Piłka nożna kobiet: zwycięska seria Bayernu przerwana, wielki comeback Hoffenheimu!
2018 Sven Beyrich (El Loko Foto)

Piłka nożna kobiet: zwycięska seria Bayernu przerwana, wielki comeback Hoffenheimu!

  • Dodał: Wiktoria Kornat
  • Data publikacji: 18.04.2021, 16:19

Seria siedemnastu spotkań bez porażki Bayernu Monachium dobiegła końca. Hoffenheim odrobił dwubramkową stratę i pokonał piłkarki ze stolicy Bawarii 3:2. VfL Wolfsburg ograł Freiburg, a dwie bramki zdobyła Ewa Pajor. W hiszpańskiej Primera Iberdrola FC Barcelona rozbiła zespół Deportivo La Coruna, a punkty zgubiły wiceliderki tabeli, zawodniczki Levante UD. Spora sensacja w meczu Realu Madryt, który tylko zremisował z walczącym o utrzymanie Realem Betis.

 

Frauen Bundesliga (Niemcy)

Zmagania w ramach 17. kolejki niemieckiej Frauen Bundesligi przyniosły nam sporo emocji. Największa niespodzianka miała miejsce w szlagierowym spotkaniu, w którym liderujący w tabeli Bayern podjął trzecią siłę ligi, zespół Hoffenheim. Piłkarki Bayernu Monachium na początku kwietnia awansowały do półfinału tegorocznej edycji kobiecej Ligi Mistrzów, ale pożegnały się z rozgrywkami Pucharu Niemiec, uznając wyższość VfL Wolfsburga. W sobotę na lidera niemieckiej Frauen Bundesligi czekał kolejny sprawdzian - potyczka z Hoffenheim, czyli zespołem aspirującym do gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzyń. Spotkanie fantastycznie rozpoczęło się dla gospodyń, które już w dwudziestej sekundzie znalazły drogę do siatki rywalek. Wynik meczu otworzyła Linda Dallmann, wykańczając pierwszą akcję ofensywną, którą jej zespół wykreował sobie w tym starciu. Podopieczne trenera Jensa Scheuera wyraźnie przeważały na murawie stadionu w Monachium i w 13. minucie dołożyły trafienie na 2:0. Hanna Glas dośrodkowała z prawego skrzydła, a w polu karnym główkowała Lea Schuller. Ekipa ze stolicy Bawarii szybko przejęła kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami i wypracowała sobie dwubramkową przewagę. Mecz układał się po myśli wicemistrzyń kraju, ale tylko do przerwy. Trudno w słowach opisać to, co wydarzyło się na murawie monachijskiego stadionu w drugiej połowie. Hoffenheim zaskoczył rywalki i w przeciągu dziesięciu minut wbił liderkom tabeli trzy bramki. W 63. minucie gola kontaktowego zdobyła Tabea Wassmuth, a w szeregach gospodyń pojawiło się sporo nerwowości. Pięć minut później Katharina Naschenweng popisała się pięknym strzałem z dystansu, futbolówka zatrzepotała w siatce, a przyjezdne doprowadziły do wyrównania. W 73. minucie znakomity okres gry Hoffenheim przypieczętowała liderka klasyfikacji strzelczyń, Nicole Billa. Napastniczka zespołu postawiła kropkę nad „i”, finalizując błyskawiczny kontratak swojej drużyny. Dzięki wygranej Hoffenheim umocnił się na trzeciej pozycji w ligowej tabeli, a imponująca seria 17 meczów bez porażki Bayernu w rozgrywkach Frauen Bundesligi dobiegła końca. Przewaga piłkarek z Monachium nad wiceliderem, VfL Wolfsburg, stopniała do zaledwie dwóch oczek. Oba zespoły zmierzą się ze sobą już dziewiątego maja i wydaje się, że to spotkanie przesądzi o mistrzostwie kraju.

 

Zawodniczki VfL Wolfsburga zwycięstwem nad Bayernem Monachium w półfinale Pucharu Niemiec nieco osłodziły sobie odpadnięcie z kobiecej Ligi Mistrzów. „Wilczyce” przegrały ćwierćfinałową rywalizację z londyńską Chelsea i mogą teraz w pełni skupić się na krajowych rozgrywkach. W ramach 17. kolejki niemieckiej Frauen Bundesligi, Ewa Pajor i jej klubowe koleżanki podjęły Freiburg, czyli zespół plasujący się obecnie na szóstej lokacie w ligowej tabeli. Sobotnia porażka Bayernu Monachium w starciu z Hoffenheim sprawiła, że w przypadku zwycięstwa VfL Wolfsburg zbliży się do liderek tabeli na różnicę zaledwie dwóch punktów. Z potknięcia największych rywalek piłkarki z Wolfsburga skorzystały, choć spotkanie świetnie rozpoczęło się dla przyjezdnych, które pokonały Katarzynę Kiedrzynek już w drugiej minucie. Freiburg zupełnie zaskoczył rywalki, ale „Wilczyce” szybko otrząsnęły się z szoku i zdołały doprowadzić do wyrównania. Na listę strzelczyń wpisała się reprezentantka Polski, Ewa Pajor. VfL Wolfsburg uspokoił grę i zaczął przejmować inicjatywę, a to przyniosło podopiecznym trenera Stephena Lercha trafienie numer dwa. Błąd bramkarki Freiburga wykorzystała Ewa Pajor, tym samym notując na swoim koncie dublet po 25 minutach pojedynku. „Wilczyce” kontrolowały przebieg boiskowych wydarzeń i stworzyły sobie jeszcze parę dogodnych okazji do zdobycia kolejnych goli, ale do przerwy rezultat nie uległ zmianie. Po powrocie na murawę na 3:1 trafiła Svenja Huth, ale natychmiast odpowiedziały piłkarki Freiburga, zdobywając bramkę kontaktową. Na listę strzelczyń wpisała się Janina Minge i w szeregi ekipy z Wolfsburga wkradło się nieco nerwowości. Podopieczne trenera Stephena Lercha zdołały utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka i zniwelowały stratę do liderującego Bayernu do dwóch oczek. Walka o mistrzostwo kraju zapowiada się bardzo interesująco.

 

Primera Iberdrola (Hiszpania)

Weekendowe zmagania rozpoczęliśmy na hiszpańskich boiskach. Po przerwie reprezentacyjnej nadszedł czas na kolejkę numer 26, w ramach której FC Barcelona podjęła na Estadi Johan Cruyff ekipę Deportivo La Coruna. Klub z Galicji plasuje się na samym dnie ligowej tabeli, ale ma jeszcze szansę na utrzymanie w hiszpańskiej Primera Iberdrola. Katalońska Barcelona z kompletem zwycięstw zajmuje pozycję lidera i pewnym krokiem zmierza po obronę mistrzowskiego tytułu. Duma Katalonii ma przed sobą bardzo napięty terminarz, sześć spotkań do rozegrania w odstępie 18 dni. Blaugrana była zdecydowanym faworytem tego starcia, ale mało kto spodziewał się aż takiego rozmiaru zwycięstwa. Miejscowe wynik sobotniego meczu otworzyły w dziewiątej minucie, a golkiperkę Deportivo po raz pierwszy pokonała środkowa obrończyni gospodyń, Mapi Leon. Spotkanie zaczęło układać się po myśli piłkarek Barcelony, które rezultat podwyższyły w 18. minucie. Krótkie rozegranie stałego fragmentu gry zaskoczyło defensywę przyjezdnych, a do siatki rywalek trafiła skrzydłowa Blaugrany, Lieke Martens. Rozpędzona Duma Katalonii czuła się na murawie coraz pewniej. Worek z bramkami rozwiązał się na dobre w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Wtedy to podopieczne trenera Lluisa Cortesa pięciokrotnie pokonywały bezradną golkiperkę Deportivo. Najpierw gola na 3:0 zdobyła Alexia Putellas, wykorzystując świetne dogranie Caroline Graham Hansen. Trzy minuty później Putellas zrobiła użytek z błędu defensywy przeciwniczek, uderzając obok interweniującej Esther Sullastres. Festiwal strzelecki Blaugrany trwał w najlepsze, a piąte trafienie na koncie gospodyń zapisała Jenni Hermoso, ponownie w roli asystentki wystąpiła Hansen. W 41. minucie bardzo niefortunną interwencję zanotowała Iris Arnaiz. Kapitan Deportivo wpakowała futbolówkę do własnej bramki zmieniając wynik na 6:0. W ostatniej akcji przed przerwą do siatki rywalek trafiła Hermoso i Barcelona do szatni schodziła siedmiobrakowym prowadzeniem. W drugiej połowie mistrzynie kraju nieco zwolniły tempo, wciąż jednak dominując na murawie i przeważając w posiadaniu piłki. W 57. minucie, rozgrywająca jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze, Alexia Putellas, skompletowała hattrick. Do goli zdobytych prawą i lewą nogą dołożyła trafienie głową i tym samym hattrick idealny stał się faktem. Ostateczny rezultat spotkania na 9:0 w doliczonym czasie gry ustaliła Hermoso. Napastniczka katalońskiej ekipy pewnie wykorzystała „jedenastkę” i ustrzeliła dublet w sobotnim starciu z Deportivo. FC Barcelona potwierdziła swoją dominację w trwającym sezonie hiszpańskiej Primera Iberdrola. Duma Katalonii w 23 dotychczas rozegranych kolejkach strzeliła aż 119 goli, tracąc zaledwie cztery. Piętnaście punktów przewagi na drugim w tabeli Levante UD i trzy zaległe mecze do rozegrania – wydaje się, że piłkarkom FC Barcelony mistrzowskiego tytułu nikt już nie odbierze.

 

Real Sociedad po trafieniach Nerei Eizaguirre, Barbarcy Latorre i Nahikari Garcii ograł EDF Logrono 3:1. Dzięki zwycięstwu klub z Kraju Basków przesunął się na czwartą lokatę w ligowej tabeli i do podium traci już zaledwie cztery oczka. Spora sensacja miała miejsce w meczu wiceliderek, piłkarek Levante UD, z dziesiątym zespołem rozgrywek, S.C. Huelvą. W przerwie meczu Huelva prowadziła 2:0 po bramkach Dany i Tatiany Ramirez. Zapowiadało się na to, że Levante zgubi punkty, ale gospodynie mogły liczyć na niezawodną w tym sezonie, Esther Gonzalez. Obecna liderka klasyfikacji strzelczyń hiszpańskiej Primera Iberdrola zdobyła dwie bramki i uratowała swojemu zespołowi remis. Trafienie wyrównujące padło w doliczonym czasie gry, w ostatniej akcji meczu. Punkty straciły również dwie madryckie ekipy. Atletico po emocjonującym pojedynku musiało uznać wyższość Sevilli, która po golu w końcówce wygrała 3:2, natomiast Real Madryt tylko zremisował z walczącym o utrzymanie, Realem Betis.

 

Wyniki:

FC Barcelona – Deportivo La Coruna 9:0 (7:0)

Real Madryt – Real Betis 1:1 (0:0)

Sevilla – Atletico Madryt 3:2 (1:0)

Bayern Monachium – Hoffenheim 2:3 (2:0)

VfL Wolfsburg – Freiburg 3:2 (2:1)

Wiktoria Kornat – Poinformowani.pl

Wiktoria Kornat

Miłośniczka sportu, w szczególności piłki nożnej w kobiecym wydaniu.