Judo - European Open: Arleta Podolak triumfuje, Szymańska trzecia
Roberto Castro/brasil2016.gov.br, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

Judo - European Open: Arleta Podolak triumfuje, Szymańska trzecia

  • Dodał: Mateusz Kirpsza
  • Data publikacji: 01.05.2021, 19:05

Po sukcesie Beaty Pacut podczas Mistrzostw Europy i zdobycia złotego medalu judocy powrócili na tatami podczas European Open w Zagrzebiu. Polskę reprezentowało, aż 34 zawodników i zawodniczek. W sobotniej rywalizacji na tatami zaprezentowali się judocy niższych kategorii wagowych.

 

U pań nie oglądaliśmy żadnej naszej reprezentantki do -48kg. Jako pierwsza na macie zameldowała się Aleksandra Janeczko. Swoje pierwsze starcie przegrała z Cypryjką Sofia Asvesto i odpadła z turnieju. Była to jedyna Polka występująca w kategorii do -52kg. W -57kg mogliśmy obserwować zmagania, aż czterech naszych reprezentantek. Najlepiej poradziła sobie Arleta Podolak. W swojej początkowej drabince była niepokonana. Pokonała po kolei Łotyszkę Anastasije Sokirjanska, Fatione Kasapi z Kosowa oraz Kerem Primo z Izraela. W półfinale zmierzyła się z Hiszpanką Carla Ubasart Mascaro. Polka została ukarana podczas walki dwie żółtymi kartkami, jednak gdy zostało ostatnie półtora minuty, zdecydowała się na rzut, który sędziowie ocenili jako ippon. W finale przeciwniczką Podolak była zawodniczka z Izraela Maya Leopold. Pięć sekund trwało całe starcie. Polka szybko przeszła do ofensywy i udało się powalić rywalkę, zgarniając ippon. Na drugim starciu odpadła Lucja Obal, przegrywając z Lele Nairne z Wielkiej Brytanii. O jedną rundę dalej przeszły Zuzanna Łogożna i Daniela Badura. Pierwsza z Polek przegrała z Portugalką Wilsa Gomes, a druga z Flaka Loxha z Kosowa. 

 

W ostatniej kategorii żeńskiej -63kg wystąpiło, aż siedem naszych reprezentantek. Świetnie zaprezentowały się Angelika Szymańska oraz Aleksandra Sokołowska. Pierwsza z Polek przebrnęła jak burza przez początkową drabinkę. W tabeli rozstawionych zmierzyła się z Joanne van Lieshout, która w pierwszej rundzie pokonała Agatę Szafran. Starcie było wyrównane, jednak gdy rozpoczęła się minuta do końca, Holenderka zapięła trzymanie i zyskała ippon. Sokołowska również świetnie radziła sobie w pierwszej fazie turnieju. Uległa dopiero Chorwatce Ivie Oberan, która zwyciężyła drabinkę. Trafiła następnie do repasaży, gdzie pokonała Ukrainkę Yulie Hrebenozhko, powalając ją na plecy, dzięki czemu zgarnęła ippon. W ostatniej walce Polki stanęła naprzeciw siebie. Pierwsze minuta była bardzo zacięta, lecz Szymańska założyła trójkąt nogami i Sokołowska odklepała. Tym samym Angelika zajęła trzecie miejsce w swojej kategorii. Inne nasze zawodniczki zaprezentowały się następująco. Martyna Glubiak odpadła w drugiej rundzie z Dunką Asta Hagelskjaer. W tej samej części turnieju odpadły Agata Zacheja z Rumunką Florentina Ivansescu oraz Agata Pałka z Chorwatką Katarina Kristo. Na trzeciej rundzie zmagania zakończyła Natalia Kropska, ulegając Czeszce Michaeli Kulikovej. 

 

U mężczyzn w najlżejszej -60kg kategorii wystąpiło trzech reprezentantów Polski. Na pierwszej rundzie start zakończyli Dawid Hypta oraz Szymon Śmiegel. Pierwszy z nich uległ Włochowi Rocco Terranova, a drugi Brytyjczykowi Dylanowi Munro. Do drugiej rundy doszedł Paweł Tylek. Najpierw pokonał Węgra Daniela Monoriego, lecz Justo Nunez Rodriguez z Hiszpanii okazał się za silny na Polaka. Do 66kg Polskę reprezentowało dwóch zawodników. Bartłomiej Garbacik uległ w premierowej walce Rumunowi Alinowi Albu. Szymon Przybylski w pierwszych starciu pokonał Marino Tomasa z Chorwacji. W drugiej rundzie znów Hiszpanie okazali się górą, gdyż Przybylski uległ Adrianowi Nieto Chinarro.

 

W kategorii -73kg jedynym Polakiem był Wiktor Mrowczyński. Zmagania rozpoczął od drugiej rundy, w której pokonał Giovanniego Zarace z Włoch. Następnym przeciwnikiem naszego reprezentanta był kolejny Włoch Andrea Spicuglia, który również musiał uznać wyższość Mrowczyńskiego. W ostatnim pojedynku drabinki zmierzył się z Andrea Sulcem. Rumun minutę przed końcem regulaminowego czasu zdobył ippon, pokonując Polaka. W repasażach rywalem był trzeci Włoch Luigi Brudetti. Jak mówi stare polskie powiedzenie "do trzech razy sztuka", to tym razem Mrowczyński uległ rywalowi z półwyspu Apenińskiego. 

Mateusz Kirpsza

Pismak, który nie pogardzi żadnym sportem. Uwielbiam w szczególności zimowe dyscypliny oraz lekkoatletykę.