LoL - LCS: Cloud9 wchodzi do finału Mid-Season Showdown
Riot Games, Inc.

LoL - LCS: Cloud9 wchodzi do finału Mid-Season Showdown

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 04.04.2021, 01:34

W pierwszym starciu półfinałowym wiosennego Mid-Season Showdown w amerykańskich rozgrywkach LCS Cloud9 okazało się lepsze od Team Liquid, wygrywając z nimi 3:1. Tym samym C9 awansowali do finału turnieju, natomiast TL będzie musiało wziąć udział w drugim półfinale, w którym ich przeciwnikiem będzie TSM albo 100 Thieves. Z kolei MVP całej serii wybrano Perkza.

Cloud9 vs Team Liquid - 1:0

Faza draftu przed pierwszą grą wydawała się wygrana przez Cloud9. Chmurki zdobyły dla siebie połączenie Renektona z Nidalee oraz agresywny bot lane w postaci duo Kalista + Alistar. Z kolei po stronie Team Liquid ciekawie wyglądały wybory Urgota oraz Seraphine, ale zamiast umieścić ją na środkowej alei, TL pozostawili ją w rękach CoreJJa, a na mida wybrali małą użyteczną Ahri. Rozgrywkę lepiej rozpoczęło C9, które wykorzystało skuteczne duo na górnej alei i Fudge wspólnie z Blaberem pokonali Alphariego, zdobywając pierwszą krew. W 8. minucie pierwsze zabójstwo trafiło na konto TL po akcji na środkowej alei, ale Sylasowi udało się zabrać ze sobą Hecarima, dzięki czemu leśnik TL również zginął. Od 12. minuty Chmurki przejęły jednak całkowitą kontrolę nad grą. Najpierw zdobyli smoka oraz Rift Heralda, którego użyli do zniszczenia pierwszej wieży na topie. Wypracowali w ten sposób aż 3.000 złota przewagi i to jeszcze przed piętnastą minutą. W kolejnych minutach C9 zgarnęli drugiego smoka oraz kolejnego Heralda, a następnie pokonali TL w 20. minucie w walce na środkowej alei, po której zgarnęli dla siebie jeszcze jednego smoka.

Następnie w 25. minucie Cloud9 złapali Hecarima we własnym lesie, a po zabójstwie bez większych problemów zgarnęli dla siebie wzmocnienie Barona Nashora, a chwilę później dołożyli również czwartego smoka, który zapewnił im podniebną duszę. Nie byli jednak w stanie sforsować bazy TL, więc poczekali na kolejnego Barona oraz Starszego Smoka. Z niewiadomych przyczyn Team Liquid nie chciał walczyć z Cloud9 przed Starszym Smokiem, a dopiero wtedy, kiedy Chmurki już go zabiły. Wtedy jednak Liquid nie mieli najmniejszych szans i zostali całkowicie zdeklasowani, z C9 zakończyło pierwszy mecz w 34. minucie.

Team Liquid vs Cloud9 - 1:1

Tym razem draft wydawał się zdecydowanie lepszy po stronie TL, którzy zdobyli dla siebie bardzo mocne duo na bocie w postaci Senny oraz Tahm Kencha. Dodatkowo zgarnęli Seraphine na mida oraz Gangplanka w dobrym match-upie na górnej alei. Chmurki raz jeszcze postawiły na Sylasa, Nidalee oraz Kalistę, ale przeciwko kompozycji Liquid ta grupa nie wyglądała już tak dobrze. Samą grę zdecydowanie lepiej rozpoczęli TL, którzy zdobyli pierwszą krew już w 4. minucie po błędzie Blabera, który zbyt agresywnie atakował Jensena na midzie. TL mieli również spore przewagi w farmie, dzięki czemu w piątej minucie mieli już o tysiąc złota więcej. Chwilę później C9 udało się jednak złapać Seraphine w trójkę, po ganku Nidalee oraz roamie Rell, ale strata do przeciwników wciąż była spora.

 

Następnie błąd na górnej alei popełnił Alphari, na co szybko zareagował Blaber i wspólnie z Fudgem zdobył drugie zabójstwo dla Cloud9. Liquid potrafili odpowiedzieć, zabierając dla siebie pierwszego w grze smoka oraz Rift Heralda. Parę minut później TL wyrównali stan zabójstw w grze, a Chmurki zdobyły dla siebie smoka. Wciąż jednak miały blisko trzy tysiące złota straty, co było wyraźnie widoczne w walce w 19. minucie, kiedy Team Liquid kompletnie zniszczył C9 i zdobył dla siebie smoka piekielnego.

Parę minut później TL raz jeszcze pokonali dwójkę rywali na górnej alei, a następnie zdobyli dla siebie Barona Nashora, powiększając przewagę do blisko ośmiu tysięcy. Wraz ze wzmocnieniem ruszyli górną aleją, weszli do bazy Cloud9 i pokonali ich w bardzo krótkiej walce, po której zniszczyli ich Nexus i wyrównali stan serii.

Cloud9 vs Team Liquid - 2:1

Draft przed trzecią mapą zdecydowanie wygrali Cloud9, którzy postawili na Ryze'a dla Perkza oraz wybrali Jinx z Threshem dla duo bota. Team Liquid odpowiedzieli Kalistą oraz Sylasem, którzy wcześniej byli po przeciwnej stronie, oraz Volibearem na górnej alei. Rozgrywka rozpoczęła się od bardzo szybkiej wymiany, kiedy w trzeciej minucie Blaber wspólnie z Perkzem pokonali Jensena, ale Hecarim musiał to przypłacić własnym życiem, przez co Chmurki nie zyskały zbyt znaczącej przewagi. Trzy minuty później przyszła pora na gank ze strony Team Liquid, którym udało się to wykonać lepiej, pokonując Perkza i zyskując nieznaczną przewagę w złocie. W odpowiedzi Hecarim zdobył jednak pierwszego w grze smoka, dzięki czemu sytuacja na mapie wciąż była bardzo wyrównana. Chwilę później TL raz jeszcze złapało Ryze'a na środkowej alei, powiększając różnicę w złocie do tysiąca, a także zgarnęli dla siebie Rift Heralda. Cloud9 znaleźli na to świetną odpowiedź akcją na dolnej alei, po której ważne zabójstwo zgarnęła Jinx, a sytuacja w złocie całkowicie się wyrównała.

 

W kolejnych minutach TL udało się zdobyć nieznaczną przewagę, najpierw zdobywając smoka dla siebie, a następnie niszcząc pierwszą wieżę na dolnej alei. Dzięki temu przed trzecim smokiem Team Liquid miał blisko dwa tysiące złota więcej od Cloud9. Ostatecznie C9 zdecydowali się złapać Sylasa na górnej alei, kosztem wspomnianego smoka piekielnego, który trafił na konto Liquid. Następnie Chmurki zdobyły jeszcze dwa kolejne zabójstwa, a jedno z nich trafiło na konto Jinx, która miała w tym momencie już trzy kille, mając ogromną przewagę nad Kalistą. W 24. minucie nastąpiła wielka walka wokół czwartego smoka, którą kompletnie zdominował Perkz, zdobywając Quadra Killa na Ryzie, a C9 zgarnęli dla siebie drugiego smoka w grze.

W następnych minutach mające lepszą kompozycję w później fazie gry Chmurki zaczęły niszczyć kolejne struktury przeciwników, a ich wcześniejszy deficyt w złocie przeistoczył się w blisko trzy tysiące przewagi. C9 wzięli również trzeciego smoka bez najmniejszych problemów i byli już bardzo bliscy piekielnej duszy. Z kolei w 32. minucie Cloud9 raz jeszcze zmiażdżyli TL w walce przy Baronie, a Quadra Killa zaliczył tym razem Zven grający Jinx. Chmurki natychmiast ruszyły na bazę przeciwników i zakończyły grę.

Team Liquid vs Cloud9 - 1:3

Draft przed czwartą grą wydawał się najbardziej wyrównany ze wszystkich. Po raz pierwszy w serii zobaczyliśmy Oriannę dla Jensena oraz połączenie Jinx z Tahm Kenchem na bocie TL. C9 odpowiedzieli agresywnym Lucianem dla Perkza oraz duo Ashe + Braum na dolnej alei. Akcja na Summoner's Rift rozpoczęła się już w drugiej minucie, a pierwszą krew zgarnął dla siebie Lucian. W tym samym czasie Udyr wraz z Renektonem pokonali Siona, więc żadna z drużyn nie uzyskała znaczącej przewagi, choć przewaga Perkza nad Jensenem było całkiem okazała. Zostało to wykorzystane chwilę później, kiedy Blaber pomógł zdobyć zabójstwo na midzie, a następnie wspomógł Siona na topie i Chmurki miały już blisko 1.500 złota przewagi, prowadząc 3:1 w killach. Dobrą wiadomością dla Team Liquid był wzięty w międzyczasie smok oceaniczny, a także Rift Herald w 10. minucie. Smok piekielny padł jednak łupem C9, którzy czuli się bardziej komfortowo na mapie.

 

Co prawda TL zdobyli pierwszą wieżę na górnej alei z pomocą Heralda, ale przypłacili to życiem Udyra i wciąż znajdowali się w deficycie złota pomimo przewagi w strukturach. W 17. minucie C9 zdobyli dla siebie Rift Heralda, a następnie wygrali walkę przeciwko TL dwóch za jednego. W efekcie Chmurki zdobyły dwie wieże, a także smoka podniebnego, a ich przewaga urosła do przeszło trzech tysięcy przed dwudziestą minutą. W 23. minucie Cloud9 zgarnęli dla siebie jeszcze jednego smoka i byli już bardzo bliscy zdobycia podniebnej duszy. Niesamowite liczby na Lucianie wykręcał Perkz, który miał w tym momencie 280 farmy, a Chmurki chwilę później zabiły Udyra i skierowały się na Barona Nashora, którego pokonały w 25. minucie.

Następnie C9 zaczęli wchodzić do bazy TL, szybko zaliczyli dwa zabójstwa, a następnie zakończyli mecz oraz całą serię w 28. minucie. Tym samym Cloud9 awansowali do finału Mid-Season Showdown, który odbędzie się w niedzielę, 11 kwietnia o 22:00. Z kolei Team Liquid trafił do dolnej części drabinki, gdzie w drugim półfinale zmierzy się ze zwycięzcą jutrzejszego starcia pomiędzy TSM a 100 Thieves. Ich mecz rozpocznie się, podobnie jak dzisiejsze starcie, o 22:00.

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.