Ronde van Vlaanderen: Kasper Asgreen zwycięzcą wyścigu!
Hejsa/CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons

Ronde van Vlaanderen: Kasper Asgreen zwycięzcą wyścigu!

  • Dodał: Kacper Tyczewski
  • Data publikacji: 04.04.2021, 16:25

Kasper Asgreen (Deceuninck-Quick Step) wygrał wyścig Ronde van Vlaanderen. Duńczyk na finiszu pokonał Mathieu van der Poela (Alpecin-Fenix). Za nimi na trzeciej pozycji dojechał Greg van Avermaet (AG2R Citroen Team).

 

Trasa drugiego z wielkich monumentów była bardzo wymagająca dla kolarzy. Mieli oni do pokonania 254.3 kilometry, na których znalazło się wiele odcinków brukowanych. Dodatkowo niektóre z nich znajdowały się na krótkich, stromych podjazdach. Takimi były między innymi Oude Kwaremont i Paterberg. Na starcie rywalizacji ujrzeliśmy trzech Polaków - Macieja Bodnara (BORA-hansgrohe), Michała Gołaśa (INEOS Grenadiers) oraz Łukasza Wiśniowskiego (Team Qhubeka ASSOS).

Na początkowych kilometrach wyścigu uformowała się siedmioosobowa ucieczka, w której skład wchodzili: Mathijs Paasschens (Bingoal Pauwels Sauces WB), Nico Denz (Team DSM), Mathias Norsgaard (Movistar), Fabio Van Den Bossche (Sport Vlaanderen-Baloise), Jelle Wallays (Cofidis, Solutions Credits), Hugo Houle (Astana-Premier Tech) i Stefan Bissegger (EF Education-Nippo). Ich najwyższa przewaga wynosiła ponad dwanaście minut. Jednak potem zaczęła stopniowa spadać, a na pierwszej wspinaczce pod Paterberg wynosiła ledwie minuta. Podczas tego podjazdu uciekinierzy zaczęli się rozdzielać i na czele wyścigu jechał Bissegger, ale na 44 kilometry przed metą został dogoniony przez faworytów do końcowego zwycięstwa. 

 

Z tej grupy na podjeździe pod Taaienberg zaatakował Mathieu van der Poel (Alpecin-Fenix). Na jego kole zdołało się utrzymać jeszcze pięciu kolarzy. Byli to: Wout van Aert (Team Jumbo-Visma), Julian Alaphilippe (Deceuninck-Quick Step), Kasper Asgreen (Deceuninck-Quick Step), Marco Haller (Bahrain-Victorious) i Dylan Teuns (Bahrain-Victorious). Chwilę później dołączył do nich także Anthony Turgis (Team Total Direct Energy). Na 26 kilometrów przed metą z głównej grupy ruszyli Asgreen, van der Poel oraz van Aert, którzy zostawili resztę z tyłu.

 

Na początku wspinaczki pod Oude Kwaremont z tej trójki zaatakował Holender. Za nim zdołał się utrzymać tylko Asgreen i to między nimi rozegrała się walka o końcowy triumf. Na finiszu lepiej spisał się mistrz Danii, dla którego jest to pierwsze zwycięstwo w wielkim monumencie. Wout van Aert ostatecznie nie uplasował się nawet na podium, ponieważ został dogoniony przez goniących go kolarzy. Trzecie miejsce dzięki atakowi na trzy kilometry przed ostatnią kreską zajął Greg van Avermaet (AG2R Citroen Team). Najlepszym z Polaków został Michał Gołaś. Kolarz INEOS Grenadiers zajął 72. pozycję. Cztery lokaty niżej zawody ukończył Łukasz Wiśniowski, a Maciej Bodnar oplasowal się na 104. miejscu. 

 

W trakcie rywalizacji oglądaliśmy pierwszą dyskwalifikację z powodu wejścia w życie nowych przepisów. Od 1 kwietnia zawodnicy mogą wyrzucać śmieci tylko w przeznaczonych do tego strefach. Nie dostosował się do tego Michael Schar (AG2R Citroen Team), który pozbył się bidonu w niedozwolonym do tego miejscu, na skutek czego sędziowie wykluczyli go w wyścigu. Oprócz niego jeszcze dwoje kolarzy zostało usuniętych z trasy, ale z innego powodu. W początkowej fazie rywalizacji doszło do nieprzepisowej walki o pozycję pomiędzy Jewgienijem Fedorowem (Astana-Premier Tech) i Otto Vergaerdem (Alpecin-Fenix). Zawodnicy zaczęli się przepychać na trasie i jury postanowiło zakończyć dla nich start.

Kacper Tyczewski

W redakcji od stycznia. Kochający wiele sportów. Na stronie zajmuję się piłką nożną, kolarstwem, skokami narciarskimi, bobslejami, steletonem oraz dartem.