PKO Ekstraklasa: Jaga podejmie wrocławian

  • Dodał: Liwia Waszkowiak
  • Data publikacji: 04.04.2021, 19:32

Poniedziałkowe starcie Jagielloni Białystok ze Śląskiem Wrocław zapowiada się bardzo ciekawie. Wrocławianie pod wodzą nowego trenera z pewnością będą chcieli wywalczyć cenne punkty, Jagiellonia z kolei po ostatniej wygranej z Lechem Poznań głodna jest kolejnych zwycięstw.

 

Trudno określić jednoznacznego faworyta tego spotkania. Śląsk plasuje się na 7. pozycji w tabeli z dorobkiem 30 punktów, Jagiellonia natomiast dopiero na 12. mając na koncie 28 punktów. Oba zespoły mają jeszcze szansę powalczyć o podium, a każdy punkt jest na wagę złota. W przypadku przyjezdnych wrocławian największą nadzieją zdaje się nowy trener – Jacek Magiera. Współpraca z nim choć krótka, gdyż nową funkcję sprawuje od zaledwie dwóch tygodni, ma być dosyć owocna. W swoim debiutanckim meczu za cel obrał jedno – walkę o zwycięstwo. Zamierza wprowadzić w grę Śląska większą ofensywność, dzięki której na wyjazdach wrocławianie również mieliby wygrywać. Na murawie nie pojawią się Maciej Wilusz i Wojciech Golla. Poza nimi trener ma do dyspozycji wszystkich zawodników.

 

W przypadku Jagielloni również doszło do zmiany szkoleniowca. Rolę tę pełni dotychczasowy asystent Bogdana Zająca – Rafał Grzyb. W trakcie przerwy Jaga miała pracować nad grą obronną i większą swobodą w ofensywie. Jakie będą tego efekty? Przekonamy się w poniedziałek. Przed przerwą udało się jej wygrać z Lechem Poznań, pomimo grania w dziesiątkę. Warto wspomnieć, że wcześniej trwała w serii bez zwycięstwa. Białostoczanie z pewnością dadzą z siebie wszystko, by dorzucić kilka punktów do swojego dorobku i zacząć liczyć się w walce o podium. W poniedziałek nie wystąpią Fedor Cernych, który doznał kontuzji w meczu reprezentacji Litwy, a także Błażej Augustyn za nadmiar żółtych kartek.

 

Z pewnością będzie to emocjonalne spotkanie, które warto zobaczyć! Początek potyczki Jagielloni ze Śląskiem w poniedziałek, 5 kwietnia, o godzinie 17:30 na stadionie miejskim w Białymstoku. Sędziować będzie Tomasz Kwiatkowski.

Liwia Waszkowiak

20-letnia studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, aspirująca na dziennikarkę sportową. Od dzieciństwa pasjonatka żużla i piłki nożnej, związana niegdyś z siatkówką, tańcem, a także przez dłuższą chwilę z lekkoatletyką.