LoL - LCS: Team Liquid pokonali TSM i awansowali do finału Mid-Season Showdown
Tina Jo/Riot Games

LoL - LCS: Team Liquid pokonali TSM i awansowali do finału Mid-Season Showdown

  • Dodał: Marcin Weiss
  • Data publikacji: 11.04.2021, 02:13

W drugim starciu półfinałowym Mid-Season Showdown Team Liquid okazali się lepsi od TSM, wygrywając 3:1. Tym samym TL awansowało do finału, w którym już w niedzielę zmierzą się z Cloud9, z którymi przegrali w pierwszym półfinale tydzień temu. TSM zakończyli natomiast rozgrywki na trzecim miejscu, a najlepszym graczem serii wybrano Alphariego.

Team Liquid vs TSM - 1:0

Pierwsza mapa od samego początku była bardzo spokojna, a przez pierwsze dziesięć minut w grze nie wydarzyło się właściwie nic ciekawego. Team Liquid wypracowali sobie nieznaczną przewagę, wynoszącą niecałe tysiąc złota, a także zdobyli pierwszego smoka w tej serii. W odpowiedzi TSM zdobyli dla siebie Rift Heralda, a także drugiego ze smoków, który pojawił się w 15. minucie. Trzy minuty później doczekaliśmy się w końcu pierwszej krwi, kiedy grający Gnarem Alphari zdobył podwójne zabójstwo przeciwko Tristanie oraz Alistarowi. Po tej akcji TL miało całkiem komfortową przewagę o wartości przeszło dwóch tysięcy. W 23. minucie Team Liquid zdecydowali się na ryzykownego Barona, pomimo wiedzy TSM. W reakcji TSM połączyli kombinację ulta Hecarima oraz Orianny przy wejściu junglera po Nashora i Spica dał radę skraść wzmocnienie dla swojej ekipy.

 

Z Baronem TSM otworzyło bazę rywali już w 25. minucie, niszcząc wieżę inhibitorową na bocie, a także po raz pierwszy w rozgrywce uzyskali przewagę w złocie. Chwilę później TL zgarnęli dla siebie trzeciego smoka, ale źle rozegrali powstałą później walkę, oddając dwa zabójstwa na konto Tristany. TSM skorzystało na tym, niszcząc dwa inhibitory przeciwników, a następnie raz jeszcze zabili Jensena po bardzo dziwnym teleporcie gracza TL. W 32. minucie TSM zdobyli dla siebie również drugiego w grze smoka, ale w walce zaraz po nim przegrali trzy za dwa, oddając potrójne zabójstwo na konto Xayah, a sytuacja ze złotem całkowicie się wyrównała. Następna walka nastąpiła w 37. minucie, ale TSM było zdecydowanie spóźnione na smoka, przez co TL zgarnęli dla siebie duszę. Z nią bez problemu zdeklasowali rywali, a następnie ruszyli na bazę TSM i zniszczyli ich Nexus.

TSM vs Team Liquid - 0:2

Draft przed drugą mapą był bardzo ciekawy, a szczególnie ostatnia runda, w której Team Liquid zdecydował się postawić na Annie dla Jensena. Miała być to swego rodzaju odpowiedź na Luciana ze strony PowerOfEvil, a draft jako całość wydawał się silniejszy po stronie TL. Samą rozgrywkę zdecydowanie lepiej rozpoczęli jednak gracze TSM, zdobywając dwa pierwsze zabójstwa na bocie już w piątej minucie. Ledwie dwie minuty później kolejne dwa kille TSM zdobyli na środkowej alei, a ich przewaga osiągnęła zawrotne trzy tysiące złota. Z kolei w czternastej minucie TSM zdobyli dla siebie pierwszego smoka oraz dwie wieże, które pozwoliły im zwiększyć przewagę do ponad czterech tysięcy. W 19. minucie niebieska drużyna przyprowadziła Heralda na górną aleję, zniszczyła dwie wieże oraz wygrała walkę trzy za jeden, osiągając blisko 7.000 przewagi w złocie.

W 22. minucie TL dokonało czegoś niezwykle trudnego i wygrali walkę na górnej alei, minimalnie odrabiając stratę w złocie, ale TSM wciąż pozostawało w pełnej kontroli, zdobywając chwilę później trzeciego smoka w grze. Natomiast w 28. minucie TSM kompletnie się skompromitowali, oddając dwa kille do Gangplanka, a następnie umierając w walce przy Baronie. Team Liquid zdobyli dla siebie wzmocnienie Nashora i zmniejszyli swój deficyt do ledwie tysiąca złota.

W 31. minucie doszło do jeszcze jednej, bardzo niezrozumiałej, pełnej fatalnych błędów z obu stron walki, która zakończyła się kradzieżą smoka w wykonaniu Armao, przez co TSM nie zdobyło duszy. Niemniej sytuacja ze złotem pozostawała całkowicie wyrównana i obie drużyny miały równe szanse na zwycięstwo.

Na zakończenie całego meczu TSM postanowiło wystawić się rywalom na Baronie, gdzie zostali całkowicie zmiażdżeni, a Team Liquid zwyciężyło po raz drugi, będąc bardzo blisko awansu do finału.

TSM vs Team Liquid - 1:2

Draft przed trzecią rozgrywką na Summoner's Rift wydawał się zdecydowanie lepszy dla Team Liquid. Dosyć nietypowe wydawało się połączenie Kai'Sy z Rakanem po stronie TSM, na co TL odpowiedzieli Varusem oraz Threshem. Sama gra rozpoczęła się bardzo dynamicznie, a już w szóstej minucie mieliśmy sześć zabójstw. Najpierw walkę na midzie wygrali dwa za jeden gracze TSM, ale w tym samym czasie walkę 2 vs 2 na bocie wygrało duo TL, zdobywając podwójne zabójstwo dla Varusa. Tactical zdobył również trzeciego killa ledwie minutę później, a jego ekipa miała już blisko 1.500 przewagi w złocie. Team Liquid przeniósł tę przewagę na dwa pierwsze smoki w grze, ale dzięki Rift Heraldowi to TSM zdobyło pierwszą wieżę na midzie, zyskując dla siebie 1.000 złota przewagi.

 

W kolejnych minutach TSM udało się zdobyć dwa kolejne górskie smoki, ale w ramach rekompensaty Team Liquid zgarnęli dwie kolejne wieże na midzie i otworzyli bazę rywali w 25. minucie. Z kolei cztery minut później TSM pokonało Barona Nashora, bez jakiejkolwiek wizji, ani reakcji ze strony Team Liquid, a następnie zdobyli również dla siebie trzeciego smoka górskiego. W 32. minucie fatalny błąd popełnił jednak duo bot TSM, dając się zabić pod wieżą na midzie i oddali inicjatywę drużynie przeciwnej. Cztery minuty później bardzo dziwnie zachował się Armao, wchodząc Hecarimem w Udyra, zamiast w Orianne lub Kai'Se, co całkowicie przegrało walkę jego drużynie. TSM zniszczyli rywali, a następnie skończyli mecz, wracając do tej serii.

Team Liquid vs TSM - 3:1

Przed czwartą rozgrywką bardzo ciężko było wskazać drużynę z lepszym draftem, gdyż tak naprawdę obie dokonały bardzo dziwnych, niemających zbyt wiele sensu wyborów. Sama gra również zaczęła się od bardzo dziwnych decyzji, aż dotarliśmy do siódmej minuty, kiedy wywiązała się walka wokół górskiego smoka. Armao udało się skraść smoka dla TL, a następnie jego ekipa wygrała walkę trzy za zero, uzyskując przeszło 1.500 złota przewagi. Następnie Team Liquid zgarnęli dla siebie drugiego smoka oraz trzy kolejne zabójstwa, dzięki czemu powiększyli swoją przewagę do czterech tysięcy. Z kolei w 15. minucie doszło do kompletnej destrukcji całego TSM - TL pokonali czwórkę rywali na dolnej alei i powiększyli różnicę do 8.000 złota!

Dwie minuty później TL zdobyli trzy kolejne zabójstwa oraz wzięli inhibitor na midzie. Zdobyli również trzeciego smoka, a ich przewaga wynosiła ponad dziesięć tysięcy. W 23. minucie Team Liquid po raz ostatni w serii zniszczyli przeciwników w walce drużynowej, a następnie skończyli grę, wygrywając 19:0 w zabójstwach.

Team Liquid awansowali tym samym do finału Mid-Season Showdown, w którym zmierzą się z Cloud9. Mecz rozpocznie się już w niedzielę, 11 kwietnia o godzinie 22:00. Zwycięzca tego starcia zostanie mistrzem LCS, a także będzie reprezentował ten region podczas tegorocznego MSI.

Marcin Weiss – Poinformowani.pl

Marcin Weiss

Zarywam noce dla amerykańskiej ligi NBA, ale moje sportowe zainteresowania wychodzą daleko poza koszykówkę. Skoki, żużel, tenis, snooker - zwyczajnie wszystko.