Euroliga: trzy zespoły blisko Final Four, dogrywka w Barcelonie

Euroliga: trzy zespoły blisko Final Four, dogrywka w Barcelonie

  • Dodał: Kamil Karczmarek
  • Data publikacji: 24.04.2021, 09:40

Za nami drugie mecze ćwierćfinałowe fazy pucharowej koszykarskiej Euroligi. W trzech rywalizacjach faworyci wygrali kolejne spotkania na własnym parkiecie. W serii 2:0 prowadzą: Anadolu Efez z Realem Madryt, Armani Exchange Mediolan z Bayernem Monachium i CSKA Moskwa z Fenerbahce. Barcelona po dogrywce pokonała Zenit i doprowadziła do remisu.

 

W pierwszym meczu w rywalizacji Barcelony z Zenitem doszło do dużej niespodzianki. Rosyjski zespół pokonał na wyjeździe zwycięzcę sezonu zasadniczego. Drugie spotkanie serii, podobnie jak pierwsze było wyrównane. Do przerwy Barcelona prowadziła 38:29, ale w trzeciej kwarcie Zenit odrobił straty i było 48:48. Doszło do emocjonującej końcówki. Kevin Pangos na 40 sekund przed końcem oddał dwa celne rzuty wolne i był remis 66:66. Do końca podstawowego czasu gry Nikola Mirotić, a potem Pangos nie trafili rzutów na zwycięstwo i doszło do dogrywki. Ona także była wyrównana, a jej losy rozstrzygnęły się przede wszystkim na linii rzutów wolnych. Na kilka sekund przed końcem Zenit przegrywał 78:81 i mógł jeszcze wyrównać, ale przechwyt zanotował Adam Hanga. Węgier wcześniej trafił ważną trójkę i został bohaterem gospodarzy, którzy z problemami uniknęli drugiej porażki na własnym parkiecie. Dla Zenitu 23 punkty zdobył Kevin Pangos. Rosyjski zespół nadal jest w lepszej sytuacji, bo przy remisie 1:1 zagra dwa kolejne mecze we własnej hali, gdzie dodatkowo na trybunach pojawią się kibice.

Barcelona - Zenit St. Petersburg 81:78 (13:16, 25:13, 10:19, 18:18, 15:12)

W trzech pozostałych ćwierćfinałach wyżej rozstawione zespoły wygrały po raz drugi we własnych halach. Tym samym muszą zrobić tylko jeden krok do awansu do turnieju Final Four, który odbędzie się pod koniec maja w Kolonii. Anadolu Efez bez problemów wygrał z Realem Madryt. Już po pierwszej kwarcie turecka ekipa prowadziła 22:13, ale potem jeszcze powiększyła przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 91:68. Gospodarzy po zwycięstwo poprowadził duet Vasilije Micić (23 pkt.) i Shane Larkin (21 pkt.).

Anadolu Efez - Real Madryt 91:68 (22:13, 22:19, 21:13, 26:23)

W Mediolanie drugi mecz miał zupełnie inny przebieg niż pierwszy, który Armani Exchange rozstrzygnęło na swoją korzyść dopiero w ostatnich sekundach. Tym razem gospodarze od pierwszych minut odskoczyli Bayernowi. Po pierwszej kwarcie włoski zespół wygrywał 26:12, a w drugiej części gry różnica wzrosła do dwudziestu punktów. Po zmianie stron Bayern zniwelował stratę o połowę, ale nie zagroził gospodarzom. Na dodatek ławkę trenerską opuścić musiał trener Andrea Trinchieri. Armani wygrało 80:69. Dla gospodarzy 20 punktów zdobył Kevin Punter, a dla gości 23 oczka rzucił Wade Baldwin.

Armani Exchange Mediolan - Bayern Monachium 80:69 (26:12, 21:17, 18:24, 15:16)

CSKA Moskwa prowadzi już 2:0 z Fenerbahce. Drugie spotkanie serii było wyrównane jedynie przez kilkanaście minut. Pod koniec pierwszej połowy od wyniku 37:37 gospodarze zanotowali serię 9:0. Po przerwie Fenerbahce zniwelowało stratę do jednego punktu, ale podopieczni Dimitrisa Itoudisa odpowiedzieli i ostatecznie wygrali 78:67. Gościom nie pomogło nawet 27 punktów zdobytych przez Marko Guduricia.

CSKA Moskwa - Fenerbahce 78:67 (23:25, 27:17, 10:13, 18:12)

Kamil Karczmarek

Pasjonat sportu, a przede wszystkim igrzysk olimpijskich. Na portalu zajmuję się każdą odmianą kolarstwa, a także narciarstwem dowolnym, snowboardem, piłką ręczną i hokejem na lodzie.