PKO Ekstraklasa: Legia coraz bliżej mistrzostwa Polski
Mateusz Kostrzewa/Legia.com

PKO Ekstraklasa: Legia coraz bliżej mistrzostwa Polski

  • Dodał: Filip Zieliński
  • Data publikacji: 25.04.2021, 19:29

W dwudziestej siódmej kolejce PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk podejmowała stołeczną Legię. Warszawiacy zwyciężyli po bramce Tomasa Pekharta. Czwarty mecz bez straty bramki przybliżył ich do mistrzostwa Polski. 

 

Z pozycji faworyta do spotkania przystępowała ekipa Czesława Michniewicza. Lider, pomimo wyhamowania formy, zmierza po piętnasty tytuł mistrza Polski. Gdańszczanie pozostają w walce o czwarte miejsce, które przy wygranej Rakowa w Pucharze Polski, pozwoliłoby na zaprezentowanie się w Europie. Do tego celu przybliżyć ich miała dzisiejsze zwycięstwo. Ofensywne nastroje gospodarzy potwierdzał skład, w którym znalazło się dwóch napastników. Flavio oraz Łukasz Zwoliński od pierwszej minuty próbowali pokonać Artura Boruca, będącego niepokonanym od trzech spotkań. Początek "widowiska" był równie monotonny jak ostatnie mecze Legii. Lekką przewagę w posiadaniu piłki mieli goście, ale nie potrafili oni wypracować sobie dogodnych okazji bramkowych. Największym zagrożeniem bramki Dusana Kucika były strzały Filipa Mladenovicia oraz Luquinhasa, jednakże w obu sytuacjach bramkarz popisywał się świetną paradą. Pierwsza połowa minęła na wzajemnym wyczekiwaniu błędu rywali. 

 

Druga część spotkania zaskoczyła nas warunkami atmosferycznymi, gdyż pod koniec kwietnia piłkarze wyszli na zaśnieżone boisko. W pięćdziesiątej ósmej minucie stan wyniku uratował słupek, w który trafił Flavio Paixao. Opady śniegu, a tym samym większa losowość w zachowaniu piłki na murawie, spowodowała otwarcie meczu. Parę minut później, sam na sam z bramkarzem Legii starł się Łukasz Zwoliński, ale przeważyło doświadczenie Boruca, który wyrwał napastnikowi piłkę spod nóg. Pomimo rosnącej przewagi Lechii, to piłkarze ze stolicy wyszli na prowadzenie. Karnego podyktowanego na Luquinhasie, pewnie wykonał lider tabeli strzelców - Tomas Pekhart. Zwoliński miał pod koniec meczu jeszcze jedną okazję stanąć oko w oko z Borcem. W pojedynku ponownie górą był były zawodnik Celticu, a napastnik całe zdarzenie przypłacił zdrowiem, uderzając żebrami w słupek. Piłkę meczową na wyrównanie stanu gry miał Karol Fila. Młody obrońca uderzył jednak niecelnie i drugi mecz z rzędu opuszczał boisko, jako przegrany.

 

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 0:1 (0:0)

Bramki: 71' Pekhart

Lechia Gdańsk: Kuciak - Fila, Kopacz, Maloca, Conrado (65' Udovicic) - Kubicki, Makowski (87' Żukowski), Biegański (75' Gajos), Ceesay (46' Musolitin) - Zwoliński, Flavio (75' Saief)

Legia Warszawa: Boruc - Jędrzejczyk, Wieteska, Hołownia - Juranović, Slisz, Martins (46' Lopes), Mladenović - Kapustka (61' Gvilia), Pekhart, Luquinhas (92' Pekhart)

Żółte kartki: 28' Biegański, 70' Maloca - 45' Hołownia, 52' Pekhart

Sędzia: Jarosław Przybył

Filip Zieliński – Poinformowani.pl

Filip Zieliński

Dziennikarz Przeglądu Sportowego i Poinformowani.pl. Pasjonat polskiej ekstraklasy interesujący się również F1, dartem oraz sportami zimowymi. Zawodowo social media manager i trener szachowy. Twórca Zielnika Sportowego