Arka górą w meczu przyjaźni

Arka górą w meczu przyjaźni

  • Dodał: Jarosław Butowt
  • Data publikacji: 08.05.2018, 22:25

We wtorkowy wieczór doszło do „meczu przyjaźni” Arki Gdynia z Cracovią. Obie ekipy są pewne utrzymania i do meczu przystąpiły bez żadnej presji. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy.

 

Od początku lepiej prezentowali się gospodarze. Arkowcy chcieli przede wszystkim przerwać passę pięciu ligowych porażek z rzędu. Ich gra przyniosła pozytywny efekt już w dziesiątej minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Siemaszko strzałem głową pokonał golkipera rywali. W kolejnych minutach w dalszym ciągu przeważali gospodarze. Kilka chwil po bramce Arki mocnym strzałem z dystansu popisał się Nalepa, jednak futbolówka poszybowała obok bramki przyjezdnych. Na kolejną znakomitą okazję musieliśmy poczekać do 31. minuty. Dwukrotnie na bramkę Cracovii uderzał wtedy Zbozień, jednak za każdym razem świetnie interweniował Wilk. Tuż przed przerwą ożywili się krakowianie, ale zabrakło nieco szczęścia, aby pokonać Steinborsa.

 

Po przerwie tempo gry wyraźnie opadło. Obie drużyny atakowały już z dużo mniejszym zaangażowaniem. Na pierwszą groźniejszą akcję w drugiej połowie czekaliśmy ponad dwadzieścia minut. Na strzał z dwudziestego metra zdecydował się Kun, jednak piłkę po jego strzale przytomnie do boku sparował Wilk. Po tej okazji dla Arki gra znów nieco przybrała na szybkości. W 79. minucie ogromny błąd popełnił golkiper drużyny gości, który po wypuszczeniu piłki z rąk niemal na linii pola karnego sfaulował rywala. Jedenastkę na drugiego gola dla Arki atomowym uderzeniem zamienił Mateusz Szwoch. W 84. minucie w szesnastkę Arkowców wparował Hernandez, który po chwili padł na murawę. Początkowo arbiter ukarał zawodnika Cracovii żółtą kartką za symulowanie, jednak po konsultacji VAR zmienił swoją decyzję. Okazji na zdobycie gola kontaktowego z rzutu karnego nie wykorzystał jednak Piątek, którego strzał z jedenastego metra fenomenalnie wybronił Steinbors.

 

Zwycięstwo Arki, przy jednoczesnej porażce Pogoni sprawiło, iż Arkowcy wskoczyli na jedenaste miejsce. Ekipa z Gdyni przerwała swoją fatalną passę pięciu ligowych porażek z rzędu i nieco poprawiła nastroje po przegranym finale Pucharu Polski. Cracovia mimo porażki w dalszym ciągu jest liderem grupy spadkowej.

 

Arka Gdynia 2:0 Cracovia

10’ Siemaszko, 80’ Szwoch (k.)

 

Składy:

 

Arka Gdynia: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup, Achilleas Poungouras - Mateusz Szwoch, Michał Nalepa (93’ Krzysztof Sobieraj), Dawid Sołdecki, Patryk Kun (89’ Jan Łoś) - Maciej Jankowski, Rafał Siemaszko (70’ Ruben Jurado)

 

Cracovia: Adam Wilk – Diego Ferraresso, Niko Datković, Oleksij Dytiatiev, Michal Siplak – Miroslav Covilo - Mateusz Wdowiak (61’ Daniel Pik), Milan Dimun, Adam Deja (60. Nicolai Brock-Madsen), Antonini Culina (71’ Javi Hernandez) – Krzysztof Piątek

Jarosław Butowt

Redaktor Poinformowani.pl zajmujący się piłką nożną i futsalem. Student ekonomii na UMK w Toruniu.