Mistrzostwa świata w snookerze - dzień 1. [ZAPIS RELACJI LIVE]

Mistrzostwa świata w snookerze - dzień 1. [ZAPIS RELACJI LIVE]

  • Dodał: Bartosz Szafran
  • Data publikacji: 17.04.2021, 09:25

Nadszedł dzień, na który czekają wszyscy fani snookera na całym świecie. W Crucible Theatre ruszają mistrzostwa świata! Wraz z nimi ruszają nasze codzienne tekstowe relacje LIVE! W pierwszym dniu przy stole zobaczymy między innymi Ronniego O'Sullivana, który broni tytułu mistrzowskiego, czy jednego z faworytów do detronizacji starego mistrza, Neila Robertsona. Zaczynamy przed 11!

 

11:00 Ronnie O'Sullivan - Mark Joyce 6:3 (69:34, 22:73(58), 74(63):31, 66(58):2, 1:66(66), 82(70):15, 16:102, 68:56, 96(69):9)
11:00 Yan Bingtao - Martin Gould 4:4 (119(59,60):7, 107(65):6, 56:58(54), 23:70, 68(68):69, 74(73):5, 0:115(109), 80:39)
15:30 Stephen Maguire - Jamie Jones 5:4 (61:45, 87(51):0, 85:0, 12:59, 0:69, 48:62, 0:64, 28:64, 69:22)
15:30 Neil Robertson - Liang Wenbo 6:3 (79(79):2, 100(59):0, 27:73(71), 109(108):12, 71(71):0, 44:78(78), 63:42, 91(60):0, 0:126(126))
20:00 Ronnie O'Sullivan - Mark Joyce 10:4 (69:34, 22:73(58), 74(63):31, 66(58):2, 1:66(66), 82(70):15, 16:102, 68:56, 96(69):9, 25:68(55), 62(58):0, 124(124):0, 141(137):0, 128(112):8)
20:00 David Gilbert - Chris Wakelin 7:2 (69(60):9, 132(132):0, 67:8, 40:70(54), 114(111):14, 65(50):50, 90(90):0, 100(100):27, 20:91)

Relacja na żywo

Ronnie O’Sullivan jako pierwszy awansował do 2. rundy Mistrzostw Świata w snookerze. Anglik pewnie pokonał 10:4 Marka Joyce’a, grając słabo w pierwszej sesji i fenomenalnie w drugiej. Po pierwszych sesjach swoich meczów wysokie prowadzenie osiągnęli za to Neil Robertson i David Gilbert. Dziękujemy Państwu za ten długi dzień ze snookerem i zapraszamy już na jutro.

Gilbert - Wakelin 7:1 I kolejny raz to samo. Wakelin dostaje szansę jako pierwszy, wbija 27 punktów, a potem oddaje stół. Rewelacyjnie dziś dysponowany Gilbert robi równe 100 punktów w brejku i kontynuuje pogrom rywala.

Gilbert - Wakelin 6:1 Pogromu ciąg dalszy. Kolejny znakomity frejm Davida Gilberta, w którym miał nawet okazję na brejka stupunktowego, ale spudłował jedną z ostatnich czerwonych i skończyło się na 90 punktach. Dwa frejmy do końca sesji.

Gilbert - Wakelin 5:1 Najdłuższy frejm spotkania. Miał już 33 punkty przewagi na liczniku Wakelin, ale później oddał stół Gilbertowi. Ten po zbudowaniu przewagi też się pomylił. Partia zakończona na kolorach. Wakelin złym wyjściem ze snookera wystawił niebieską i stracił piątą partię w tym meczu. Oj, ma problem ten zawodnik i wynik coraz mocniej mu odjeżdża.

Gilbert - Wakelin 4:1 W najlepszy możliwy sposób wraca na zwycięską ścieżkę David Gilbert. Wbija swoją drugą setkę meczu - konkretnie 111 punktów i powiększa prowadzenie. Jeśli nie zmieni się obraz tego meczu, już po pierwszej sesji rozstawiony zawodnik będzie bardzo blisko 2. rundy.

O'Sullivan - Joyce - 10:4 - To się stać musiało prędzej, czy później, ale wyszło raczej prędzej. 8 punktów dał w ostatniej partii meczu wbić swojemu rywalowi Ronnie O'Sullivan, sam zbudował trzecią setkę z rzędu (112) i może już cieszyć się z awansu do drugiej rundy. Sporo przerwy przed sześciokrotnym mistrzem świata, bo na swój meczu drugiej rundy wyjdzie on dopiero w czwartek o godzinie 14.

Gilbert - Wakelin 3:1 Pierwsza rwana partia u Gilberta i Wakelina. Miał rozstawiony zawodnik układ na wygrywającego brejka, ale dość szybko się pomylił. Wakelin zbudował 54 w podejściu i wreszcie wygrał partię. Czy to go odblokuje? Zobaczymy już po przerwie.

O'Sullivan - Joyce 9:4 Takiego Ronniego oglądać to duża przyjemność. Druga setka z rzędu obrońcy tytułu - aż 137 punktów na liczniku, co jest na ten moment najwyższym osiągnięciem turnieju. Panowie schodzą na przerwę, po czym wrócą, być może tylko na jedną partię.

Gilbert - Wakelin 3:0 Bardzo zsynchronizowani ze sobą zawodnicy na obu stołach. Właściwie w tym samym momencie skończyli trzecie frejmy sesji. Znowu wygrał Gilbert, który ma za rywala bardzo stremowanego Wakelina. Ten miał szansę w trzecim frejmie na solidne punktowanie, a zatrzymał się... na 8 punktach. Gilbert podszedł do stołu, wbił wygrywające podejście i prowadzi 3:0.

O'Sullivan - Joyce 8:4 Dość szybko Joyce oddał stół O'Sullivanowi i uruchomił "Rakietę" - chyba już na dobre. Czyszczenie stołu prawie do końca - 124 punkty na liczniku i sześciokrotny mistrz świata powiększa przewagę.

O'Sullivan - Joyce 7:4 Cztery singlowe czerwone w czterech kolejnych podejściach wbił O'Sullivan, zanim dostał naprawdę dobrą szansę od Joyce'a. To wystarczyło, bo 58 punktów w podejściu dało wystarczającą przewagę do wygrania partii. Obrońca tytułu już tylko trzy partie od drugiej rundy.

Gilbert - Wakelin 2:0 Niesamowicie pewnie czuje się przy stole Gilbert na początek tego wieczoru. W drugim frejmie spotkania Anglik wyczyścił stół od początku do końca, dzięki brejkowi 132 punkty. To na razie najwyższe podejście tych zawodów.

Gilbert - Wakelin 1:0 Koniec pierwszego frejma w meczu na drugim stole. Pierwsze oczko wbił w nim Wakelin, ale później oddał stół Gilbertowi, który wbił w brejku ponad 50 punktów. Mogła być nawet setka, ale doświadczony Anglik pomylił się na łatwej czarnej. I tak prowadzi.

O'Sullivan - Joyce 6:4 W meczu Anglików na pewno dojdzie do regulaminowej przerwy. O'Sullivan zaczął partię od wbicia 20 punktów, ale później pomylił się na łatwej bili. Joyce zbudował przewagę, która potem wystarczyła mu do wygrania partii.

Zawodnicy już wchodzą na arenę. Na początek prezentacja Gilberta i Wakelina, później wchodzą O'Sullivan i Joyce. Sześciokrotny mistrz świata nie grał najlepiej w porannej sesji, a mimo to prowadzi 6:3. Czy podtrzyma korzystny dla siebie wynik?

Kilka minut pozostało do rozpoczęcia wieczornej sesji 1. dnia snookerowych mistrzostw świata. W Crucible Theatre będziemy śledzić finałową odsłonę pojedynku obrońcy tytułu Ronniego O'Sullivana z Markiem Joycem (6:3 po pierwszej sesji) oraz początek meczu Davida Gilberta z Chrisem Wakelinem. To drugie stracie może być całkiem zacięte.

Godzina przerwy przed nami. O 20:00 druga i ostatnia sesja meczu O'Sullivan - Joyce i pierwsza David Gilbert - Chris Wakelin.

Maguire - Jones 4:5 - Ostatnia partia sesji dla Szkota, choć ona jak i cały mecz na niskim poziomie. W dziewięciu frejmach zawodnicy wbili jednego brejka 50+. Skuteczność wbić na poziomie około 85%. Miejmy nadzieję, że w jutrzejszej wieczornej sesji poziom będzie wyższy.

Maguire - Jones 3:5 - Naprawdę się staram, ale niewiele dobrego mogę napisać o grze Maguire. On chyba też nie ma na ten temat zbyt dobrego zdania. Już piąta z rzędu przegrana partia ósmego zawodnika rankingu. I to przegrana w złym stylu - 28:64. Przed nami ostatnie rozdanie pierwszej sesji.

Robertson - Wenbo 6:3 - Ładne zakończenie sesji. Wenbo wbija 126 punktów, co jest najwyższym brejkiem mistrzostw jak dotąd. Byłoby 133 gdyby nie spudłował czarnej. A wcześniej mieliśmy przypadkowe, ale zagranie dnia. Chińczyk zagrał ostatnią czerwoną od bandy i ta nie wpadłaby do środkowej kieszeni, gdyby nie otarła się o wolno przesuwającą się białą. Dokończenie tego meczu jutro w sesji wieczornej.

Maguire - Jones 3:4 - Maguire coraz bardziej zdegustowany swoją grą, choć trzeba przyznać, że tym razem to Jones bardziej wygrał, niż Szkot przegrał. Wynik jednak niski, jak prawie w każdym frejmie tego meczu - 64:0.

Robertson - Wenbo 6:2 - Kolejny łądny frejm w wykonaniu Robertsona. Najpierw wbił 31 punktów, potem spudłował czerwoną, która pechowo odbiła się od innej bili. Wenbo nie wykorzystał tego prezentu i po chwili Australijczyk dokończył dzieła. Ostatnia partia tej pierwszej sesji przed nami.

Maguire - Jones 3:3 - No i mamy remis. Od 0:3 do 3:3. Rozkręca się wyraźnie Walijczyk, tym razem ukradł Maguireowi frejma, którego ten powinien wygrać. Powinien, gdyby był w swojej najlepszej dyspozycji, a chyba nie jest.

Robertson - Wenbo 5:2 - Festiwal błędów po obu stronach kończy się niewielkim zwycięstwem Robertsona. To był najsłabszy jak na razie frejm w tym meczu.

Maguire - Jones - 3:2 - Pierwszy w tym meczu frejm, w którym Maguire nie zdobywa punktu. Jones wyraźnie przełamał już tremę i gra nie tyle efektownie, co efektywniej. 69:0 i już tylko jeden frejm dzieli go od rywala.

Robertson - Wenbo 4:2 - Tym razem błąd Robertsona wykorzystuje Chińczyk. Australijczyk wbił 44 punkty, po czym spudłował czerwoną, trzeba jednak przyznać, że to było trudne wbicie. Wenbo tego nie zmarnował i wygrał brejkiem 78 punktów.

Maguire - Jones 3:1 - Kolejna partia, która nie porwała nielicznych (z powodów pandemicznych) kibiców w Crucible Theatre. Walijczyk uciułał 59 punktów i to wystarczyło do pierwszego frejma w tym meczu. Teraz regulaminowa przerwa.

Robertson - Wenbo 4:1 - Robertson po przerwie miał szansę na kolejną setkę, ale spudłował czerwoną po zdobyciu 71 punktów. Chińczyk uznał partię za przegraną, mając na stole 51 punktów.

Maguire - Jones 3:0 - na drugim stole brakuje wysokich podejść, ale to dlatego, że sporo błędów popełniają obaj gracze. Skuteczniejszy jest jednak Szkot i dlatego zapisuje na koncie trzeciego frejma. 85 punktów uzbierał w trzech podejściach do stołu. Jones w drugim z rządu frejmie bez wbicia.

Robertson - Wenbo 3:1 - Świetnie gra Robertson. Skuteczność wbić sięga 95%. Jak dochodzi do stołu, to odchodzi od niego jako zwycięzca. Tym razem ciut pomógł mu Wenbo, pudłując czerwoną po długości stołu, ale Australijczyk zalicza pierwszą setkę meczu i drugą w mistrzostwach - 108 punktów. 15 minut przerwy w tym meczu przed nami.

Robertson - Wenbo 2:1 Chińczyk wbił brejka za 71 punktów i spudłował rózową. Robertson potrzebował do wygranej czterech snookerów i próbował je postawić. To są mistrzostwa świata i każdy frejm jest ważny, ale sztuka się nie udała.

Maguire - Jones 2:0 - Maguire chyb jeszcze nie do końca wszedł w mecz. Miał układ na paczkę, ale spudłował prostą czarną z punktu. Na jego szczęście rywal nie wbił po chwili także prostej czerwonej i Szkot mógł dokończyć partię. Nie wyczyścił stołu, ale prowadzi 2:0.

Robertson - Wenbo 2:0 - Robertson wbił 100 punktów, ale na raty i prowadzi już 2:0. Dokładnie o 16:00 nastąpiła przerwa w grze na obu stołach. Wszyscy powstali, bo oddać cześć Księciu Filipowi, którego pogrzeb właśnie się zaczyna.

Robertson - Wenbo 1:0 - błąd Chińczyka przy wbiciu żółtej po pierwszej czerwonej i Robertson przejmuje układ na wysokiego brejka. Wbija jednak "tylko" 79 punktów i 13. czerwona nie chce go posłuchać. Pierwszy frejm dla Australijczyka.

Natomiast Stephen Maguire i Jamie Jones grali ze sobą dotąd tylko raz - siedem lat temu w Australian Open Walijczyk wygrał 5:0.

Neil Roberston - Liang Wenbo to jeden z hitów pierwszej rundy. To będzie 11. spotkanie tych dwóch snookerzystów. Siedem razy wygrywał Australijczyk, trzy Chińczyk. Co ciekawe ich ostatnie starcie miało miejsce... w pierwszej rundzie poprzednich mistrzostw świata. Wygrał wtedy Robertson 10:5, wbijając między innymi brejka 140 punktów.

Bingtao - Gould 4:4 - Bingtao doprowadza do wyrównania stanu meczu wynikiem 80:39. Przedłużająca się gra dwóch zawodników spowodowała wcześniejsze zakończenie pierwszej sesji ich starcia. Bingtao i Gould wrócą do stołu w niedzielę o godzinie 11. My natomiast zapraszamy już za moment na relację live z sesji popołudniowej gdzie bardzo ciekawie zapowiada się mecz Neila Robertsona z Liangiem Wenbo.

O'Sullivan - Joyce 6:3 - bardzo pewnie wygrany frejm przez O'Sullivana. Wynikiem 96:9 przypieczętował prowadzenie w całym meczu. Gra O'Sullivana i Joyce'a nie zachwyca. Sporo błędów i szarpanych fragmentów z każdej ze stron. Dokończenie tego pojedynku nastąpi dzisiaj o godzinie 20.

O'Sullivan - Joyce 5:3 - nerwowa końcówka frejma dla Ronniego O'Sullivana. Starszy z Anglików zachował więcej zimnej krwi w decydujących fragmentach partii i zwyciężył 68:56.

Bingtao - Gould 3:4 - pierwsza setka w tegorocznych mistrzostwach świata. Jej autorem jest Martin Gould, który brejkiem w wysokości 109 punktów kolejny raz wyszedł na prowadzenie w meczu z Yanem Bingtao.

Bingtao - Gould 3:3 - szósty frejm zakończył się wygraną Yana Bingtao. Azjatycki snookerzysta pewnie pokonał swojego starszego kolegę 74:5 i doprowadził do remisu w meczu.

O'Sullivan - Joyce 4:3 - kolejny frejm wygrany przez debiutującego na mistrzostwach świata Joyce'a. Młodszy z zawodników wygrał siódmą partię 102:16 i zmniejszył stratę dzielącą go od wielokrotnego mistrza świata.

O'Sullivan - Joyce 4:2 - pewnie wygrany frejm w wykonaniu Ronniego O'Sullivana. Najwyższy jak do tej pory brejk w meczu, w wysokości 70 punktów przyczynił się do wygranej O'Sullivana 82:15.

Bingtao - Gould 2:3 - fantastyczna kradzież frejma w wykonaniu Martina Goulda! Anglik był już w potrzebie jednego snookera, na którym błąd popełnił Bingtao, co doprowadziło do wygranej starszego zawodnika 69:68.

O'Sullivan - Joyce 3:2 - młodszy z Anglików nie miał większych problemów z pokonaniem O'Sullivana w pierwszym frejmie po kilkunastominutowej przerwie. Joyce popisał się solidnym, wygrywającym brejkiem w wysokości 66 punktów, a jego rywal zdobył zaledwie jeden punkt.

O'Sullivan - Joyce 3:1 - na przerwę schodzą również Ronnie O'Sullivan i Mark Joyce. Broniący tytułu O'Sullivan przez większą część frejma miał szansę na pierwszą setkę mistrzostw, ale mały błąd kosztował go utratę pozycji. Nie miało to jednak wpływu na wynik partii, którą mistrz świata wygrał 66:2.

Bingtao - Gould 2:2 - Anglik doprowadza do remisu w starciu z Chińczykiem. Gould wypunktował swojego rywala, pokonując go w czwartym frejmie 70:23. Obu zawodników czeka teraz regulaminowa przerwa.

O'Sullivan - Joyce 2:1 - tym razem to Mark Joyce lepiej rozpoczął frejma, ale błąd na czarnej kosztował go partię. Doświadczony rywal wykorzystał tę okazję i wygrał 74:31.

Bingtao - Gould 2:1 - Anglik wygrywa swojego pierwszego frejma w tym meczu. Bingtao prowadził już 56:0, ale Gouldowi udało się wykraść tę partię.

O'Sullivan - Joyce 1:1 - młodszy z Anglików wygrywa swojego pierwszego frejma w mistrzostwach świata. O'Sullivan może mówić o sporym pechu. Sfaulował przy wbiciu czarnej bili i od tego momentu przy stole punktował wyłącznie Joyce.

Bingtao - Gould 2:0 - Bingtao podwyższa prowadzenie po kolejnym dość spokojnie wygranym frejmie.

O'Sullivan - Joyce 1:0 - obrońca tytułu zwycięża w pierwszej partii meczu z Markiem Joycem. Dużo błędów z obu stron sprawiło, że frejm był dość długi i wyrównany.

Bingtao - Gould 1:0 - pierwszego frejma na tegorocznych mistrzostwach świata wygrywa Yan Bingtao. Chińczyk pewnie zwyciężył w otwierającej partii swojego meczu z Martinem Gouldem.

Zawodnicy wychodzą na arenę i zaraz oficjalnie rozpoczniemy mistrzostwa świata.

Zaledwie jeden mecz więcej rozegrali ze sobą Bingtao z Gouldem. Górą w bezpośredniej rywalizacji jest Chińczyk, który przegrał tylko jeden pojedynek z Anglikiem.

O'Sullivan mierzył się z Joycem do tej pory w trzech oficjalnych meczach. Bilans tych spotkań przemawia na korzyść obecnego mistrza świata, który wygrał dwa z nich.

Mistrzostwa świata w snookerze ruszają już za moment. Podczas pierwszej sesji zaplanowano pojedynki - obrońcy tytułu - Ronniego O'Sullivana z Markiem Joycem, a także Yana Bingtao z Martinem Gouldem.

Naszą relację rozpoczniemy tuż przed 11:00. Zapraszamy!

Bartosz Szafran

Od wielu wielu lat związany ze sportem czynnie jako biegający, zawodowo jako sędzia i medyk oraz hobbystycznie jako piszący wcześniej na ig24, teraz tu. Ponadto wielbiciel dobrych książek, który spróbuje sił w pisaniu o czytaniu.