiej było już 2:0. Z całą pewnością nie tak wyobrażali sobie początek tego meczu szczecinianie. Gdy wydawało się, że gorzej być już nie może, Mata zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Nie mogło być innej decyzji - sędzia Marciniak dyktuje jedenastkę dla gospodarzy. Karnego na gola zamienił Tomas Pekhart. Sytuację Pogoni po piętnastu minutach gry należało określić jako krytyczną. Działania reanimacyjne starał się podjąć trener Portowców, Kosta Runjaić, który już w 24. minucie zdecydował się na zmianę. Boisko opuścił Mata, a jego miejsce zajął Kacper Kozłowski. Pięć minut później Pogoń była zmuszona przyjąć kolejny cios. Dośrodkowanie Martinsa głową w światło bramki kieruje Mateusz Wieteska. Cztery strzały, cztery gole. Następne minuty to lekkie zwolnienie gry, ale zdecydowana dominacja Legii. Pogoń potrzebowała chwili, by otrząsnąć się z wydarzeń, które miały miejsce. Z czasem w szeregach Portowców nastąpiła mobilizacja i podopieczni Runjaica spróbowali zaatakować bramkę Legionistów. Wysiłki te zostały nagrodzone. W doliczonym czasie gry piłkę do bramki Boruca pakuje głową Adam Frączczak. Tak też kończy się pierwsza część spotkania. 4:1.

 

Pogoń odważnie weszła w drugą część spotkania. Szczecinianie zaczęli grać szybciej, bardziej ofensywnie, Legia została zepchnięta pod własne pole karne. Wojskowi wyraźnie postanowili zwolnić i skupić się na defensywie. Nie oznaczało to jednak z ich strony brak prób przesunięcia się pod bramkę Pogoni. Trener gości pomimo uciekających minut nie ustawał w głowieniu się, co można zmienić w grze swojego zespołu. W 63. minucie dokonał potrójnej zmiany. Smolińskiego, Dąbrowskiego oraz Triantafyllopoulosa zmienili Benedyczak, Drygas oraz Malec. Po kilku nieudanych próbach ataku Pogoni, mecz znów się wyrównał. Choć szczecinianie zdecydowanie dłużej utrzymywali się przy piłce to gra zaczęła koncentrować się w środkowej części boiska. Gdy coraz więcej wskazywało na to, że w tym spotkaniu już nic się nie wydarzy, w 82. minucie faulu we własnym polu karnym dopuścił się Artem Shabanov. Sędzia Marciniak po raz drugi dzisiejszego dnia wskazał na jedenasty metr, tym razem na korzyść Pogoni. Rzut karny na bramkę pewnie zamienił Kamil Drygas. Na pięć minut przed końcem mecz ponownie przyspieszył. Pomimo ofensywy Portowców w tym meczu nie zaszły już żadne zmiany, choć świetną okazję do zdobycia bramki kontaktowej miał Kowalczyk. Legia Warszawa wygrywa 4:1 spotkanie na szczycie i odjeżdża Pogoni na 10 punktów. Czy sprawa mistrzostwa Polski została już rozstrzygnięta? 

 

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 4:2 (4:1)

Bramki: 4' Mladenović, 10' Pekhart, 14' Pekhart (k.), 29' Wieteska, 45+1' Frączczak, 83' Drygas (k.)

Legia Warszawa: Boruc - Shabanov, Wieteska, Jędrzejczyk - Mladenović, Martins, Slisz, Juranović - Luquinhas (80' Lopes), Kapustka (74' Gvilia) - Pekhart (87' Kostorz)

Pogoń Szczecin: Stipica - Machado Mata (24' Kozłowski), Triantafyllopoulos (63' Malec), Zech, Bartkowski - Dąbrowski (63' Drygas) - Kucharczyk, Smoliński (63' Benedyczak), Kowalczyk, Gorgon - Frączczak (74' Fornalczyk)

Żółte kartki: 44' Triantafyllopoulos, 52' Wieteska, 55' Dąbrowski, 58' Shabanov, 66' Kozłowski, 70' Martins

Sędzia: Szymon Marciniak 

Paweł Ukleja – Poinformowani.pl

Paweł Ukleja

Student psychologii, którego zainteresowania wykraczają daleko poza obszar studiów. Od dziecka pasjonat sportu, zwłaszcza skoków narciarskich i kolarstwa szosowego, którymi to zajmuje się na łamach portalu Poinformowani.pl