Siatkówka: podsumowanie 26. kolejki 1. Ligi kobiet
PI0TR SUMARA

Siatkówka: podsumowanie 26. kolejki 1. Ligi kobiet

  • Dodał: Enwer Półtorzycki
  • Data publikacji: 18.04.2021, 16:15

26. kolejka zakończyła rundę zasadniczą bieżących rozgrywek 1. Ligi kobiet. Rundę obfitą w niespodzianki, wahania formy, ale również serię zwycięstw i odrabianie zaległości powstałych przez pandemię. Oprócz liderek z Opola, czwórkę uzupełniła Stal Mielec, Enea Energetyk Poznań oraz SAN-Pajda Jarosław. Na brawa zasługują siatkarki ze Szczyrku, które zakończyły sezon na drugim miejscu, lecz zgodnie z ustaleniami nie będą brały udziału w kolejnych etapach sezonu. Tym samym zwolniły miejsce w fazie play-off piątym w tabeli jarosławiankom.

 

Aby myśleć o awansie do czwórki, zawodniczki Płomienia Sosnowiec musiały wgrać spotkanie za trzy punkty oraz liczyć na korespondencyjne pomyłki zespołów z Poznania i Jarosława. Sytuację utrudniał fakt, iż na mecz ligowy przyjechały do liderującej Uni. Opolanki w ostatnim czasie prezentowały słabszą dyspozycję, lecz miały już zapewniony awans i w tym przyjezdne upatrywały swoich szans. Scenariusz spotkania potoczył się jednak inaczej. Po gospodyniach nie widać było kryzysu, wręcz przeciwnie dominowały w każdym elemencie gry. Kontrolowały wydarzenia, zdobywając przewagę i utrzymując ją do końca każdego z setów. Były agresywniejsze w polu zagrywki, dokładniejsze w bloku, a przede wszystkim maksymalnie wykorzystywały błędy rywalek. Przyjezdne próbowały odrabiać straty, lecz krótkie serie punktowe nie pozwalały zbudować stabilizacji nawet na dystansie jednego seta. Porażka sosnowiczanek sprawiła, że zajęły one ostatecznie szóste miejsce.

 

Uni Opole – Asotra Płomień Sosnowiec 3:0 (25:15, 25:20, 25:20)

 

Drużyna SAN-Pajda Jarosław rozpoczynała spotkanie z Częstochowianką, znając już wynik rywalizacji w Opolu. Była, więc już pewna miejsca w play-off, dlatego też mogła grać spokojnie i oszczędzać siły na fazę pucharową. Dobre nastroje i pewność siebie towarzyszyły im w pierwszych dwóch setach, które wygrały zdecydowanie. Dominowały w każdy elemencie, zwłaszcza obronie, co dawało im możliwość wyprowadzenia kontraktów.  Nie tylko budowały przewagę, ale z każdą kolejną akcją ją powiększały. Sytuacja zmieniła się w trzeciej partii, kiedy do głosu doszły przyjezdne. Siatkarki spod Jasnej Góry utrzymywały koncentrację, co pozwoliło im zachować dyspozycję na dystansie całego seta. W czwartym również szły za ciosem, lecz równocześnie skuteczność odzyskały gospodynie i to one w końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. Częstochowianka mimo porażki zakończyła rundę zasadniczą na ósmym miejscu.

 

SAN-Pajda Jarosław – Częstochowianka Częstochowa 3:1 (25:19, 25:14, 22:25, 25:23)

 

O fazę play-off walczył również zespół Energetyka Poznań, który w tej serii gier mierzył się na własnym terenie z nowodworzankami. Gospodynie miały tyle samo punktów co zespół z Jarosława, dlatego też potrzebowały „zgarnąć” pełną pulę. Tak też się stało, lecz całe spotkanie oscylowało w granicach remisu. Świadczy o tym trzeci set wygrany przez przyjezdne na przewagi 32:30. W pozostałych odsłonach gra obu ekip nieustannie falowała. Dobre akcje i skuteczność przy siatce przeplatały prostymi błędami w polu serwisowym i niedokładnymi przyjęciami zagrywki. Wynik trzeciej partii odcisnął jednak negatywne piętno na dyspozycji przyjezdnych. Nie wytrzymały one na dłuższym dystansie trudów spotkania. W ich poczynania zaczęły wkradać się już nie tylko pojedyncze błędy, a ich serie w poszczególnych ustawieniach. Czwarta odsłona była ostatnią tego spotkania. Poznanianki, zdobywając trzy „oczka”, uplasowały się na czwartym miejscu w tabeli, a nowodworzanki skończyły dziewiąte.

 

Enea Energetyk Poznań – NOSiR Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 (25:21, 25:18, 30:32, 25:16)

 

Na ostatni swój mecz w 1. Lidze kobiet siatkarki Olimpii Jawor przyjechały do „twierdzy” Szczyrk. Twierdzy, która stała się ostoją i symbolem dobrej gry podopiecznych Wiesława Popika. Młode siatkarki już przed tą kolejką wiedziały, że zajmą drugie miejsce po rundzie zasadniczej i na tym etapie zakończą sezon. Przyjezdne po roku gry i nauki żegnają się z tym poziomem rozgrywek. Chciały pozytywnie zakończyć swoją przygodę i pokazać, że zeszłoroczny awans nie był przypadkiem. Jak się później okazało ich nadzieje i chęci znalazły potwierdzenie na boisku. Do spotkania podeszły skoncentrowane, a jednoczenie bez presji wyniku. Widać to było w każdej kolejnej akcji. To one narzuciły rywalkom swój styl gry, próbując kontrolować spotkanie i spokojnie utrzymywać przewagę. Zadanie ułatwił im trener SMS-u, który na ten mecz do wyjściowej szóstki delegował siatkarki mniej grające w poprzednich kolejkach. Ostatecznie o 6% wyższa efektywność ataku i skuteczniejsza zagrywka pozwoliły przyjezdnym sprawić niespodziankę i odnieść drugie zwycięstwo w sezonie.

 

SMS PZPS Szczyrk – KS Olimpia Jawor 1:3 (21:25, 25:23, 18:25, 20:25)

 

Akademiczki z Gliwic w ostatnim meczu sezonu podejmowały na własnym terenie zespół Grupy Azoty Roleski PWSZ Tarnów. Było to spotkanie drużyn niezagrożonych spadkiem oraz bez szans na awans do kolejnej rundy rozgrywek. Brak ciężaru gatunkowego nie wpłynął jednak na obraz gry. Od pierwszych do ostatnich piłek bezsprzeczna przewaga należała do przyjezdnych, które od razu budowały przewagę, by później spokojnie ją kontrolować. Inny scenariusz miała trzecia odsłona. W niej wynik remisowy utrzymywał się do połowy seta. Różnicę w jego końcówce sprawiły punktowe zagrywki w wykonaniu Simony Dreczki, które poparte szybką grą przy siatce zakończył seta i całe spotkanie na korzyść tarnowianek.

 

AZS Politechniki Śląskiej Gliwice – Grupa Azoty Roleski PWSZ Tarnów 0:3 (21:25, 15:25, 22:25)

 

W ostatnim pojedynku kolejki spotkały się drużyny sąsiadujące w dolnej części tabeli, a stawką ich rywalizacji było jedenaste miejsce na koniec sezonu. Po ciekawym widowisku pewne zwycięstwo nad krośniankami odniósł zespół z Wieliczki. Podopieczne trenera Ryszarda Litwina nie zdominowały całkowicie rywalek. Potwierdzają to statystyki według, których zanotowały o 20% mniej pozytywnego przyjęcia niż gospodynie. Lukę w defensywie natomiast nadrobiły atakiem, notując o 6% wyższą efektywność ofensywy. Wygrana bez straty seta, pozwoliła przyjezdnym ostatecznie wyprzedzić krośnianki o dwa „oczka”.  

 

7R Solna Wieliczka- Karpaty Krosno Glass – Karpacka Uczelnia w Krośnie 3:0 (25:23, 25:21, 27:25)