Itzulia Basque Country: nie ma mocnych na Słoweńców
Ray Rogers from Novato, United States, CC BY-SA 2.0 , via Wikimedia Commons

Itzulia Basque Country: nie ma mocnych na Słoweńców

  • Dodał: Kacper Tyczewski
  • Data publikacji: 07.04.2021, 17:35

Tadej Pogacar (UAE-Team Emirates) wygrał trzeci etap Itzulia Basque Country. Na drugiej pozycji uplasował się także Słoweniec - Primoż Roglic (Team Jumbo-Visma). Ostatnie miejsce na podium zajął Alejandro Valverde (Movistar)

 

Kolejny odcinek w Kraju Basków podobnie jak poprzedni zwiastował trudności, na których będą mogli wyróżnić się górale. Na zawodników czekały tego dnia cztery premiowane wspinaczki. W pierwszej połowie etapu pokonali oni dwie górskie premie trzeciej kategorii - Altube (2.6 km, 7.1%) i La Tejere (3.5 km, 5.5%). Ekscytująco zapowiadało się ostatnie dziesięć kilometrów, bowiem na nich osadzono dwa podjazdy. Najpierw kolarze pokonywali Malkuartu (2.7 km, 5.7%), a na mecie etapu znajdowała się premia górska pierwszej kategorii pod Ermualde (3.1 km, 10.2%).

W trakcie trwania rywalizacji uformowała się siedmioosobowa ucieczka, w której jechali: Oier Lazkano (Caja Rural - Seguros RGA), Felix Gall (Team DSM), Larry Warbasse (AG2R Citroen Team), Daniel Navarro (Burgos-BH), Roger Adria (Equipo Kern Pharma), Gotzon Martin (Euskaltel - Euskadi) oraz Mikkel Frolich Honore (Deceuninck - Quick Step). Ostatni z wymienionych przez długi czas trwania etapu był wirtualnym liderem wyścigu, ponieważ do Primoża Roglicia (Team Jumbo-Visma) tracił tylko 1'25'', a najwyższa przewaga uzyska przez uciekinierów wynosiła blisko siedem minut. Niestety dla Duńczyka nie zdobył on pozycji lidera, bowiem peleton nadał mocne tempo i atakujący zawodnicy zostali dogonieni 15 kilometrów przed metą, z wyjątkiem Oiera Lazkano, który wcześniej oderwał się od ucieczki.

 

Na początku przedostatniego podjazdu Hiszpan miał tylko 15 sekund przewagi nad peletonem, co spowodowało, że i on został wchłonięty przez główną grupę. W czasie dojazdu do ostatniej wspinaczki dnia upadek zaliczyli Michael Woods (Israel Start-Up Nation) oraz Wilco Kelderman (BORA-hansgrohe), na skutek czego Kanadyjczyk i Holender wypadli z walki o zwycięstwo.

 

Z kolei na podjeździe pod Ermualde zaatakował Richard Carapaz (INEOS Grenadiers), którego po chwili wyprzedzili dwaj główni faworyci do triumfu w wyścigu - Primoż Roglić i Taddej Pogacar (UAE-Team Emirates). Bardziej aktywny był drugi ze Słoweńców, ale lider klasyfikacji generalnej świetnie się bronił. Później dołączyli do nich także: Adam Yates (INEOS Grenadiers), Mikel Landa (Bahrain - Victorious), Alejandro Valverde (Movistar) i David Gaudu (Groupama-FDJ). Jednak ich wysiłki na nic się zdały, ponieważ na mecie oglądaliśmy słoweński dublet. Zwycięstwo odniósł Pogacar przed Rogliciem. Trzecie miejsce ostatecznie zajął Valverde. Rafał Majka (UAE-TEAM Emirates) zajął 37. pozycję z blisko dwuminutową stratą, a Tomasz Marczyński (Lotto Soudal) był 98 i dojechał do mety osiem minut później od Pogacara. 

Kacper Tyczewski

W redakcji od stycznia. Kochający wiele sportów. Na stronie zajmuję się piłką nożną, kolarstwem, skokami narciarskimi, bobslejami, steletonem oraz dartem.