La Liga: Sevilla zwycięża po zaciętej walce z Celtą!
juantiagues/Wikimedia Commons

La Liga: Sevilla zwycięża po zaciętej walce z Celtą!

  • Dodał: Liwia Waszkowiak
  • Data publikacji: 12.04.2021, 22:54

W poniedziałkowym spotkaniu 30. kolejki La Liga Celta Vigo podjęła Sevillę FC. Zapowiadało się emocjonujące starcie. Kibice zdecydowanie nie zawiedli się! Po wielu bramkach finalnie to Sevilla zgarnęła komplet punktów.

 

Oczekiwać można było ciekawego spotkania, szczególnie po ostatnim dobrym występie Celty w meczu z Deportivo Alaves. Plasująca się na bezpiecznej, czwartej pozycji w tabeli Sevilla, w przypadku wygranej mogła dorzucić do swojego dorobku punktowego trzy bardzo ważne oczka. Oba zespoły miały więc motywację, by zaprezentować się z jak najlepszej strony.

 

Pierwsza bramka padła już w 8. minucie meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, z dużą lekkością Jules Kounde zamknął podanie i silnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Celta od początku starała się zarysować swoją dominację nad przyjezdnymi, jednakże to właśnie oni otworzyli wynik spotkania. Na murawie wiele się działo, obie drużyny za cel obrały zdominowanie przeciwników i żadna nie zamierzała odpuszczać. Pomimo straty, Celestes wciąż czuli wolę walki, dzięki czemu dynamiczna wymiana podań i wzajemnych kontr uatrakcyjniała przebieg pojedynku. W 19. minucie zdobywca pierwszego gola dla Andaluzyjczyków dopuścił się faulu w polu karnym, przez co Alejandro Hernandez podyktował 11-stkę. Do strzału podszedł Iago Aspas, który po pewnym uderzeniu wyrównał wynik spotkania.

 

Niedługo później po świetnym podaniu Denisa Suareza, Aspas znalazł się sam na sam z bramkarzem Sevilli i bez problemu zdobył bramkę, tym samym dając prowadzenie 2:1 dla gospodarzy! To nie był koniec skutecznych ataków na bramkę. Swojego pierwszego gola zanotował Fernando Reges w 35. minucie. Wydawało się, że futbolówka nie wpadnie do bramki, strzał jakby od niechcenia, jednakże piłka odbiła się rykoszetem od Josepha Aidoo i przeleciała tuż obok zaskoczonego Ivana Villara. Co za mecz! Piąte trafienie w tym spotkaniu miało miejsce jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Po kapitalnej akcji podanie odebrał Brais Mendez. Gdy znalazł się w polu karnym, wyszedł do niego Bono, wtedy Hiszpan przerzucił nad nim piłkę, która wpadła prosto do bramki. Chwilę później zawodnicy usłyszeli gwizdek wieńczący pierwsze 45. minut. Emocje sięgały zenitu, a druga połowa zapowiadała się niezwykle obiecująco.

 

Trzeba przyznać, że widowiskowość meczu nie opierała się na fantastycznej grze Sevilli, która mając aspiracje na większe osiągnięcia, zdecydowanie nie prezentowała zjawiskowego poziomu. Miała problem z organizacją, momentami zdawała się też nieco ospała. Kompletnie niewidoczny był Youssef En-Nesyri. Dopiero w drugiej połowie koledzy z drużyny „przypomnieli” sobie o Marokańczyku. W drugą część spotkania weszli również znacznie lepiej, ładniej pracowali w ofensywie.

 

Opłaciło się, gdyż w 58. minucie Ivan Rakitic, który do tej pory nie wnosił zbyt wiele do meczu, oddał świetny strzał w prawy dolny róg bramki, tym samym doprowadzając do remisu. Emocje nie opadały, atmosfera pozostała gorąca, choć gra zaczęła zwalniać coraz częściej. Sevilla jednakże nadal sukcesywnie budowała akcje, dzięki czemu Alejandro Gomez stał się czwartym strzelcem przyjezdnych z Andaluzji. Wynikało to pośrednio z błędu Aidoo, a piłka po strzale Argentyńczyka wylądowała w siatce.

 

Celtę zdecydowanie opuściło szczęście. Facundo Ferreyra doznał kontuzji, w wyniku czego musiał zejść z boiska, osłabły też morale drużyny, chociaż walczyła do końca. Sevilla poprawiła swoją grę w drugiej części spotkania, co zdecydowanie przyczyniło się do jej finalnego zwycięstwa. Nie oszczędzała gospodarzy aż do końca, jednakże wynikiem 3:4 zakończył się ten fantastyczny mecz.

 

Celta Vigo – Sevilla FC 3:4 (3:2)

Bramki: 20’ 25’ Aspas, 43’ Mendez – 8’ Kounde, 35’ Fernando, 58’ Rakitic, 76’ Gomez

Celta: Villar – Mallo, Aidoo, Fontan, Caricol – Tapia – Mendez, Suarez, Nolito (86' Perez) – Mina (27’ Ferreyra, 83' Beltran), Aspas

Sevilla: Bono – Navas (86' El Haddadi), Kounde, Carlos, Acuna – Jordan (64’ Torres), Fernando, Rakitic (86' Gudelj) – Suso (68’ Gomez), En Nesyri (64’ de Jong), Ocampos

Żółte kartki: 10’ Aspas, 50’ Mallo, 74’ Mendez – 19’ Kounde, 58’ Carlos

Sędzia: Alejandro Hernandez

Liwia Waszkowiak

19-letnia studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, aspirująca na dziennikarkę sportową. Od dzieciństwa pasjonatka żużla, ale też innych sportów. Lubię poszerzać swoje horyzonty, podróżować oraz robić zdjęcia.