Formuła E: 4. runda wygrana przez Vandorne z ekipy Mercedes EQ
Sam Bloxham / Formula E

Formuła E: 4. runda wygrana przez Vandorne z ekipy Mercedes EQ

  • Dodał: Michał Doliński
  • Data publikacji: 12.04.2021, 21:20

Kolejna runda rozegrana w Rzymie i już czwarta w tym roku w serii Formuły E. Nie zabrakło walki między kierowcami, co prowadziło do wielu manewrów wyprzedzania, ale również wypadków. Największy z nich, z udziałem trzech kierowców, mogliśmy oglądać na ostatnim okrążeniu.

 

Podczas pierwszego okrążenia, zdobywca Pole Position Nick Cassidy (Envision Virgin Racing) na dohamowaniu do zakrętu ustawił swój bolid przeciwnie do kierunku jazdy. W konsekwencji spadł na 10. miejsce.

 

Podczas pierwszych minut wyścigu byliśmy świadkami dużej ilości manewrów wyprzedzania. Sam Bird (Jaguar Racing) sprawnie pokonał Sebastiana Buemiego (Nissan e.dams). Kolejnymi zdobywcami miejsc byli Pascal Wehrlein (Tag Heuer Porsche FE Team) oraz Stoffel Vandorne, którzy wyprzedzili Normana Nato (ROKiT Venturi Racing).

 

Po siedmiu minutach wyścigu doszło do kontaktu między kierowcami Oliverem Rowlandem (Nissan e.dams), a Nickiem Cassidy. Rowland podczas próby wyprzedzenia wjechał w Cassidiego co spowodowało uderzenie w bandę i zakończenie wyścigu kierowcy zespołu Envision Virgin Racing.

 

Chęć zdobycia wyższego miejsca pokazał również Sam Bird. W walce z Nico Müllerem (Dragon / Penske Autosport) niestety nie dohamował do zakrętu. W konsekwencji Müller został wyrzucony z toru tracąc przy tym kilka sekund.

 

Po dwunastu minutach wyścigu odpadł Lukas Di Grassi (Audi Sport ABT Schaeffler), który uszkodził poważnie przednią lewą stronę swojego bolidu.

 

Niespełna 5 minut później Alexander Sims (Mahindra Racing) wyprzedził Pascala Wehrleina.

 

Osiem minut przed końcem wyścigu po uszkodzeniu prawego tylnego zawieszenia odpadł Rene Rast ścigający się dla Audi Sport ABT Schaeffler. Był to drugi bolid tego zespołu, który nie dojechał do mety.

 

Po wznowieniu wyścigu na ostatnim okrążeniu doszło do kilku niespodziewanych sytuacji. Edoardo Mortara (ROKiT Venturi Racing) popisał się swoimi możliwościami utrzymania samochodu po kontakcie z Maximilianem Güntherem (BMW i Andretti Motorsport). Tuż za nimi doszło do kontaktu aż trzech bolidów. Nyck de Vries (Mercedes-Benz EQ) wjechał w Sama Birda, który uszkodził bolid Oliviera Rowlanda. Jedynie temu ostatniemu udało się powrócić do wyścigu ostatecznie kończąc na 16. miejscu.

 

Poniżej kierowcy, którzy zdobyli miejsce na podium:

 

1) Stoffel Vandorne (Mercedes-Benz EQ)

2) Alexander Sims (Mahindra Racing)

3) Pascal Wehrlein (Tag Heuer Porsche FE Team)

 

Kolejne dwie rundy już 24 i 25 kwietnia na torze w Walencji.