Zagraniczny meldunek: Wołosz bliżej mistrzostwa, Perugia wciąż walczy
Tomasz Woźniak/Poinformowani.pl

Zagraniczny meldunek: Wołosz bliżej mistrzostwa, Perugia wciąż walczy

  • Dodał: Kinga Filipek
  • Data publikacji: 19.04.2021, 17:30

Rywalizacja o włoskie scudetto doszła do kulminacyjnego momentu. Zarówno panie, jak i panowie rozegrali już swoje pierwsze finałowe spotkania. U kobiet pierwszy krok ku trofeum wykonała ekipa Joanny Wołosz, czyli Imoco Volley Conegliano, która po fantastycznym meczu pokonała siatkarki Igor Gorgonzola Novara. Natomiast w męskich rozgrywkach wciąż walczą Wilfredo Leon i Maciej Muzaj w barwach Sir Safety Conad Perugii, a ich bilans w rywalizacji z Cucine Lube Civitanova wynosi 1:1.

 

Na zagranicznych parkietach pozostali już tylko Polacy grający we Włoszech. W Rosji swoje zmagania zakończył już Bartosz Bednorz, który wraz z Zenitem Kazań uplasował się na piątej pozycji w Superlidze. Natomiast w Japonii odpoczywają Bartosz Kurek i Michał Kubiak, którzy również zakończyli walkę o mistrzostwo Kraju Kwitnącej Wiśni. Dla przypomnienia zespół Panasonic Panthers Kubiaka zdobył wicemistrzostwo kraju, a Wolfdogs Nagoya Kurka walkę w V.League zakończyła z brązowym krążkiem. Jednak naszych reprezentantów grających w Azji czeka jeszcze rywalizacja w Kurowashiki Cup, który rozpocznie się 30 kwietnia. Tymczasem zapraszamy na zagraniczne podsumowanie siatkarskiego tygodnia ze słonecznej Italii.


Kobiety


W finale Serie A pań mogliśmy oglądać polsko-polski pojedynek, gdyż naprzeciw siebie stanęły zespoły Imoco Volley Conegliano oraz Igor Gorgonzola Novara. W obu z nich grają reprezentantki Polski, kolejno Joanna Wołosz i Malwina Smarzek-Godek. Drużyna Wołosz, która występuje w roli obrońcy tytułu, pokonała 3:2 rywalki z Trecate w pierwszym meczu finałowym. To już szósty triumf Imoco Volley nad podopiecznymi Stefano Lavariniego w tym sezonie. Sobotni mecz nie należał jednak do łatwych, co doskonale obrazuje druga odsłona, trwająca aż 50 minut. Wspomniana partia zakończyła się kosmicznym wynikiem 40:38, na korzyść zespołu Imoco Volley. Poziom spotkania był niesamowicie wyrównany, a obie drużyny prezentowały swoją najlepszą siatkówkę. Po stronie gospodyń świetnie piłki rozdzielała Joanna Wołosz, dodatkowo samodzielnie zdobywając 8 „oczek” dla swojego zespołu. Polka zdobyła 3 punkty atakiem, 4 blokiem i 1 bezpośrednio z zagrywki. Rozgrywająca mogła też liczyć na wspaniale spisującą się Paolę Egonu. Młoda Włoszka w niedzielnym meczu odnotowała imponujące 47 „oczek”, co przełożyło się na 59-procentową skuteczność w ofensywie. Z kolei w barwach Igor Gorgonzola Novara bardzo dobre spotkanie rozegrała druga z Polek – Malwina Smarzek-Godek. Atakująca była dużym wzmocnieniem dla swojej drużyny, łącznie zdobywając 20 punktów w meczu. Polka skończyła 17 z 44 posłanych do niej piłek, a do tego odnotowała trzy skuteczne bloki. Niedzielne widowisko z pewnością było godne miana finału włoskich rozgrywek, a zespół Joanny Wołosz dzięki zwycięstwu zbliżył się do obrony scudetto. Finałowa rywalizacja u pań toczy się do dwóch wygranych, więc Imoco Volley Conegliano już we wtorek (20 kwietnia, godz. 20:30) może zapewnić sobie mistrzostwo, jeżeli zwycięży drugie starcie.


Imoco Volley Conegliano – Igor Gorgonzola Novara 3:2 (23:25, 40:38, 26:24, 23:25, 15:9)
Joanna Wołosz – 8 punktów (3/4 w ataku, 4 bloki, 1 as)
Malwina Smarzek-Godek – 20 punktów (17/44 w ataku, 3 bloki)

 

Mężczyźni


Zespół Sir Safety Conad Perugia w środę jeszcze pod wodzą Vitala Heynena rozpoczął bezpośrednią walkę o mistrzostwo Włoch. Niestety nie był to wymarzony start drużyny polskiego selekcjonera. Siatkarze Perugii musieli uznać wyższość zawodników Cucine Lube Civitanova i przegrali pierwszy finałowy pojedynek 1:3. Mimo wyrównanego poziomu spotkania w decydujących momentach to podopieczni Gianlorenzo Blenginiego zachowali więcej zimnej krwi, co poskutkowało skutecznością na boisku. Po stronie obrońców tytułu brylował Roberlandy Simón. Kubański środkowy zdobył dla swojej ekipy 21 punktów, a 77% skuteczności w ataku może robić wrażenie na kibicach. Natomiast w szeregach Perugii Wilfredo Leon starał się trzymać ofensywę swojego zespołu, ale nie zawsze mu to wychodziło. Polski przyjmujący odnotował 42-procentową skuteczność, kończąc 15 z 36 posłanych do niego piłek. Do tego Leon dorzucił po jednym punkcie z zagrywki oraz bloku. Taka postawa lidera Sir Safety nie wystarczyła do pokonania świetnie grającego zespołu rywali. Drużynie Vitala Heynena nie pomógł też drugi z Polaków – Maciej Muzaj. Atakujący na boisku pojawił się w trzeciej odsłonie, ale dla swojego zespołu zdobył tylko 6 „oczek”. Polak, mimo iż słabo prezentował się w ofensywie – 27% skuteczności, to nieco lepiej spisał się na zagrywce, notując dwa asy serwisowe. Po zwycięstwie przez podopiecznych Heynena fazy zasadniczej apetyty na scudetto są ogromne, a pierwsza porażka spowodowała, że władze Sir Safety Conad Perugia podjęły decyzję o zwolnieniu Belga z funkcji trenera włoskiego klubu przed zakończeniem sezonu.


Sir Safety Conad Perugia – Cucine Lube Civitanova 1:3 (23:25, 25:22, 20:25, 20:25)
Wilfredo Leon – 17 punktów (15/36 w ataku, 1 blok, 1 as)
Maciej Muzaj – 6 punktów (3/11 w ataku, 1 blok, 2 asy)


Po zmianach na ławce trenerskiej zespołu Perugii, miejsce Vitala Heynena zajął Carmine Fontana, dotychczasowy asystent selekcjonera reprezentacji Polski we włoskim klubie. Zaskakująca decyzja o zwolnieniu Belga potrząsnęła zawodnikami Sir Safety, którzy w Civitanovie pokazali swoją najlepszą siatkówkę. Drużyna z Perugii pokonała gospodarzy 3:2, a swój zespół do zwycięstwa doprowadził niesamowity Wilfredo Leon. Nasz reprezentant odnotował świetne spotkanie, popisując się w ofensywie. Przyjmujący zdobył dla swojej drużyny kosmiczne 38 „oczek”, co było pobiciem rekordu punktowego włoskiej fazy play-off. Leon mógł się pochwalić 60-procentową skutecznością w ofensywie i solidnymi 48% pozytywnego przyjęcia. Kubańczyk oprócz fenomenalnego ataku straszył rywali również zagrywką, którą zdobył cztery punkty. Tak prezentujący się polski przyjmujący bez dwóch zdań został wybranym najbardziej wartościowym zawodnikiem niedzielnego meczu. Drugi z Polaków, Maciej Muzaj na boisku pojawił się w trzecim secie na krótkiej zmianie, jednak nie dołożył on punktów do dorobku zespołu. Drugie spotkanie finałowe SuperLegi nie było jednak tylko fantastycznym popisem Wilfredo Leona, ale również świetnym widowiskiem dla kibiców. Siatkarze Cucine Lube do końca walczyli o zwycięstwo, jednak w decydującej odsłonie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili goście i tym samym wynik finałowej rywalizacji wyrównał się – 1:1.


Cucine Lube Civitanova – Sir Safety Conad Perugia 2:3 (25:21, 21:25, 25:27, 25:23, 12:15)
Wilfredo Leon – 38 punktów (31/52 w ataku, 3 bloki, 4 asy)
Maciej Muzaj – nie punktował


Walka o scudetto u mężczyzn toczy się do trzech zwycięstw, tym samym przed nami jeszcze przynajmniej dwa finałowe mecze. Obie drużyny mają aspiracje i predyspozycje do wygranej, więc możemy spodziewać się wyrównanych i pełnych emocji spotkań. Pierwsze z nich już w środę (21 kwietnia) o godzinie 20:30.