EBL: Zastal wygrywa ze Śląskiem Wrocław po niesamowitej pogoni!
Andrzej Romański/EBL

EBL: Zastal wygrywa ze Śląskiem Wrocław po niesamowitej pogoni!

  • Dodał: Piotr Ziąbka
  • Data publikacji: 13.04.2021, 22:10

Półfinały i finał Energa Basket Ligi są rozgrywane w hali w Ostrowie Wielkopolskim. W pierwszym półfinałowym starciu mierzyły się ekipy Zastalu Zielona Góra i Śląska Wrocław. Po niesamowitej pogoni za wynikiem zwyciężyli koszykarze Zastalu Zielona Góra, ale takie spotkanie zwiastuje niesamowitą serię.

 

Dość nieoczekiwanie świetnie mecz rozpoczęli wrocławianie, którzy w głównej mierze za sprawą Strahinji Jovanovicia szybko wyszli na prowadzenie 7:0. Z czasem do głosu doszli jednak obecni mistrzowie Polski, którzy po celnej trójce Rolandsa Freimanisa zdołali wyrównać stan meczu. Problemem Śląska był jednak szybko wykorzystany limit fauli, czego przyczyną była agresywna, wysoka obrona. Po stronie Zastalu zawodził jednak nieco Geoffrey Groselle, który złapał swoje drugie przewinienie i w połowie kwarty usiadł na ławce. Wrocławianie dobrze kończyli tę część gry, dzięki czemu wygrali ją 20:17.

 

Drugą kartę Śląsk zaczął nieco gorzej, ale po chwili przejął inicjatywę i zaczął uciekać. Na parkiecie wciąż rządził i dzielił Jovanović, któremu w zdobyczach pomagali Aleksander Dziewa i Kyle Gibson. Po skutecznej akcji tego pierwszego wrocławianie prowadzili już 32:24, a trener Tabak musiał poprosić o czas. Po przerwie dwie skuteczne akcje zaliczył Kris Richard, ale to Śląsk utrzymywał prowadzenie. Rozpętał nam się festiwal niecelnych trójek, ale Śląsk co jakiś czas dostawał rzuty osobiste, dzięki czemu powiększał przewagę. W samej końcówce zdecydowanie przyspieszyli zielonogórzanie, zmniejszając stratę do zaledwie czterech oczek przed przerwą.

 

Drugą połowę, podobnie jak pierwszą zdecydowanie lepiej rozpoczęli koszykarze Śląska Wrocław. Gibsona i Jovanovicia wspierał punktami Dziewa, a przewaga drużyny cały czas oscylowała w okolicach 10 punktów. Po pięciu minutach kwarty wydawało się, że gra Zastalu się kompletnie sypie. Wykorzystany limit fauli, 15 punktów straty i zdecydowanie słabsza gra od rywali nie zwiastowały końcowego sukcesu, jednak mistrzowie Polski nie mieli zamiaru się poddawać. Stopniowo odrabiali swoją stratę do Śląska, a w końcowej części kwarty sprawy w swoje ręce wzięli liderzy - Groselle i Freimanis. To dzięki ich akcjom Zastal powrócił do gry w tym meczu, a przed ostatnią kwartą Śląsk prowadził już tylko 72:65.

 

Decydującą część gry fenomenalnie rozpoczęli koszykarze Zastalu. Celną trójką rozpoczął Łukasz Koszarek, a chwile później jeszcze dwie dołożył Skyler Bowlin. Po skutecznej akcji Freimanisa zielonogórzanie wyszli na proawadzenie po raz pierwszy od początkowej kwarty, na co prośbą o czas reagował trener Vidin. Po tej przerwie żadna z ekip nie mogła trafić do kosza z akcji, aż do momentu, kiedy kolejną trójkę trafił Łukasz Koszarek. Zielonogórzanie powiększyli nieco swoją przewagę i starali się kontrolować mecz. Wrocławianie nie zdołali już dogonić rywali i musieli pogodzić się z porażką.

 

Zielonogórzanie po raz kolejny pokazali, że są świetnym zespołem, który nigdy się nie poddaje. Byli w stanie odrobić 15-punktową stratę i rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Świetna postawa Śląska Wrocław w dzisiejszym meczu zwiastuje jednak spore emocje w tej serii, a wrocławianie z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Kolejny mecz tych drużyn już jutro o godzinie 20:05.

 

Trener Śląska Wrocław na pomeczowej konferencji prasowej oczywiście pogratulował wygranej rywalowi, a jako przyczynę porażki wskazał słabą skuteczność rzutów osobistych. Ponadto trener Vidin powiedział, że sporą różnicę zrobiły zbiórki ofensywne, których Zastal miał 15 wobec 9 Śląska.

 

Szkoleniowiec Zastalu Zielona Góra - Žan Tabak pogratulował dobrego meczu Śląskowi. Powiedział też, że pierwsza połowa przypominała bardziej pojedynek bokserski od meczu koszykówki, co jemu odpowiada. Zdaniem Tabaka zawiedli sędziowie, ponieważ nie gwizdali fauli tak samo po obu stronach. Powiedział też, że wcale nie byli faworytem ze Spójnią, ani nie są ze Śląskiem, ponieważ przeszli przebudowę zespołu i często nie zachowują się, jak drużyna.

 

Zastal Zielona Góra - Śląsk Wrocław 97:90 (17:20, 26:27, 22:25, 32:18)

 

Zielona Góra: Freimanis 26, Bowlin 21, Groselle 17, Berzins 12, Koszarek 8, Williams 5, Brembly 2, Sulima 2

Śląsk Wrocław: Gibson 27, Jovanović 16, Szlachetka 15, Dziewa 13, Stewart 12, Gabiński 3, Tomczak 2, McCauley 1, Ramljak 1, Wójcik 0.

Piotr Ziąbka – Poinformowani.pl

Piotr Ziąbka

Student Finansów i Rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. 10 lat zawodowego pływania za mną. Prywatnie kibic piłki nożnej, koszykówki i skoków narciarskich.