PKO Ekstraklasa: Pogoń górą w starciu z Górnikiem

PKO Ekstraklasa: Pogoń górą w starciu z Górnikiem

  • Dodał: Kamil Czuj
  • Data publikacji: 20.04.2021, 19:55

Spotkanie 26. kolejki polskiej PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Pogonią Szczecin a Górnikiem Zabrze zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. Po trafieniu Kurzawy padł wynik 1:0.

 

Oba zespoły spisują się w tym sezonie dość różnie. Przed tym meczem „Portowcy” znajdowali się na drugiej lokacie z 47 punktami na koncie. Zawodnicy „Górników” byli zaś na dziewiątej pozycji z dorobkiem 33 „oczek” i bardzo dzielnie walczą o utrzymanie. W pierwszym meczu tych drużyn w tym sezonie Górnik wygrała 2:1, jednak teraz nie wydawał się być faworytem.

 

Obaj trenerzy mogli skorzystać w tym meczu praktycznie ze wszystkich zawodników ze swoich kadr.

 

Mecz od początku był bardzo wyrównany, jednak w 21. minucie to szczecinianie wyszli na prowadzenie. Zabawę piłką obrońców Górnika wykorzystała Pogoń, która szybko przejęła piłkę, Michał Kucharczyk podał do Rafała Kurzawy, a ten pewnie pokonał Martina Chudego.

 

Druga połowa wyglądała praktycznie identycznie. Żadna z drużyn nie potrafiła na dłużej przycisnąć rywala, czy stworzyć sobie dogodną sytuację na gola. Ostatecznie wynik rywalizacji nie uległ już zmianie i to Pogoń triumfowała 1:0.

 

Wynik ten spowodował, że Pogoń utrzymała swoją lokatę i jest co raz bliżej przynajmniej wicemistrzostwa. Dla Górnika porażka ta spowodowała, że mogą oni spaść w tabeli kilka pozycji w dół.   

 

 

 

Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 1:0 (1:0)

Bramki: 21’ Kurzawa

Pogoń: Stipica – Mata, Malec, Triantafyllopoulos, Bartkowski – Dąbrowski – Kurzawa (78’ Drygas), Kowalczyk (88’ Frączczak), Kozłowski (70’ Smoliński), Kucharczyk – Zahović (70’ Podstawski)

Górnik: Chudy – Gryszkiewicz, Paluszek, Wiśniewski – Janża, Nowak, Prochazka (61’ Kubicki), Ściślak (79’ Sobczyk), Pawłowski (79’ Rostkowski) – Boakye (55’ Krawczyk), Jimenez

Żółte kartki: 63’ Kowalczyk, 65’ Kozłowski - 13’ Prochazka, 17’ Janża, 79’ Nowak, 81’ Sobczyk, 82’ Paluszek

Sędzia: Zbigniew Dobrynin