EBL: Zastal w finale PLK
Andrzej Romański/EBL

EBL: Zastal w finale PLK

  • Dodał: Michał Pracuk
  • Data publikacji: 16.04.2021, 22:28

Losy tego spotkania toczyły się do ostatnich sekund. Śląsk Wrocław robił wszystko co mógł, żeby utrzymać się przy życiu w tej serii. Jednak pogoń w trzeciej kwarcie nie wystarczyła. Koszykarze Zastalu zachowali zimną krew w końcówce i awansowali do finału.

 

Trzecie spotkanie półfinałowe pomiędzy Śląskiem Wrocław i Zastalem Zielona Góra mogło być ostatnim w tej serii. W pierwszym meczu Zastal wygrał 97:90, a w drugim 87:76. Trzecie zwycięstwo zielonogórzan dałoby im awans do finału. Śląsk postawiony pod ścianą, musiał rzucić wszystkie swoje siły, żeby przedłużyć swój udział w play-offach.

 

Spotkanie rozpoczęło się od celnej trójki Skyler Bowlin. Po chwili wtórowali mu David Brembley i Rolands Freimanis. Po niecałych trzech minutach Zastal prowadził 10:2. Obrona Śląska nie nadążała za rywalami, często ratowali się faulami. W ataku nie wyglądało to lepiej. W pierwszej kwarcie wrocławianie utrzymywali skuteczność na poziomie około 30%. Jednak w końcówce grający jako gospodarze koszykarze Śląska, byli w stanie odrobić część strat. Na tablicy widniał wynik 17:20.

 

Drugą kwartę świetnie rozpoczął Kyle Gibson. Rzucający Śląska szybko doprowadził do remisu, zdobywając pięć punktów. Potem jednak to znowu goście przeważali. Dobry fragment zagrał Freimanis, który trafiał niemalże z każdej pozycji. W pięć minut zdobył dziewięć punktów i to głównie dzięki niemu Zastal wrócił na prowadzenie. Następnie do zdobywania punktów włączyli się Kris Richard i Janis Berzins. Ich celne rzuty sprawiły, że po 20 minutach goście prowadzili 43:33.

 

Trzecia kwarta należała do gospodarzy. Śląsk ruszył do odrabiania strat. Bardzo dobrze spisywali się Gibson i Aleksander Dziewa. Natomiast w szeregi zielonogórzan wdarł się element rozluźnienia i dekoncentracji. Zaczęli łatwo tracić piłki, wykonywali niecelne podanie i rzucali z nieprzygotowanych pozycji. Taki obraz gry sprawił, że po trzech kwartach Śląsk tracił jedynie trzy punkty do rywali. Losy tego meczu miały się wyjaśnić w ostatnich dziesięciu minutach.

 

Ostatnią kwartę przez większość czasu dużo lepiej grali goście. W Zastalu poprawiła się znowu skuteczność. Trafiali Łukasz Koszarek, Geoffrey Groselle czy Berzins. Zielonogórzanie na trzy minuty przed końcem prowadzili sześcioma punktami. Jednak potem do głosu doszli gospodarze. Trafiali znowu Gibson i Dziewa. Po trójce Polaka na tablicy widniał wynik 73:74. Do końca zostały niecałe dwie minuty. W końcówce Koszarek popisał się piękną trójką, potem to samo uczynił Brembley i Zastal mógł świętować awans do finału PLK.

 

Śląsk Wrocław – Enea Zastal BC Zielona Góra 75:80 (17:20, 16:23, 25:18, 17:19)

 

 

Śląsk: Gibson 18, Dziewa 18, Ramljak 11, Jovanović 8, Mccauley 8, Stewart 6, Szlachetka 6, Gabiński 0, Tomczak 0, Gordon, Wójcik, Żeleźniak

 

Zastal: Freimanis 24, Brembley 16, Groselle 12, Richard 9, Berzins 7, Koszarek 7, Bowlin 3, Sulima 2, Williams 0, Traczyk, Put